Każdego roku na przełomie zimy i wiosny dochodzi do pożarów spowodowanych wypalaniem traw i nieużytków rolnych. Bardzo szkodzi to środowisku i stanowi zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Jak bardzo wypalane traw jest niebezpieczne, można było się przekonać dwa lata temu, gdy ogień zniszczył wiele hektarów Biebrzańskiego Parku Narodowego, a akcja gaśnicza trwała wiele dni.
Wypalanie łąk, pastwisk, ugorów i trzcinowisk jest praktyką niebezpieczną dla życia, zdrowia i mienia, zakazaną, a także nieuzasadnioną agrotechnicznie. Podczas pożaru zniszczona zostaje warstwa życiodajnej próchnicy, giną zwierzęta oraz mikroorganizmy odpowiadające za równowagę biologiczną. Po pożarze gleba staje się jałowa i potrzebuje dużo czasu na regenerację. Zdarza się również, że ogień rozprzestrzenia się w tak niekontrolowany sposób, że zagraża życiu i zdrowiu, dociera do lasów, a także zabudowań gospodarczych, powodując dodatkowe, dotkliwe straty.
Wypalania traw zakazują przepisy ustaw o ochronie przyrody i o lasach, a kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść 5-20 tys. zł. Co więcej, jeśli w wyniku podpalenia dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie na wiele osób albo zniszczenia mienia dużych rozmiarów, sprawca podlega karze pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Prawo do nakładania kar ma również Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. By ubiegać się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe PROW, rolnicy są zobligowani m.in. do niewypalania gruntów rolnych. Złamanie tego zobowiązania grozi nałożeniem kary finansowej zmniejszającej wszystkie otrzymywane płatności od 1 proc. wzwyż – w zależności od stopnia winy rolnika. Wyższe kary przewidziane są dla tych, którzy świadomie wypalają grunty rolne. Muszą oni liczyć się z obniżeniem płatności nawet o 25 proc. Agencja może również pozbawić beneficjenta całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok, jeśli stwierdzone zostanie uporczywe nieprzestrzeganie zakazu wypalania traw.
Od 2015 r. ARiMR za wypalanie gruntów rolnych nałożyła sankcje na 137 rolników. Warto jednak podkreślić, że w ostatnich latach takich przypadków było jedynie od kilku do kilkunastu.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak prosto ograniczyć pożary traw o połowę ? Zabronić jazdy OSP jako pojazd uprzywilejowany, tylko normalny przejazd...
Zabrać kasę przeznaczoną na inwestycje w danej wiosce, i uzależnić od najmniejszej interwencji straży w gaszeniu wypalania traw. A może promować kapusi którzy będą donosić na tych co podpalają. Tak działają w sprawie pieców. C. O. Chodzą na donosy.
Wypalanie traw od zawsze sprzyjało wzrostowi wegetatywnemu, nasi pradziadkowie i dziadkowie dobrze o tym wiedzieli. Teraz mamy grupę zielonych aktywistów dzięki którym niedługo kleszcze i ślimaki nas wpierdolą. Ty nie możesz mieć własnych warzyw na działce, masz kupować w supermarketach panie Kowalski.
Jak prosto ograniczyć pożary traw o połowę ? Zabronić jazdy OSP jako pojazd uprzywilejowany, tylko normalny przejazd...
Zabrać kasę przeznaczoną na inwestycje w danej wiosce, i uzależnić od najmniejszej interwencji straży w gaszeniu wypalania traw. A może promować kapusi którzy będą donosić na tych co podpalają. Tak działają w sprawie pieców. C. O. Chodzą na donosy.
Wypalanie traw od zawsze sprzyjało wzrostowi wegetatywnemu, nasi pradziadkowie i dziadkowie dobrze o tym wiedzieli. Teraz mamy grupę zielonych aktywistów dzięki którym niedługo kleszcze i ślimaki nas wpierdolą. Ty nie możesz mieć własnych warzyw na działce, masz kupować w supermarketach panie Kowalski.