Reklama


Wilki w Polsce: Ochrona pod presją, a Unia Europejska zmienia zasady gry

Wilk – symbol dzikiej przyrody i jednocześnie obiekt sporów między ekologami i myśliwymi – w Polsce budzi emocje jak mało który temat. Na dzień 24 marca 2025 roku, w przededniu wejścia w życie zmian proponowanych przez Unię Europejską, warto przyjrzeć się, co słychać z wilkami w naszym kraju – jak wygląda ich ochrona, jakie są zasady polowań i co może się zmienić w najbliższych miesiącach. Dodatkowo jest to ważny dla nas temat ze względu na pojawiające się informacje o wilkach, które zaczynają wychodzić między domy w powiecie suskim.

Wilki w Polsce: Stan obecny
W Polsce wilk (Canis lupus) od 1998 roku jest pod ścisłą ochroną na mocy Rozporządzenia Ministra Środowiska. To efekt długoletnich wysiłków, dzięki którym populacja tych drapieżników odbiła się od krawędzi wyginięcia – z kilkuset osobników w latach 90. do około 2000-2300 dziś, według szacunków naukowców ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” i Instytutu Biologii Ssaków PAN. Wilki żyją głównie w lasach wschodniej i południowej Polski (np. Puszcza Białowieska, Bieszczady), ale coraz częściej zapuszczają się na zachód, gdzie kiedyś ich nie było.

Polowania na wilki są w Polsce zabronione – wyjątkiem są sytuacje, gdy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla ludzi lub zwierząt gospodarskich. Wtedy zgodę na odstrzał wydaje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ), ale to rzadkość – w ostatnich latach takie przypadki można policzyć na palcach jednej ręki. Za nielegalne zabicie wilka grozi grzywna lub nawet do 5 lat więzienia, co pokazuje, że prawo stoi po stronie ochrony tego gatunku. Rolnicy, którzy tracą owce czy krowy przez wilki, mogą dostać odszkodowania, choć system ich przyznawania bywa krytykowany jako zbyt skomplikowany i wolny.



Unia Europejska wchodzi do gry
Wszystko może się zmienić za sprawą decyzji UE. W grudniu 2023 roku Komisja Europejska zaproponowała obniżenie statusu ochronnego wilka w ramach Konwencji Berneńskiej – z „ściśle chronionego” (Załącznik II) na „chroniony” (Załącznik III). 3 grudnia 2024 roku Stały Komitet Konwencji Berneńskiej przegłosował tę zmianę, a weszła ona w życie 7 marca 2025 roku. Polska, razem z innymi krajami UE, poparła ten ruch, mimo protestów ekologów i naukowców.

Co to oznacza w praktyce? Wilk wciąż będzie chroniony, ale państwa członkowskie dostaną „większą elastyczność” w zarządzaniu populacją – czytaj: legalny odstrzał stanie się możliwy, jeśli kraj uzna, że wilków jest za dużo albo powodują za duże szkody. W UE żyje dziś ponad 20 tysięcy wilków, a ich liczba rośnie – dla jednych to sukces ochrony przyrody, dla innych problem, bo ataki na zwierzęta hodowlane się nasilają. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen mocno popiera zmiany – nie bez powodu, bo w 2022 roku wilk zagryzł jej kucyka Dolly w Niemczech, co dodało sprawie osobistego smaczku.

Reklama



Co się zmieni w Polsce?
Na razie polski rząd, mimo poparcia dla zmian w UE, deklaruje, że nie planuje obniżać statusu ochronnego wilka w kraju. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Mikołaj Dorożała, stwierdził w grudniu 2024 roku, że „Polska nie zamierza na razie korzystać z tej furtki”. Wilki wciąż mają u nas być pod ścisłą ochroną, a polowania nie wchodzą w grę – przynajmniej oficjalnie. Ale presja rośnie. Hodowcy i myśliwi od lat narzekają na straty w inwentarzu i domagają się większej kontroli populacji. W Sejmie w 2024 roku padały głosy, że „człowiek powinien regulować przyrodę”, a Ministerstwo Rolnictwa wspierało pomysł zdjęcia ścisłej ochrony.

Z drugiej strony, naukowcy jak prof. Sabina Nowak i dr hab. Robert Mysłajek ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” biją na alarm. Twierdzą, że polowania nie rozwiążą problemu – badania z krajów jak Słowacja pokazują, że odstrzał może nawet zwiększać konflikty, bo młode wilki, pozbawione liderów watahy, częściej atakują stada. Do tego wilki są sojusznikami lasów i rolników – regulują populację dzików (zmniejszając ASF) i jeleni, co chroni uprawy i młode drzewa.



Ochrona vs. konflikty
Polska ma narzędzia, żeby łagodzić spory z wilkami bez strzelb. UE oferuje fundusze (nawet 150 mln euro!) na ochronę stad – ogrodzenia elektryczne, psy pasterskie czy fladry – ale nasz rząd od lat nie chce z nich korzystać, co dziwi ekspertów. W efekcie hodowcy czują się pozostawieni sami sobie, a wilk staje się kozłem ofiarnym. Organizacje jak WWF Polska czy Greenpeace podkreślają, że edukacja i prewencja to klucz – tam, gdzie stada są dobrze chronione, ataki są rzadkością.

Reklama



Co dalej?
Od 7 marca 2025 roku UE może znowelizować Dyrektywę Siedliskową, co da Polsce zielone światło na poluzowanie ochrony wilka. Decyzja będzie zależeć od rządu, parlamentu i nacisku społecznego. Ekologów martwi, że lata pracy nad odbudową populacji pójdą na marne, a myśliwi i rolnicy już zacierają ręce na myśl o legalnych polowaniach. Na razie wilki w Polsce są bezpieczne – ale jak długo? Jeśli presja polityczna i lobbing wygrają, możemy zobaczyć powrót wilka na listę gatunków łownych, co dla wielu byłoby krokiem wstecz w ochronie przyrody.

Jedno jest pewne: wilk w Polsce to nie tylko zwierz w lesie, ale i gorący temat, który dzieli ludzi. Jak myślisz – chronić czy regulować? Daj znać, co sądzisz!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/03/2025 16:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości