Reklama


Wolny jak ptak i widoki, które zapierają dech w piersiach

05/04/2022 13:03

Ludzie od wieków marzyli o lataniu, które upowszechniło się w erze samolotów. Jednak podróż statkiem powietrznym nie daje takiej swobody, jak lot paralotnią, dzięki której można poczuć się niczym ptak. Przekonuje o tym Adam Suski, który od ponad dekady podziwia świat z góry.

Mieszkający w Grzechyni 57-letni Adam Suski wspomina, że o lataniu marzył od lat młodości, czyli gdy był jeszcze uczniem szkoły średniej. Jak wielu młodych mężczyzn kupował „Młodego technika”, w którym między innymi znaleźć można było instrukcje jak skonstruować sprzęt, który pozwoli wzbić się w powietrze.

Ostatecznie przygodę w paralotniarstwem grzechynianin zaczął 12 lat temu. Jak wspomina obecnie paralotnię można kupić już za około 4-5 tys. zł, ale pewniejszy, a co za tym idzie bezpieczniejszy sprzęt to wydatek około 10 tys. zł. Kilka tysięcy złotych trzeba także wysupłać na ukończenie stosowanych kursów i uzyskanie licencji.

Reklama

Adam Suski latał już nad Beskidem Wyspowym, jak i Słowacją. Kiedy jednak nie ma wiele czasu chętnie lata nad powiatem suskim. Startuje z Juszczyna, a potem… - Wystarczy wzbić się nieco w powietrze, wznieść się nad Policę i już można podziwiać jeziora Mucharskie, Orawskie i Żywieckie, Tatry, a przy dobrej przejrzystości powietrza widać nawet kominy w Skawinie, czy Jaworznie – opowiada Adam Suski. Śmieje się, że największym wysiłkiem jest dotarcie na punkt startu. Wdrapanie się na wniesienie z paralotnią ważącą 17-18 kg daje niekiedy w kość. – W moim wieku to każdy kilogram ciąży. Ale podobno sport to zdrowie – śmieje się.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości