Zgodnie z przewidywaniami nie trzeba było długo czekać, by tabela Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego szybko się rozciągnęła. Wystarczyły trzy kolejki i różnice w niej są już bardzo duże.
Woodica nie do zatrzymania
Po zeszłotygodniowym hitowym starciu z Mucharz Team ekipa Woodici Juszczyn tym razem zmierzyła się z teoretycznie łatwiejszym rywalem – Relaxem Białka. Tyle, że w derbach nigdy niczego nie można być pewnym.
Juszczynianie podeszli do starcia z Relaxem z ostrożnością, ale i wiarą we własne, bardzo duże -jak wiemy- możliwości. Koncentracja przyniosła efekty. Po dwóch trafieniach Macieja Joba przedzielonych golem Jarosława Madziały lider wygrywał już 3:0. Nie był to jednak koniec emocji, bo Relax wrócił do gry. Sygnał do ataku dał Tomasz Kaczmarczyk, a kontaktowego gola zdobył Mateusz Pacyga.
Doświadczona ekipa Woodici nie dała sobie jednak wydrzeć wygranej. Spokój przywrócił Maciej Job, kompletując hat-tricka. Rezultat na 5:2 ustalił Kamil Lenik. – To był mecz z gatunku tych trudnych. Relax dysponujemy bardzo silną kadrą. Zagraliśmy bardzo dobre pierwsze 15 minut, gdzie ustawiliśmy sobie mecz. Później to już była wymiana ciosów i bardziej wyrównane spotkanie. Bramkarz Relaxu wybronił sporo sytuacji, wydaje mi się, że wynik sprawiedliwy do tego co działo się na boisku. Bardzo jesteśmy zadowoleni z trzech punktów – komentuje Arkadiusz Piątek, napastnik Woodici, który tym razem nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza wywali.
Woodica Juszczyn – Relax Białka 5:2
Bramki: Job (3), Madziała, Lenik – Kaczmarczyk, M. Pacyga
* * * * * *
Golden Street z Blac Shadows nie zawiodły
Nie zawiodły kibiców zespoły Golden Street i Black Shadows. Suszanie wraz z zawojanami stworzyli bardzo ciekawe widowisko, które po części przypominało rozegrany wcześniej mecz Woodici z Relaxem.
W spotkanie lepiej weszli suszanie. Wynik otworzył Robert Sumera. Prowadzenie Golden Street podwyższył Tomasz Sarlej, a na 3:0 przymierzył Dawid Sochacki. Wówczas odkuł się Grzegorz Głuszek, ale za sprawą Sochackiego suszanie ponownie mieli trzy bramki zapasu.
I jak wspomniano, nie był to koniec emocji, bo Black Shadows nie grał źle, ale nieskutecznie. Wreszcie jednak odpalił na dobre. A konkretnie przypomniał o sobie Mateusz Bienias. Popisał się dubletem i zaczęło pachnieć remisem. Nie zdołali do niego doprowadzić, a co więcej Sochacki dołożył trzecie trafienie i było po meczu. - Niedziela, godzina 9.00, a my w mocno okrojonym składzie pojawiamy się na boisku przeciwko Golden Street. Mecz nie poszedł po naszej myśli i niestety duża ilość sytuacji z naszej strony nie skutkowała zdobywaniem bramek. Jak nie słupek, to poprzeczka, a przeciwnik co miał to strzelił. Mecz wyrównany, była walka, a my z porażki wyciągamy wnioski, głowy podnosimy do góry i walczymy dalej. Drużyna cieni nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa – komentuje porażkę Dawid Bartyzel, kapitan Black Shadows.
Co oczywiste w innym nastroju był po niedzielnym meczu Paweł Gołuszka. - Rozpoczęliśmy mecz z wysokim zaangażowaniem, szybko zdobywając bramki i prezentując konsekwentną grę zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Utrzymywaliśmy kontrolę nad grą do momentu, gdy pozwoliliśmy przeciwnikowi na przejęcie inicjatywy, co wynikało z nerwowości i braku koncentracji, które rywal wykorzystał. Na szczęście, udało nam się uspokoić grę i strzelić bramkę, która zapewniła nam komfort w końcówce spotkania. Jestem zadowolony z postawy zespołu, który ponownie pokazał charakter i wolę walki. Mimo, że wciąż brakuje nam optymalnej formy, nadrabiamy doświadczeniem – dzieli się pomeczowymi przemyśleniami Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.
Golden Street Sucha Beskidzka – Black Shadows Zawoja 5:3
Bramki: D. Sochacki (3), Sarlej, Sumera – Bienias (2), G. Głuszek
* * * * * *
Nadgwagasspor zaczął inaczej niż zwykle, ale i finisz był odmienny
W trzecim niedzielnym meczu spotkały się dwie drużyny z najkrótszym stażem w ALPS – Twarde Mecenasy i Nadwagasspor.
W poprzednich spotkaniach tego sezonu, jak i wiosennej edycji Nadwagasspor nierzadko znakomicie zaczynał zawody, ale potem z powodu braku doświadczenia, jak i braku sił tracił wypracowaną przewagę. Tym razem było inaczej. To Dawid Polka trafił do siatki i Twarde Mecenasy objęły prowadzenie. Tyle tylko, że tak dla niego i jego kolegów była to ostatnia radosna chwila podczas niedzielnego poranka.
Straty odrobił Dominik Kachel, a po tym gdy trafił Marek Mikołajczyk lachowiczanie poszli już po swoje. Mikołajczyk zakończył mecz z hat-trickiem na koncie, a Szymon Toczek z dubletem. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Miłosz Cieślak, Mariusz Gwiazdoń i Kamil Ponikwia.
Nadwagasspor Lachowice – Twarde Mecenasy 9:1
Bramki: Mikołajczyk (3), Toczek (2), Kachel, Cieślak, Gwiazdoń, Ponikwia – Polka
* * * * * *
Mucharz Team nie pozostawił złudzeń
Na zakończenie trzeciej serii gier aktualny wicemistrz ligi Mucharz Team zmierzył się z kurowskim Monterem. Miały być emocje, ale zakończyło się praktycznie meczem do jednej bramki. Zdecydowała o tym przede wszystkim skuteczność Pawła Wajdzika, który ponownie pewnie zmierza po tytuł króla strzelców.
Ostre strzelanie rozpoczął Jarosław Basiura, a potem odpalił się wspomniany we wstępie Wajdzik, kompletując swojego pierwszego w niedzielne przedpołudnie hat-tricka. Na 5:0 przymierzył Basiura, a na 6:0 Sławomir Tłok.
Wysokie prowadzenie nie zaspokoiło apetytów piłkarzy z Mucharza. Po bramce Dawia Sumery na 7:0 po raz drugi hat-trickiem popisał się Wajdzik i porażka Montera w dwucyfrowych rozmiarach stała się faktem. A to nie był koniec! Trzeciego gola do swojej indywidualnej kolekcji dołożył Jarosław Basiura, a po nim siódmy raz do siatki piłkę skierował Wajdzik!
Gdy już wszystko było jasne, poza rozmiarami porażki kurowian, ci wzięli się za ratowanie honoru. Dublet ustrzelił Adrian Brytan. Na koniec trafił jeszcze Szymon Baczycki, ale zanim do tego doszło drugi raz z liście strzelców pojawiło się nazwisko Sławomira Tłoka.
Mucharz Team – Monter Kurów 13:3
Bramki: Wajdzik (7), Basiura (3), Sławomir Tłok (2), Sumera – Brytan (2), Barzycki
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze