Temat dzikich wysypisk i podrzucania odpadów w rejony koszy na drobne odpady był wielokrotnie przez nas poruszany. Wczoraj w Zawoi Wilcznej mieszkańcy namierzyli kolejne i…
- Piękna pogoda. Środek wakacji. I wolna sobota. Od samego rana przystanek w Zawoi Wilcznej przypominał dziś wysypisko śmieci – opisuje zaistniałą sytuację mieszkaniec Zawoi Górnej Michał Bartytel. Nie bez racji, patrząc na rodzaj odpadów, zauważył, że bałaganu nie narobili turyści, lecz ktoś miejscowy. - Serdecznie nie pozdrawiam... – zwrócił się zawojanin do osoby, która podrzuciła odpady. Dodał, że być może worki ze śmieciami zostały roztargane przez zwierzęta. Niemniej ktoś to worki tam wyniósł i zostawił.
Michał Bartyzel postanowił nie czekać na reakcję służb komunalnych. „Zakasał rękawy” i wspólnie z Elżbietą Spyrką posprzątali przystanek i jego otoczenie. - Przynajmniej w niedzielę nie będzie straszył... – skomentował.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze