Reklama


Wspólnie przy stole wigilijnym

24/12/2022 15:01

Wigilia jest jednym z najpiękniejszych zwyczajów Świąt Bożego Narodzenia. Rodziny są wtedy razem. Łączymy się w jedności i miłości.

WIGILIJNA TRADYCJA CHRZEŚCIJAŃSKA

Słowo wigilia pochodzi z języka łacińskiego i oznacza przede wszystkim czuwanie. Dawniej bowiem wszystkie większe święta poprzedzały wigilie, a wierni oczekiwali ich modląc się przez całą noc. Wigilia znana już była w VI stuleciu głównie jako dzień przygotowania się wiernych na przyjęcie Dzieciątka. Wywodzi się z tradycji starochrześcijańskiego, wspólnego spożywania posiłku, symbolizującego wzajemne braterstwo i miłość wszystkich ludzi. W drugiej połowie IV wieku sobór laodycejski zakazał odbywania tej praktyki w świątyniach. W związku z tym wierni zwyczaj ten przenieśli do swoich rodzinnych domów. W Polsce wigilia zaczęła stopniowo upowszechniać się wraz z przyjęciem chrześcijaństwa. Posiłek wigilijny poprzedza wspólna modlitwa, odczytanie fragmentu Ewangelii według św. Łukasza o narodzinach Jezusa Chrystusa i dzielenie się opłatkiem. Po spożyciu wieczerzy następuje śpiewanie kolęd. Przed północą mieszkańcy gromadnie udają się do swych świątyń na Pasterkę, upamiętniającą przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich pokłonu nowo narodzonemu Mesjaszowi.

Reklama

WIGILIJNA TRADYCJA LUDOWA, CZYLI O TYM JAK TO BYŁO DAWNIEJ NA PODBESKIDZI

Tego dnia mieszkańcy nie odwiedzali się nawzajem, gdyż mogło to przynieść nieszczęście. Wierzyli, że to co się czyni w wigilię może mieć wpływ na ich życie w przyszłym roku. Dorośli unikali więc kłótni, plotkowania i płaczu. Dzieci starały się być grzeczne, aby starsi ich nie karcili. Każdy w wigilię chciał być dobry, pracowity, uczynny. Obmywano się w wodzie, w której umieszczano srebrny lub złoty pieniądz, aby zapewnić sobie zdrowie, pomyślność i dobrobyt. Gospodyni o świcie przynosiła wiaderko napełnione zimną wodą rzeczną lub źródlaną, po czym zanurzała w niej gałązkę jedliny i kropiła domowników mówiąc: „Na scęście, na zdrowie, na tom Bozom Wilijom! Zebyście tu byli zdrowi i weseli jako w niebie janieli!”

Reklama

Starsi mieszkańcy Podbeskidzia twierdzą, iż gdy w noc wigilijną jasno świecą gwiazdy, to kury przez cały następny rok będą znosić bardzo dużo jajek. Dziewczęta wynosząc śmieci na zewnątrz po wysprzątaniu domu, nadsłuchiwały, z której strony zaszczeka pies, gdyż stamtąd miał przyjść ich przyszły narzeczony.

O świcie w wigilię gospodarze, albo ich synowie szli do lasu, aby ściąć jodełkę i przynieść ją do chaty. Później szczególnie dzieci przystrajały ją różnymi błyskotkami. Dawniej mieszkańcy uważali, aby do końca świąt nie opadły szpilki z choinki. Gdy tak się stało spodziewali się pomoru drobiu, świń czy bydła.

Reklama

Przed wigilijną wieczerzą w izbie umieszczano snop niemłóconego zboża stanowiącego symbol dostatku. Na całej powierzchni stołu rozkładano siano. Następnie stół nakrywano białym, lśniącym obrusem. Kładziono na nim nożyce, aby dziewczęta rychło wyszły za mąż, a chłopcy ożenili się, klucze po to, by złodzieje nie okradli gospodarstwa, a także czosnek, żeby cała rodzina była silna i zdrowa w ciągu nowego roku.

Wigilijny stół obfity był podobnie jak i dziś w potrawy postne takie jak np. ryż z jabłkami, kwaśnica z ziemniakami, zupa grzybowa, pierogi z kapustą i grzybami, kapusta z grochem lub fasolą, łazanki, barszcz z uszkami, ryby, śledzie, kompot z suszonych owoców głównie ze śliwek albo jabłek (tzw. pieczarek). Zarówno dawniej jak i dzisiaj zostawia się jedno dodatkowe nakrycie dla zabłąkanego wędrowca.

Reklama

Gospodarz po wigilijnym posiłku udawał się zwykle do sadu i opukiwał drzewa, aby lepiej rodziły. Młodzi chłopcy przychodzili na tzw. podłazy, czyli z życzeniami świątecznymi do domów panien, będących na wydaniu. Siano z wigilijnego stołu dawano do zjedzenia bydłu, aby cieszyło się zdrowiem. Seniorzy twierdzili, iż o północy zwierzęta mówią ludzkim głosem, a woda w studniach zamienia się w wino.

Wiersze mojego autorstwa o opłatku i Wigilii.

 

DAR PONADCZASOWY

Cieplutki i przaśny

opłatek

z pszennej mąki i wody

Reklama

śnieżny

nawet drożdży nie potrzebuje

by rosło

pojednanie

 

Bądźmy stale

chlebem podzielnym

nie tylko

przy wigilijnym stole

 

WIGILIA

Tradycyjnie sianko pod obrusem białym.

Choinka błyszczy bombkami i lampek światłem.

Pierwsza gwiazdka migoce na niebie

a my w modlitwie w kolędach lgniemy do siebie.

 

Z serca wyciągamy chleba opłatek

aby u nas i u wszystkich gościł dostatek

też zdrowie szczęście pomyślność miłość

spełnienie marzeń i wzajemna życzliwość.

 

Dom pachnie sporządzonymi daniami

darami lasów wód pól i ogrodów

Reklama

a wśród nich barszczem czerwonym z uszkami

rybą z surówką i kompotem z suszonych owoców

kluskami krokietami z kapustą i grzybami

łazankami karpiem z jarzynami w galarecie

sernikiem ciastkami posypanymi cukrem

orzechami w syropie malinowym i miodzie

kutią sałatkami różnymi i śledziami z octem.

 

O północy na Pasterce po wieczerzy

upamiętnimy oczekiwanie i modlitwę pasterzy

którzy żwawo przybyli do Betlejem

i narodzone Dziecię przywitali pokłonem.

 

I my nośmy Jezusa w sercu

powierzając z ufnością życie Jemu.

I żyjmy w miłosierdziu dla drugiego

Reklama

byśmy kiedyś razem spotkali się w raju

tego wszystkiego życzę każdemu.

 

Kazimierz Surzyn

 

Źródła:

 

  1. Obrzędy ludowe według relacji: Marianny Brożyny, Heleny Surzyn, Stanisława Surzyna, Marii Dyrcz, Jana Radwana.

  2. Kalendarz SGB z 2000 roku.

  3. Kazimierz Surzyn, Legendy Podbabiogórskie, Wadowice 2010.

  4. Kazimierz Surzyn – zbiory wierszy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama