Pamiętam, jak pierwszy raz wszedłem na kort do squasha. Serio, byłem trochę zagubiony. Piłka latała jak szalona, a ja zastanawiałem się, czy w ogóle potrafię trafić w nią raz za razem. I wtedy zdałem sobie sprawę, że nie tylko rakieta, kondycja i refleks się liczą – znajomość zasad squasha jest absolutnie podstawowa. Bez nich gra szybko zamienia się w chaos i frustrację, a przecież nikt nie chce wylądować na podłodze z powodu własnej niewiedzy.
Nie będę Cię zanudzał suchymi regułkami – powiem wprost: w squashu chodzi o ruch, strategię i odrobinę sprytu. Ale jak w każdej grze, są pewne ramy, które warto znać.
Na początek kilka kluczowych punktów, które trzeba ogarnąć, zanim w ogóle złapiesz rakietę:
Kort – typowy kort do squasha ma cztery ściany, podłogę z drewna lub syntetyku i jasno oznaczone linie. Najważniejsze są linie: front wall line, tin (dolna część ściany), service box.
Rakieta i piłka – rakiety są lekkie, zwykle 110–170 g. Piłki squashowe różnią się od standardowych tenisowych – są mniejsze i mniej sprężyste, co wpływa na dynamikę gry. Na treningu lepiej mieć piłkę typu „double yellow dot” – wolniejsza, bardziej wymagająca.
Tak sobie myślę… kiedy pierwszy raz trzymałem rakietę w ręce, wydawało mi się, że to nic trudnego. A później… pierwsze odbicia, pierwsze wpadki w tin i nagle człowiek uczy się pokory.
No dobrze, tu jest ciekawie, bo zasady punktacji w squashu mają kilka wariantów.
Punkty „do 11” – współczesny standard. Grasz do 11 punktów, wygrywa gracz, który ma przewagę dwóch punktów.
W praktyce wygląda to tak: jesteś w wymianie, myślisz, że wszystko idzie po Twojej myśli, a nagle przeciwnik wyciąga piłkę z samego narożnika i bum – punkt dla niego. Takie momenty uczą pokory i refleksu, serio.
Serwis w squashu może wydawać się banalny, ale jest kilka zasad, które warto znać:
Stoisz w service box.
Piłka musi odbić się od front wall powyżej linii tin.
Po odbiciu od front wall piłka powinna spaść w przeciwnym polu (back quarter) kortu.
Brzmi skomplikowanie? W praktyce nie jest tak źle. Kiedy pierwszy raz próbowałem, moja piłka lądowała wszędzie – w tym w tinie, po bokach i raz nawet na suficie (tak, serio). Ale im więcej grasz, tym bardziej zaczynasz czuć kąt, siłę i tempo.
Odbicia są jeszcze ciekawsze, bo piłka może uderzyć w boczną ścianę przed front wall albo po odbiciu od podłogi. Można to wykorzystać w strategii – zaskoczyć przeciwnika, zmusić go do ruchu w ostatniej chwili. Tak sobie myślę, że właśnie tu squash staje się grą mentalną, nie tylko fizyczną.
Nie da się ukryć, że squash może być czasem… agresywny. Dlatego są zasady dotyczące kontaktu i bezpieczeństwa:
Let – to sytuacja, gdy wymiana zostaje powtórzona, bo dochodziło do niebezpiecznej sytuacji, np. ryzyko uderzenia rakietą.
Stroke – przyznawany, gdy przeciwnik blokuje Cię w ruchu do piłki i nie możesz jej uderzyć. Wtedy dostajesz punkt.
Czasem sędzia lub gracze sami decydują, czy będzie let czy stroke. Na treningu można to ogarnąć „na luzie”, ale na turnieju warto znać różnicę, bo inaczej można się wkurzyć na… no, sam wiesz kogo.
Znasz zasady, wiesz, jak zdobywać punkty, ale teraz zaczyna się magia. Squash to gra na refleks, przewidywanie ruchów przeciwnika i… cierpliwość.
Kontrola środka kortu – jeśli jesteś w centrum, możesz szybciej reagować na piłkę.
Zmiana tempa – czasem szybki sprint, czasem wolniejsze odbicie. Przeciwnik nigdy nie wie, co się wydarzy.
Wykorzystywanie ścian – boczne ściany i back wall dają mnóstwo możliwości, jeśli wiesz, jak odbija się piłka.
Ja osobiście uwielbiam, kiedy przeciwnik biegnie, a ja spokojnie zmieniam kierunek odbicia i punkt sam wpada. Takie momenty są bezcenne.
Nie można zapominać, że w squashu sprzęt też ma znaczenie:
Rakieta – lekkie, zwrotne, z dobrym naciągiem. Moja pierwsza rakieta była za ciężka i nogi paliły po 10 minutach.
Piłka – standardowa czy wolniejsza, zależy od poziomu gry. Wolniejsza daje więcej wymian i uczy kontroli.
Buty – jasna podeszwa, przyczepność i amortyzacja. Serio, nie próbuj grać w zwykłych tenisówkach. Ja zrobiłem ten błąd raz i nogi protestowały jeszcze przez dwa dni.
Tak sobie myślę… sprzęt i zasady idą w parze. Bez jednej rzeczy druga traci sens.
1. Jakie są podstawowe zasady squasha dla początkujących?
Podstawy to: gra na czterech ścianach, serwis z service box, piłka powinna odbić się od front wall i wylądować w przeciwnym polu. Punkty zdobywa się do 11 przy przewadze 2 punktów.
2. Co to jest let i stroke w squashu?
Let to powtórzenie wymiany w bezpiecznej sytuacji. Stroke przyznaje punkt, gdy przeciwnik blokuje Twój ruch do piłki.
3. Czy mogę grać w squasha w zwykłych butach sportowych?
Technicznie tak, ale zdecydowanie nie warto. Brak przyczepności i stabilności zwiększa ryzyko kontuzji.
4. Jak liczone są punkty w squashu?
Najczęściej do 11 punktów, przewaga dwóch punktów decyduje o wygranej. Starszy system do 9 punktów jest rzadko stosowany.
5. Czy piłki do squasha różnią się trudnością?
Tak. Są różne oznaczenia, np. double yellow dot – najwolniejsza i wymagająca, świetna do nauki kontroli i precyzji.
Squash to sport dynamiczny, szybki, wymagający refleksu, strategii i… znajomości zasad squasha. Bez nich nawet najlepsza rakieta i kondycja nie pomogą Ci zdobyć punktu.
Nie bój się popełniać błędów na początku, każdy tak miał. Ważne, żeby uczyć się krok po kroku: najpierw serwis, potem odbicia, potem strategie. I pamiętaj – sprzęt też ma znaczenie. Dobre buty, rakieta i piłka potrafią zrobić ogromną różnicę.
Tak sobie myślę… że squash jest trochę jak życie – najpierw trzeba poznać zasady, a później cieszyć się grą i improwizować. Zresztą, sam zobacz, jak wciągające mogą być te wymiany i nagłe punkty – raz spróbujesz i… wiesz, o czym mówię.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze