W Światowy Dzień Ubogich, kiedy – jak podkreśla prezes PCK w Lachowicach, Grzegorz Krawczyk – cały Kościół w szczególny sposób zatrzymuje się przy tych najbardziej doświadczonych przez los, wolontariusze Koła PCK wyruszyli do Krakowa. Ich celem był Dworzec Główny, miejsce, w którym wielu bezdomnych szuka choć odrobiny ciepła, zrozumienia i życzliwego spojrzenia.
Na zimnej płycie dworca wolontariusze rozstawili termosy z gorącym, treściwym, mięsnym gulaszem podawanym z chlebem. Dla wielu potrzebujących był to nie tylko posiłek, ale także znak troski i odzyskanej godności. Obok tego wydawano zimową, aromatyczną herbatę oraz pączki i drożdżówki, które – jak relacjonował prezes – wywoływały u bezdomnych wspomnienia domowego ciepła i normalności, której tak długo nie doświadczają.
Najbardziej poruszające były rozmowy: długie, pełne bólu i nadziei, prowadzone z uważnością i szacunkiem. Wielu bezdomnych przyznawało, że od dawna nikt ich tak nie wysłuchał ani nie spojrzał na nich jak na drugiego człowieka.
Wolontariusze z Lachowic przywieźli także ogromną ilość ciepłej odzieży: kurtki, bluzy, bieliznę, skarpety, rękawice oraz koce i kołdry. Jak zaznacza Grzegorz Krawczyk, cały bus został wypełniony dobrocią ludzi, którzy odpowiedzieli na apel Koła PCK. Wszystkie rzeczy rozeszły się w kilka chwil, trafiając dokładnie tam, gdzie były najbardziej potrzebne.
Wyjątkowe podziękowania prezes skierował do Domu Weselnego Tequila Event w Kukowie, który przygotował kilkadziesiąt litrów gorącego, mięsnego gulaszu oraz zimowej, pachnącej herbaty. Całość została przekazana całkowicie gratis, „z potrzeby serca”, co umożliwiło nakarmienie dziesiątek głodnych i zziębniętych osób.
W działania na dworcu włączyli się również wolontariusze Grupy Młodzieżowej SIM PCK Kraków, a swoją obecnością akcję wsparła Małgorzata Pyka – Dyrektor Polskiego Czerwonego Krzyża w Małopolsce, co było ważnym gestem jedności i wsparcia.
Do Krakowa z Lachowic wyruszyli wolontariusze Koła PCK: Maciej, Julia, Ania, Ela i Bartłomiej, którym prezes Grzegorz Krawczyk podziękował za pełne oddania zaangażowanie i serce okazane każdemu potrzebującemu.
Na zakończenie Grzegorz Krawczyk wyraził wdzięczność wszystkim, którzy odpowiedzieli na apel i przekazali odzież oraz koce. Podkreślił, że „nie liczy się to, co mamy, ale to, jak bardzo potrafimy kochać”, a każdy człowiek – niezależnie od tego, gdzie śpi – zasługuje na ciepło, szacunek i nadzieję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze