Giewont
Piękny jest Giewont
choć zdobyć szczyt
nie tak wcale łatwo -
serca biją mocniej
leją się stróżki potu
po zmęczonych twarzach
a nogi niczym z gąbki
trochę opuchnięte bolą
Będąc na szczycie
zatapiamy się w zieleni
i jak ptaki skrzydła – ręce
rozkładamy w przestrzeni.
Pod Krzyżem klęcząc
w ciszy się modlimy
Bogu dziękując szczerze
za szczęśliwe życie.
Patrzymy dumnie z wysokości
na wszystkie przeszkody
które właśnie pokonaliśmy
tak samo jak te inne
napotkane w codzienności.
Jesteśmy radośni spokojni
z bezcenną błogą harmonią
naszych serc z cudem natury
i z miłością prawdziwą
taką na dobre i na złe.
Błękit upiększa krzewy i kwiaty
promienie dopieszczają subtelnie.
Spojrzeniami łapiemy różany
przechodzący w czerwień zachód.
Cicho nie budźmy rycerzy
kiedy przyjdzie czas wstaną
aby bronić Tatr Polski świata
przed wrogiem niosąc wolność.
Na Babiej Górze
Ze szczytu patrzymy na wielkość przyrody
bujność traw lasów w nieskalanym błękicie
na skały odbijające promienie słoneczne
i majestatyczność królowej Beskidów
Na urzekające w reglu dolnym resztki
puszczy karpackiej z cudnymi lasami
liściastymi oraz mieszanymi w górnym
na stare naturalne i przepiękne świerki
powyżej na rozległe kosodrzewiny
a w partiach szczytowych na urocze
łąki wysokogórskie zwane halami
Wśród dźwięków i kolorów górskich
buduję hierarchię ważnych wartości
z miłością prawdziwą dobrocią serca
które każą mi wzrastać ponad swoje ego
i doceniać piękno moc magię natury
Dolina Chochołowska
Potężne dumne szczyty wierzchołkami
sięgają chmur pławiąc się w szafirze nieba
zbudowane z finezyjnych gnejsów granitów
łupek wapieni kredowych i dolomitów.
Na Polanie Chochołowskiej często gościł
turystycznie Karol Wojtyła nasz umiłowany
pielgrzym Ojciec Święty Jan Paweł II.
Tu kręcono śliczną scenę z kuligiem
do filmu Potop ku pokrzepieniu serc.
Też siódmy odcinek słynnego Janosika.
Misternie szkolono komandosów a swoje
zawody mieli odważni ratownicy tatrzańscy.
Góralskiego raju w bliskości czarownych Tatr
dostarczyły piesze wędrówki z malowniczymi
widokami zieleni lasów dolin wzgórz zapachów
a duchowego wymiaru dodała urokliwa
kaplica świętego Jana Chrzciciela. Bardzo
smakowały świeże owcze sery w bacówkach.
Zachwyciła Polana Chochołowska otoczona
majestatycznymi szczytami Grzesia Rakonia
Wołowca Kończystego i Trzydniowiańskiego
Wierchu śliczna łąka z pasterskimi szałasami
oraz kultowy wypas dorodnych owiec.
W schronisku smakowała kwaśnica na kapuście
i mięsie bigos z gorącym winem palce lizać
szczerze mówię wam. Szalone tańce góralski
zbójnicki solowy juhaski rozgrzały do czerwoności
unosząc nogi bardzo wysoko w przedniej zabawie.
Przepiękne lasy świerkowe z domieszką
buków jodeł sosen błyszczą się w słońcu
mieszając dziewiczą zieleń z barwą żółtą
a przebijający się błękit nieba dokłada
bajeczności niezapomnianym poetyckim
obrazom niezwykle miłym sercu i oczom.
Cieszy nasze spojrzenia w przytuleniach.
Tutaj spacery trzymając się za ręce
i podziwiając boskie pejzaże malarskie
są wielkim szczęściem oraz rozmarzeniem.
Bałtyk
Przybrany cudnie
w fale srebrne
muskał delikatnie
brzeg w pianie
Kochaliśmy się nocą
przy księżycu co mocą
ciała miłością wysrebrzył
a morze zalało czułością
Uwięzione usta w ustach
na policzkach czerwone
wymalowane różyczki
dotykiem dopieszczane
Ciała zastygły prawie
o tym księżyc powie
w całusach dreszczach
na złotych piaskach
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze