Wczesnym popołudniem strażacy interweniowali w centrum Stryszawy. Na osiedlu Bielarze doszło do pożaru.
Prawdopodobnie wskutek zwarcia w instalacji elektrycznej doszło po pożaru w komorze silnika mercedesa. Płomienie szybko wdarły się do wnętrza pojazdu. Pomimo interwencji strażaków (w działaniach brały udział OSP Stryszawa i JRG Sucha Beskidzka) pojazdu nie udało się uratować. Spłonął doszczętnie.
Tomasz Kubasiak OSP Stryszawa
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.wszystkie szwabskie auta to szroty /od niemieckiego słowa szrot/.a niektórzy myślą,ze złapali boga za nogi mając takie wynalazki szkopskie.szwaby to nieudacznicy czego najlepszym dowodem są dwie przegrane wojny.
oj czyżby pupka piekła? zazdrość nawet nowe niemieckie auta z salonu to też szroty? dorośnij człowieku!
niemieckiego Szrota nawet z salonu nie chce nawet za darmo ,bo zaraz się zepsuje.chlopie ja dłużej jeżdżę /od 1965 r.-55 lat/ niż ty masz lat. i widzę te szroty na lawetach lub poboczach albo holu. cenie tylko Japończyki i takie mam dwa /subaru i terenowe suzuki/,więc to nie zazdrość,bo stać mnie na każde auto na rynku.a nie mam czasu na mechaników i tracić nerwy.nigdy żaden nie zepsuł mi się na drodze, a przejechałem miliony km. życzę takich wyników w szrotach germańskich.
gadasz głupoty chłopie,ja zawsze kupowałem niemieckie auta i nigdy mnie nie zawiodły,teraz też mam merca,popatrz na busy same sprintery najlepsze na przewozy więc nie plec głupot człowieku,kazdy chwali swoje,mam sąsiada jezdzi Dacią i twierdzi,ze to najlepsze auto lepsze od tych twoich japończyków....
wszystkie szwabskie auta to szroty /od niemieckiego słowa szrot/.a niektórzy myślą,ze złapali boga za nogi mając takie wynalazki szkopskie.szwaby to nieudacznicy czego najlepszym dowodem są dwie przegrane wojny.
oj czyżby pupka piekła? zazdrość nawet nowe niemieckie auta z salonu to też szroty? dorośnij człowieku!
niemieckiego Szrota nawet z salonu nie chce nawet za darmo ,bo zaraz się zepsuje.chlopie ja dłużej jeżdżę /od 1965 r.-55 lat/ niż ty masz lat. i widzę te szroty na lawetach lub poboczach albo holu. cenie tylko Japończyki i takie mam dwa /subaru i terenowe suzuki/,więc to nie zazdrość,bo stać mnie na każde auto na rynku.a nie mam czasu na mechaników i tracić nerwy.nigdy żaden nie zepsuł mi się na drodze, a przejechałem miliony km. życzę takich wyników w szrotach germańskich.