Reklama


Rozporządzenie zrobiło swoje? Dom Wczasów Dziecięcych w Sidzinie do zamknięcia! Co z budynkiem?

06/03/2022 08:15

Mający długą i bogatą historię Dom Wczasów Dziecięcym w Sidzinie, o ile zezwoli na to kuratorium oświaty, ma jeszcze w tym roku zostać zlikwidowany. Prowadzący go Powiat Suski nie zamierza jednak pozbywać się obiektu. Ma już nawet plan jak go wykorzystać.

Duża część mieszkańców powiatu suskiego nie ma nawet pojęcia, że w Sidzinie znajduje się taka placówka, jak Dom Wczasów Dziecięcych. Obiekt, który swoim wyglądem zewnętrznym przypomina schronisko górskie powstał na przełomie 1941 i 1942 roku. Został wzniesiony przez Niemców jako strażnica graniczna. Obok budynku głównego znajdował się drugi, mniejszy, obiekt, w którym była stajnia, warsztat i ubikacje. Wszystko otoczone było drewnianym płotem.

Gdy okupanci zostali zmuszeni do ucieczki na szczęście nie wysadzili lub nie podpalili strażnicy. Opiekę nad budynkiem zlecili mieszkającemu w Sidzinie Karolowi Chorążemu, który doglądał jej aż do czerwca 1946 roku, choć nikt mu za to nie płacił. Dopiero wówczas w Sidzinie pojawił się Bolesław Trypka i zajął budynek na Państwowy Dom Dziecka - Kolonię Wypoczynkową. Pierwsze dzieci i to w liczbie aż 120 pojawiły się w lipcu. Dziewczęta zamieszkały w byłej strażnicy, a chłopcy w… szkole podstawowej. To nie jedyna ciekawostka z tamtych czasów. Drugą są zadania jakie wykonywały przedstawicieli płci pięknej. Mianowicie zajmowały się… zasypywaniem rowów strzeleckich i rozbieraniem bunkrów. Nazwa domu ulega przy tym zmianie na… Państwowy Dom Turnusowy, co biorąc pod uwagę specyfikę wykonywanych zajęć było dość osobliwe.

Reklama

[paywall]

W 1947 roku do budynku doprowadzono prąd, co było możliwe dzięki wybudowaniu elektrowni na potoku Kamyckim. Kolejne lata przynoszą następne dość nietypowe wydarzenia w powiecie suskim. W latach 1948 - 1950 przebywają w ośrodku w Sidzinie dzieci Polonii z… Republiki Federalnej Niemiec, Belgii, Szwecji, Francji, ale także powodzian z Rumunii oraz z Korei.

Rok 1952 przynosi… likwidację Państwowego Domu Turnusowego. Jednak już 1 sierpnia 1954 roku wznowił on swoją działalność. Posiadał wtedy 65 miejsc dla dzieci, dwie sale lekcyjne, bibliotekę, powiększoną jadalnię, kuchnię. Wcześniej zdążono zmienić jego nazwę na Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych. Do 1985 roku, a zatem przez ponad 30 lat turnusy trwają aż 6 tygodni. Przebywają na nich dzieci z klas IV i V. Później było one coraz krótsze, a wiek uczestników bardziej zróżnicowany. W latach dziewięćdziesiątych minionego wieku rozpoczęto organizowanie turnusów specjalistycznych. Odbywały się w nim obozy językowe, turnusy dla dzieci dyslektycznych, turnusy sportowe.

Reklama

Teraz los Domu Wczasów Dziecięcych jest uzależniony od opinii małopolskiej kurator oświaty, w której decyzjach trudno szukać racjonalizmu, a zdecydowanie bardziej są one populistyczne. Niemniej Rada Powiatu Suskiego podjęła uchwałę intencyjną w sprawie likwidacji placówki. Wszystkiemu winny jest minister edukacji i nauki. Ale po kolei.

Jeszcze trzy lata temu, czyli w 2019 roku DWD w Sidzinie przyniósł zysk i to w wysokości 1,3 mln zł, ale było to możliwe tylko dzięki subwencji jaką otrzymywały tego rodzaju placówki. W 2020 roku sytuacja pogorszyła się diametralnie, gdyż wybuchła pandemia koronawirusa, co spowodowało brak gości w placówce. Pomimo to DWD… zarobił 351 tys. zł „na czysto”, przeprowadzając przy tym remont łazienek i korytarzy.     

Reklama

Mogłoby się zatem wydawać, że najgorsze minęło. Wtedy nóż w plecy nie tylko DWD w Sidzinie, ale i innym tego rodzaju placówkom w Polsce wbił minister edukacji i nauki. W maju ubiegłego roku wydał rozporządzenie, na mocy którego domy wczasów dziecięcych przestały otrzymywać subwencje na pobyt dzieci i młodzieży w okresie wakacji, ferii zimowych, a także w trakcie wycieczek szkolnych, czyli tzw. zielonych szkół. Wprowadzono bowiem przepis, że aby otrzymać subwencję to minimalny czas pobytu musi wynosić 6 dni. Tymczasem wyjazdy na zielone szkoły są zazwyczaj krótsze.

Wyjściem z trudnej sytuacji jest zmiana charakteru placówki, a konkretnie przekształcenie jest z domu wczasów dziecięcych w… schronisko młodzieżowe, na którego prowadzenie subwencję powiat może już otrzymać. No i podjęto kroki, które ku temu zmierzają. Radni przyjęli uchwałę, w której wyrazili zamiar likwidacji Domu Wczasów Dziecięcych nr 2 w Sidzinie, co ma nastąpić 31 sierpnia br., a już dzień później na jego bazie ma zacząć działać Szkolne Schronisko Młodzieżowe. Teraz jednak na taką zmianę musi zgodzić się kuratorium. Wtórną kwestią pozostają jeszcze sprawy kadrowe. W SSM nie będą już bowiem potrzebni nauczyciele, których zatrudnia DWD.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    NN - niezalogowany 2022-03-06 09:42:34

    Może teraz oddajcie go Ukrainkom ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Tadeusz Uczniak - niezalogowany 2022-03-06 17:20:23

    Placówka w Sidzinie znakomicie nadaje się na przyjęcie uchodźców, szczególnie dzieci. Jest tam wszystko gotowe, włącznie z kadrą opiekuńczo- wychowawczą z długoletnim doświadczeniem. W DWDz przebywaly dzieci z Węgier, Słowacji, Anglii, Białorusi, a nawet egzotyczni Libańczycy. Wszyscy mile wspominali pobyt w Sidzinie. Póki co niech ten dom służy tym dla których był przeznaczony po odejściu okupanta.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radca - niezalogowany 2022-03-06 10:35:50

    "Teraz los Domu Wczasów Dziecięcych jest uzależniony od opinii małopolskiej kurator oświaty, w której decyzjach trudno szukać racjonalizmu, a zdecydowanie bardziej są one populistyczne" Może jakieś fakty, przykłady panie autorze a nie własne fanatyczne opinie....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama