Miała być muzyka, zabawa i świętowanie jednego z najważniejszych dni w życiu młodej pary. Noc z soboty na niedzielę w jednym z hoteli w Wadowicach przybrała jednak dramatyczny obrót. Po awanturze i bójce zmarł 37-letni mężczyzna, a policja zatrzymała siedem osób. Teraz śledczy próbują minuta po minucie odtworzyć to, co wydarzyło się podczas wesela.
Z dotychczasowych informacji wynika, że 37-latek nie należał do zaproszonych gości weselnych. Był natomiast gościem hotelu, w którym odbywało się przyjęcie.
Według informacji przekazanych przez małopolską policję mężczyzna miał kilkukrotnie wchodzić na salę weselną. Miał zachowywać się agresywnie, zaczepiać uczestników uroczystości i zaglądać do pozostawionych przez nich prywatnych rzeczy. Weselnicy mieli go wypraszać, jednak mężczyzna wracał.
Atmosfera, która jeszcze wcześniej kojarzyła się z weselną zabawą, stawała się coraz bardziej napięta. W pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Pomiędzy 37-latkiem a uczestnikami wesela doszło do konfrontacji, a następnie bójki. O zdarzeniu powiadomiono służby. Według Polskiego Radia policja otrzymała zgłoszenie w sobotę po godz. 23.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze. W trakcie policyjnej interwencji sytuacja nagle stała się dramatyczna – 37-latek stracił przytomność.
Policjanci rozpoczęli reanimację. Następnie walkę o życie mężczyzny przejął zespół ratownictwa medycznego. 37-latek został przewieziony do szpitala, jednak mimo podejmowanych działań nie udało się go uratować.
Po tragedii wesele zamieniło się w miejsce pracy policjantów i śledczych. W związku ze zdarzeniem zatrzymano siedem osób – uczestników przyjęcia.
Na tym etapie nie można jednak przesądzać, jaka była rola poszczególnych zatrzymanych ani czy i komu zostaną przedstawione zarzuty. Sam fakt zatrzymania nie oznacza odpowiedzialności za śmierć 37-latka.
Śledczy zabezpieczyli m.in. monitoring z obiektu. Istotne będą także zeznania świadków oraz wyniki sekcji zwłok, która ma pomóc odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań: co bezpośrednio doprowadziło do śmierci mężczyzny?
Dla pary młodej i jej bliskich noc, która miała pozostać wspomnieniem rodzinnego święta, zakończyła się tragedią. Teraz dokładny przebieg wydarzeń będzie rekonstruowany przez policję i prokuraturę.
Dopiero zgromadzone dowody, nagrania monitoringu, przesłuchania uczestników oraz wyniki badań pozwolą ustalić, jak przebiegała bójka, kto brał w niej udział i jaka była przyczyna śmierci 37-latka. Do czasu zakończenia tych czynności należy zachować ostrożność w przypisywaniu odpowiedzialności którejkolwiek z zatrzymanych osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze