W poniedziałek, 20 października 2025 roku, świat na moment się zatrzymał. Z milionów komputerów i telefonów zniknęły połączenia, a użytkownicy z całego globu zaczęli zgłaszać problemy z dostępem do stron internetowych i aplikacji. Jak się okazało, powodem była poważna awaria infrastruktury Amazon Web Services (AWS) - jednej z największych platform chmurowych na świecie.
Awaria rozpoczęła się około południa czasu polskiego. W krótkim czasie przestały działać lub zaczęły mocno się zacinać aplikacje, z których korzystają setki milionów użytkowników m.in. Snapchat, Fortnite, WhatsApp, Spotify, Netflix, a także usługi wielu banków, serwisów e-commerce i portali informacyjnych.
Jak podaje agencja Reuters, problemy dotyczyły jednej z kluczowych stref serwerowych AWS - US-EAST-1 w Wirginii (USA). To właśnie tam znajduje się centrum danych obsługujące znaczną część ruchu sieciowego dla Europy i Ameryki Północnej. Awaria dotknęła nie tylko strony rozrywkowe, ale również aplikacje rządowe i systemy logistyczne.
Choć awaria miała źródło po drugiej stronie Atlantyku, skutki błyskawicznie rozlały się na cały świat. W Polsce użytkownicy zgłaszali trudności z logowaniem do aplikacji bankowych, sklepów internetowych i komunikatorów. W niektórych firmach tymczasowo przestały działać wewnętrzne systemy sprzedażowe i zarządzania dokumentami.
Specjaliści tłumaczą, że dzisiejszy internet działa jak jeden organizm. Gdy zawodzi jedno z jego „serc”, kolejne części sieci zaczynają reagować łańcuchowo. Jak zauważa „The Guardian”, dzisiejsze uzależnienie globalnej gospodarki od kilku gigantów technologicznych pokazuje, jak krucha potrafi być cyfrowa codzienność.
Choć po kilku godzinach większość usług zaczęła wracać do normy, wiele firm nadal odczuwało spowolnienia i błędy w przesyłaniu danych. Dla przeciętnego użytkownika była to jedynie irytująca przerwa w dostępie do ulubionej aplikacji. Dla przedsiębiorstw i instytucji finansowych kosztowne przestoje, które mogły trwać nawet kilka godzin.
Amazon Web Services potwierdził incydent w komunikacie technicznym i poinformował, że „problemy z łącznością i nadmierne obciążenie infrastruktury w jednym z regionów zostały zidentyfikowane i stopniowo usuwane”.
Choć awarie w internecie nie są niczym nowym, eksperci podkreślają, że skala tej może stanowić punkt zwrotny w myśleniu o bezpieczeństwie sieci. Coraz częściej mówi się o potrzebie dywersyfikacji infrastruktury, czyli rozproszenia usług pomiędzy wielu dostawców.
- „Zbudowaliśmy internet, który jest globalny, ale jego fundamenty wciąż należą do kilku firm. To ogromne ryzyko” - ocenił jeden z ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa cytowany przez Reutersa.
Dla zwykłych użytkowników ta awaria była też przypomnieniem, jak bardzo codzienność – praca, rozrywka, bankowość czy komunikacja – zależą od stabilnego połączenia z siecią.
Wieczorem 20 października sytuacja wróciła do normy. Strony i aplikacje działały już poprawnie, a serwery AWS stopniowo odzyskiwały pełną sprawność. Jednak echo tej awarii pozostanie na długo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze