Dziś rano informowaliśmy, że na Juszczyńskich Polanach dostrzeżono obecność wilka. Po naszym artykule otrzymaliśmy wiele sygnałów od czytelników, którzy widzieli te drapieżniki także w innych miejscowościach. W Zawoi wręcz między domami! Czy jest zatem czego się bać.
- Dzisiaj w samo południe wilk przechadzał się drogą pomiędzy domami w odległości około 300 metrów od Zawoi Centrum. Proszę zwrócić uwagę głównie na bezpieczeństwo dzieci, często powracających samodzielnie z pobliskiej szkoły. Przecież do domu mają raptem pięć minut czy kwadrans – napisała do nas jedna z mieszkanek Zawoi. I trudno nie przyznać jej racji, gdyż wilki z racji swojego wyglądu z jednej strony wzbudzają podziw, ale z drugiej to dzikie zwierzęta, które posiadają instynkt łowiecki.
Inna mieszkanka Zawoi (przysiółka Smyraki) poinformowała nas, że często rano na świeżym śniegu widać ślady, strzępy futra i odchody wilków. Jeden z mieszkańców idąc na spacer ze swoimi psami o zmierzchu spotkał wilka, który wyszedł na drogę prowadzącą do Piergiesowych Polanek. Na szczęście zachował spokój i udało mu się powoli wycofać i oddalić od miejsca spotkania. Obecność wilków jest zgłaszana przez przyjezdnych turystów i sąsiadów również w okolicy byłego schroniska na Smyrakach oraz na polach pod lasami w kierunku Zwaliska.
Warto zatem zachować ostrożność, ale nie należy wpadać w panikę. Leśnicy podkreślają, że wilki są gatunkiem, który co do zasady nie atakuje ludzi. Gdy już staniemy w nim „oko w oko”, to nie możemy okazywać strachu, a tym bardziej zdenerwowania. Wręcz przeciwnie. Powinniśmy zachowywać się spokojnie i podobnie jak w przypadku innych drapieżników nie odwracać się do nich tyłem, a tym bardziej uciekać. Natomiast, by nie kusić losu, warto powoli, krok po kroku, zwiększać odległość, cały czas mając wzrok skierowany na wilka, choć nie skierowany prosto w jego oczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze