Reklama


Rada Miejska w Makowie postawiła krzyżyk na szkole w Wieprzcu? Emocje na sesji

27/01/2022 08:19

Rok temu Rada Miejska w Makowie Podhalańskim na wniosek burmistrza rozpoczęła procedurę likwidacji Szkoły Podstawowej w Wieprzcu. Spotkało się to nie tylko ze sprzeciwem mieszkańców wioski, ale także kurator oświaty i ministra edukacji i nauki. Na wczorajszej sesji temat powrócił i ponownie emocje były ogromne. Padło przy tym wiele mocnych słów.

Przed rokiem makowska Rada Miejska 11 głosami „za” przy dwóch „przeciw” i dwóch „wstrzymujących się” podjęła uchwałę intencyjną w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Wieprzcu. Po rozmowach z mieszkańcami zagwarantowano wówczas pozostawienie w wiosce klas I-III, a także umożliwienie dokończenie edukacji w rodzinnej miejscowości uczniom z klasy VII. Tyle tylko, że najpierw małopolska kurator oświaty Barbara Nowak wyraziła negatywną opinię w tej sprawie, a następnie została ona podtrzymana przez ministra edukacji i nauki. W efekcie plany gminy legły w gruzach. Co prawda ta odwołała się jeszcze do sądu, ale do dziś nie doczekała się zajęcia przez niego stanowiska.  

    

Reklama
Rok temu zwróciłem się do Państwa z prośbą o podjęcie uchwały intencyjnej. Państwo taką uchwałę podjęli i zobowiązali mnie do wykonania powierzonego zadania. Zwróciłem się zgodnie z procedurą do kuratorium oświaty. Kuratorium wydało negatywną opinię o zamknięciu szkoły. Odwołałem się od tej decyzji do ministra edukacji. Podtrzymał opinię kuratora. Napisaliśmy wniosek do sądu, że nie zgadzamy się z wydaną opinią. Jednak sąd do dzisiaj nie zdążył zająć się naszą sprawą. Uchwała dotyczyła roku szkolnego 2021.22, czyli roku w którym już jesteśmy. Teraz ona staje się bezpodstawna. Nie można na jej podstawie dokonywać kolejnych czynności – mówił do radnych Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Paweł SalaPaweł Sala

Z wyżej wymienionego powodu gospodarz gminy zwrócił się do radnych o podjęcie nowej uchwały, ale obowiązującej od 1 września 2022 roku. Zaznaczył, że argumentacja jest ta sama. Zaznaczył, że jedynie zmieniły się kwoty. Przed rokiem roczny koszt utrzymania ucznia w szkole w Wieprzcu wynosił 24 104 zł, a od nowego roku szkolnego będzie to już 29 tys. zł, czyli o blisko 5 tys. zł więcej. Globalnie jest to koszt 1,1 mln zł dla całej szkoły przy zaledwie 340 tys. zł subwencji oświatowej, co oznacza, że rocznie samorząd na pokrycie kosztów funkcjonowania tej szkoły musi dołożyć z własnych dochodów 676 tys. zł, rezygnując np. z remontu jakiejś drogi, czy innej inwestycji.

Reklama

Skąd taka różnica w kosztach? Obecnie w SP w Wieprzcu uczy się 26 dzieci w klasach I-VIII. Od 1 września do placówki będzie uczęszczało natomiast zaledwie 17 uczniów. Ponadto w czterech oddziałach przedszkolnych będzie łącznie tylko 13 dzieci. Dane demograficzne także nie napawają optymizmem. W 2019 roku urodziło się w Wieprzcu 5 dzieci, a w latach 2020 i 2021 zaledwie po trzy. Mało tego z czwórki jaka przyszła na świat w 2015 roku żadne nie zostało zapisane do szkoły w Wieprzcu.

Ze względów społecznych i ekonomicznych funkcjonowanie tej szkoły w żaden sposób nie jest uzasadnione. Posłanie dzieci do klasy dwuosobowej jest dla nich krzywdą. Nie uspołecznia się ich. Dzieci mają oswajać się w znacznie większej grupie rówieśniczej i to jest dla nich bardziej zdrowe – mówił Paweł Sala

Reklama
Paweł SalaPaweł Sala

Burmistrz dodał, że w przeciwieństwie do ubiegłego roku nie mówi o dodatkowej ofercie dla najmłodszych dzieci (pozostawieniu ich w szkole w Wieprzcu), gdyż kuratorium negatywnie odniosło się do wyjaśnień gminy i oferty jaką ta miała dla mieszkańców.

RODZICE NIE GRYŹLI SIĘ W JĘZYK

Przybyli na sesję rodzice dzieci uczęszczających do SP w Wieprzcu nie przebierali w słowach i nie szczędzili krytycznych słów pod adresem radnych i burmistrza. Od początku swojego wystąpienia zaczęli uderzać w mocne tony. – Nasze dzieci są traktowane po macoszemu. Pomija się je corocznie chociażby w okresie ferii zimowych. Wszystkie dzieci mają możliwość udziału w zajęciach w swoich miejscowościach, ale nie dzieci z Wieprzca i Kojszówki. Rok temu na tej samej sali padła obietnica z ust pana burmistrza i państwa radnych, że w miejsce zlikwidowanej szkoły w Wieprzcu powstanie oddział zamiejscowy szkoły w Żarnówce z odziałem przedszkolny i klasami „O”. Szybko zmieniliście zdanie i dzisiaj chcecie całkowicie zlikwidować szkołę, nie zostawiając kompletnie nic – wyrzucały radny mieszkanki Wieprzca, występując w imieniu osób sprzeciwiających się likwidacji szkoły. Pytały dlaczego radni podejmują taką decyzję wbrew opinii kurator oświaty i ministra edukacji oraz braku wyroku sądowego.

Reklama

W dalszej części swojego emocjonalnego wystąpienia wytykały, że samorząd dopłaca nie tylko do szkoły w Wieprzcu, ale i to wszystkich pozostałych. Ponadto budynek ma być wkrótce termomodernizowany, więc padło pytanie w jakim celu, skoro szkoła ma przestać istnieć. Podkreśliły, że w wielu innych miejscowościach odbywa się nauka zdalna i zatem sytuacja w Wieprzcu nie jest oderwana od rzeczywistości. Zwróciły także uwagę, że droga łącząca Wieprzec z Żarnówką jest kręta, stroma i tym samym zimą dowóz dzieci będzie stwarzał dla nich niebezpieczeństwo. – Od 20 lat gmina makowska prowadzi politykę dążącą do zamknięcia szkoły. Systematycznie i bezwzględnie nękacie psychicznie całą społeczność wsi Wieprzec, a zwłaszcza uczniów ich rodziców i nauczycieli pracujących w szkole – wypalili z potężnej armaty rodzice.  

W obronie szkoły stanęła także była dyrektor placówki Stanisława Kulak. Wspomniała, że gdy obejmowała funkcję to szkolny budynek znajdował się w opłakanym stanie technicznym. Był on tak zły, że nawet służby sanitarne nie chciały wyrazić zgody na prowadzenie w nim nauki. – Były cztery sale lekcyjne, rozpadające się piece, ubikacje na zewnątrz z dojściem po błocie. Gdy padał deszcz, to w piwnicach drewno pływało. Węgiel nie, bo był cięższy. Co było możliwe to się robiło z pomocą rodziców – wspominała Stanisława Kulak. Zaznaczyła jednak, że do remontu szkoły, dobudowania sali gimnastycznej najbardziej przyczyniła się Fabryka Osłonek Białkowych, która nie mogła przeznaczać środków finansowych na ten cel, ale miała za to możliwości wykonywać prace ziemne.

Reklama

Kończąc swoje wystąpienie i Stanisława Kulak nie gryzła się w język, pytając wprost, co zostało zresztą nagrane, „Dla kogo z was tę szkołę szykujecie? – wypaliła. Zauważyła, że budynki szkolne w Wieprzcu i Żarnówce nie dzieli odległość nakazująca zapewnić dowóz uczniów. – Przyjdzie nowa rada i nie będzie chciała dowozić uczniów i jak rodzice sobie poradzą z dowozem. Co w tej wsi zostanie – atakowała.

RIPOSTA BURMISTRZA I RADNYCH

Atak ze strony rodziców spotkał się z reakcją burmistrza Pawła Sali. Zaznaczył, że samorząd nie zmienił w ciągu roku planów w stosunku, co do wykorzystania budynku SP w Wieprzcu i nadal będzie on placówką oświatową. Zaznaczył, że w uchwale nie można tego zawrzeć, gdyż tak też uczyniono przed rokiem i spotkało się to z dezaprobatą pani kurator oświaty. – Dlatego teraz mówimy o zamykaniu, a dopiero potem, w drugim kroku będziemy zastanawiali się co dalej. Nie ma drugiej szkoły w okolicy, w której byłoby 17 dzieci. Hasła pięknie brzmią, kaganek oświaty, ale są górnolotne. Tak kiedyś było. Dziś ludzie są mobilni i nie potrzebują mieć wszystkiego koło domu, aby móc dotrzeć pieszego Dziś nikt nie ma żalu, że w Makowie nie ma basenu, gdyż ten jest w Suchej. Podobnie jest w Krakowie. Skała, Zielonki są sypialniami, a Kraków jest centrum – ripostował burmistrz Sala, nie godząc się zarazem na wyliczenia, że koszty utrzymania uczniów w innych szkołach procentowo wzrosły dużo więcej niż w Grzechyni. Takie argumenty nazwał absurdalnymi z uwagi na fakt, że wyjściowa kwota w przypadku Wieprzca była wysoka, więc naturalnym było, iż procentowo zmiana będzie mniejsza niż w przypadku szkół, w których koszt utrzymania ucznia wynosił poniżej 10 tys. zł.

Reklama

O ile burmistrz Paweł Sala starał się ważyć słowa i prowadzić dyplomatycznie rozmowę, to w przypadku radnego Łukasza Klimasary emocje wzięły górę i niczym rodzice ostro powiedział co myśli o sprawie. – Rok temu chcieliśmy rozmawiać, dawaliśmy propozycje, ale nikt nie skorzystał. Padło albo zostaje bez zmian, albo likwidacja. Nie było z waszej strony ustępstw. Chcieliśmy w zeszłym roku zapisać w uchwałach wiele rzeczy, ale obróciło się to przeciwko nam. Też jestem ojcem. Rozumiem państwa obiekcje – wypowiedział się emocjonalnie Łukasz Klimasara. Przypomniał, że radni deklarowali dowóz uczniów i umożliwienie uczniom z klasy VII dokończenie nauki w Wieprzcu. – Postawiono wszystko na szalę i padło „nie” – zarzucił mieszkańcom brak woli znalezienia kompromisu.

Radny Kazimierz Polak poczuł się natomiast obruszony słowami, że gmina ukradła szkołę. – Szkoła nie została przez gminę ukradziona. To efekt reformy samorządowej. Sejm przekazał szkoły samorządom. Gmina pomimo trudnej sytuacji starała się inwestować. Szkoły zmieniły wygląd i te miliony włożone w nie widać. FOB zrobiła swoje, ale to gmina wyłożyła ogrom środków – podzielił się spostrzeżeniami radny Kazimierz Polak.

Reklama

Na zakończenie debaty burmistrz podkreślił, że wbrew słowom mieszkańców Wieprzca, że samorząd nie starał się znaleźć ratunku dla placówki, to żadnej szkole i wiosce nie poświęcono tyle czasu, co właśnie Wieprzcowi. Zauważył, że w centrum Makowa jest budynek powiatowej szkoły z wieloletnimi tradycjami, która została zlikwidowana, bo nie miała uczniów, a obecnie pod szyldem Zespołu Szkół im W. Goetla w Suchej Beskidzkiej uczy się w niej kilka razy więcej młodzieży. – Da się z tym żyć. Tak samo da się żyć w Wieprzcu, gdy szkoła będzie miała szyld SP w Żarnówce – mówił Paweł Sala. Gdy jednak rodzice domagali się, by to formalnie zapisać, oświadczył, że na papierze takie zapisy się nie znajdą. Dlaczego? To już było mówione. Rok temu zostało to zapisane w uzasadnieniu uchwały o likwidacji SP w Wieprzcu i zostało krytyczne ocenione przez kuratorium.

Ostatecznie z 13 obecnych radnych za podjęciem uchwały intencyjnej o likwidacji szkoły opowiedziało się 9 radnych. Przeciw był jeden (Edward Orwawiec), a troje radnych (Dorota Kaczmarczyk, Józef Kurpiel, Ewa Matyja) wstrzymało się od głosu, co w praktyce oznacza jakby zagłosowali przeciw.

Reklama

Teraz pozostaje czekać na opinię Kuratorium Oświaty w Krakowie.    

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    felek - niezalogowany 2022-01-28 10:23:44

    Hej Wieprzcanie, nie dajcie się!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Glapiński - niezalogowany 2022-01-28 10:27:09

    Ponoć mamy pieniedzy niezliczone ilości, tony złota przywiezione z Anglii, cały świat przychodzi do nas po pożyczki a nie stać nas na utrzymanie jednej szkoły?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama