Przez dwa lata makowski samorząd podejmował działania, które zmierzały do przekształcenia Szkoły Podstawowej w Wieprzcu w filię Szkoły Podstawowej w Żarnówce. Podyktowane względami ekonomicznymi i społecznymi działania spotkały się ze sprzeciwem rodziców, kuratorium i resortu edukacji. Teraz w tej sprawie wypowiedział się sąd administracyjny, który na decyzjach podejmowanych przez kuratorium i ministerstwo nie zostawił suchej nitki. Czy to jednak coś zmienia…
Do zmian w sieci szkół na terenie gminy Maków Podhalański miało dojść już od 1 września 2021 roku. Rada Miasta podjęła wówczas stosowne decyzje dotyczące Szkoły Podstawowej w Wieprzcu. Kuratorium wydało jednak negatywną opinię o zamknięciu szkoły. Burmistrz Odwołał się od tej decyzji do ministra edukacji, ale ten podtrzymał opinię kuratora. W tej sytuacji gmina zaskarżyła opinię do sądu administracyjnego, ale ten nie kwapił się do zajęcia się sprawą i rok szkolny się zaczął. W rezultacie przed rokiem makowski samorząd na nowo rozpoczął procedurę likwidacji SP w Wieprzcu (uczyło się w niej 26 uczniów, a od września miało być ich 17), celem przekształcenia jej w oddział SP w Żarnówce. - Ze względów społecznych i ekonomicznych funkcjonowanie tej szkoły w żaden sposób nie jest uzasadnione. Posłanie dzieci do klasy dwuosobowej jest dla nich krzywdą. Nie uspołecznia się ich. Dzieci mają oswajać się w znacznie większej grupie rówieśniczej i to jest dla nich bardziej zdrowe – mówił Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Rodzice i nauczyciele ponownie sprzeciwiali się takiemu rozwiązaniu. Rada jednak pozostała na swoim stanowisku, uważając, że dopłacanie ogromnych sum do przyznawanej gminie subwencji oświatowej jest nieracjonalne.
Podobnie jak w 2021, tak w 2022 roku Kuratorium Oświaty w Krakowie wydało negatywną opinię na temat likwidacji SP w Wieprzcu i utworzenia w niej filii SP w Żarnówce, a następnie tę decyzję podtrzymało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Burmistrz odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten ponownie się nie spieszył z rozpatrzeniem zażalenia, ale wreszcie zajął się sprawą. – Zwróciliśmy się z zażaleniem do sądu, bo uznaliśmy, że bezzasadne jest stanowisko pani kurator, jak i ministra. WSA wypowiedział się w obu sprawach i mówiąc trywialnie nie zostawił suchej nitki na opinii, którą wydała pani kurator i podtrzymało ministerstwo.– mówi Paweł Sala.
Opinia WSA jest druzgocąca dla kuratorium i ministerstwa. Wszystkie argumenty przedstawione przez gminę zostały uznane za zasadne, słuszne i właściwe. WSA napisał w uzasadnieniu, że zakładanie i prowadzenie szkół podstawowych należy do zadań własnych gminy i jest to kompetencja, której nie wolno gminy pozbawiać. Dodano wręcz, że brak jest prawnych przesłanek uzasadniających przekonanie jakoby prawo oświatowe przewidywało wyjątki od konstytucyjnego kryterium nadzoru i wkraczania przez organy sprawujące nadzór pedagogiczny w działalność jednostek samorządu terytorialnego prowadzących szkoły i placówki w ramach zadań własnych. Sąd zaznaczył, że organ nadzoru pedagogicznego może odmówić wydania pozytywnej opinii w sprawie likwidacji szkoły jedynie wówczas, gdy decyzja jest sprzeczna z zapisami ustawowymi, a w tym przypadku wszelkie formalności proceduralne zostały dochowane. – Nie mogą zatem powodem odmowy być szeroko rozumiane elementy polityki oświatowej państwa – napisał w uzasadnieniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. – Nie może zatem przesłanką do wydania opinii być to, co się podnosi, że nie zamykamy małych szkół, bo to nie jest żaden argument i nie może się państwo polskie, czy kurator na „takie coś” powoływać. Nie ma takiej przesłanki – mówi makowski burmistrz.
WSA wskazało również, że decyzji nie mogą uzasadniać subiektywne opinie rodziców, i społeczności lokalnej , kadry pedagogicznej, gdyż mają one charakter pozamerytoryczny i nie mieszczą się w zakresie omawianych przepisów prawa. -Wyniki uczniów osiągane na egzaminach, zżycie uczniów w grupach rówieśniczych nie są istotne dla sprawy, gdyż nie znaleziono w tych aspektach podstaw do odmowy likwidacji – wytyka WSA kuratorium i ministerstwu rażące uchybienia. Co więcej WSA napisał wręcz, że opinia kuratorium i MEN została oparta na argumentacji pozaprawnej, o charakterze celowościowym, której podstawą była opinia lokalnej społeczności, rodziców, jak również ogólna polityka oświatowa państwa. Sąd stwierdził, że te dokonały błędnej interpretacji prawa materialnego i doszło przy tym wręcz do naruszanie przepisów kodeksu podstępowania administracyjnego.
Stanowisko WSA wskazuje, że samorząd gminy działał zgodnie z prawem i kierował się odpowiednimi przesłankami. Tyle tylko, że mamy już połowę stycznia i czasu nie sposób cofnąć. Uchwała nie może zadziałać wstecz. Na końcu uzasadnienia zawarto wprawdzie konkluzję, że organ jakim jest kuratorium ma obowiązek wykorzystać ten wyrok przy wydawaniu kolejnej opinii, ale burmistrz Sala jest sceptyczny. – Wiecie państwo z jakim walcem się zderzamy. Stanowisko kuratorium z góry jest przewidywalne, gdyż często bywa nie merytoryczne. Jestem krytyczny do postawy kuratorium i cieszę się, że sąd tak jasno to wyartykułował - zwrócił się do radnych Paweł Sala.
Czytaj także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sala błysnął inteligencją niczym słońce peru
Jeżeli ma nie być Szkoły , to po co wydano tak olbrzymie pieniądze na modernizację budynku? To co wydano i wydaje się nadal starczylo by na kilka lat utrzymania placówki. Jeżeli dzieci będą podporządkowane innej Parafii? To co z Kościołem w Wieprzcu. Przecież Rodzice będą jeżdzili do tej Parafii, do której będą musiały uczęszczać dzieci.
Jak chcą mieć szkole niech sami ja utrzymują
Czy Pan wie ile teraz wydają na remont? Szkoły ma nie być, Nasuwa się pytanie " co tam będzie? Kto przejmie ten bogato wykończony budynek? Koszty też rozliczą na dzieci? Dzieci miały dobre warunki przed modernizacją
Sala błysnął inteligencją niczym słońce peru
Jeżeli ma nie być Szkoły , to po co wydano tak olbrzymie pieniądze na modernizację budynku? To co wydano i wydaje się nadal starczylo by na kilka lat utrzymania placówki. Jeżeli dzieci będą podporządkowane innej Parafii? To co z Kościołem w Wieprzcu. Przecież Rodzice będą jeżdzili do tej Parafii, do której będą musiały uczęszczać dzieci.
Jak chcą mieć szkole niech sami ja utrzymują