Pierwszy mecz w tym sezonie w A-klasie podhalańskiej ma za sobą Jordan Jordanów. Po jego zakończeniu piłkarze z Jordanowa, z trenerem Jakubem Jeziorskim, mogą tylko żałować, że będą musieli się mierzyć z takimi zespołami jak Biali Biały Dunajec.
NEWS JEST AKTUALIZOWANY ;)
A-KLASA PODHALAŃSKA:
Cel na nowy sezon dla Jordana jest jasny – wrócić do ligi okręgowej. I jak najmniej rozgrywać spotkań z drużynami pokroju Biali Biały Dunajec. Gospodarze wygrali 4:0, mogli i powinni zdecydowanie wyżej. Po mocno przeciętnej pierwszej połowie, w drugiej podopieczni Jakuba Jeziorskiego pokazali kilka akcji dla takich zespołów, jak Biali, nieosiągalnych. Bo to, że Jordan indywidualnie ma o wiele lepszych zawodników, gołym okiem widać było przez całe spotkanie.
Pierwsza groźna akcja Jordana zakończyła się na dzień dobry golem. Na strzał z dystansu zdecydował się Marcin Ferek, fatalny błąd popełnił bramkarz Białych Wojciech Skupień i piłka wturlała się do bramki.
Pokazać się jordanowskiej publiczności zapragnął kilka minut później Kamil Wójciak, lecz jego strzał minął słupek bramki gości.
Biali w pierwszej połowie rzadko przedostawali się w okolice pola karnego Jordana. Kiedy już się ta sztuka udała – to dośrodkowanie 13 padło łupem Maksa Tepera. Generalnie przybysze z Białego Dunajca nastawili się na stałe fragmenty gry, bo rzadkie, ale jednak szarże skrzydłem, padały łupem zawodników z Jordanowa.
Nie było to wielkie widowisko zwłaszcza w pierwszej połowie. Jordan raził niedokładnością – czy to w przyjęciu piłki, czy to w podaniach. W pewnym momencie przejeżdżający pociąg o nietypowym wzorze, był o wiele ciekawszą opcją niż oglądanie kolejnych minut tego spotkania. Zdjęcie pociągu można znaleźć w naszej galerii.
Jodan mógł po kolejnych dwóch okazjach „zamknąć mecz”. Wójciak znalazł na lewym skrzydle Gawła Tyrpę, ten dośrodkował w pole karne, lecz Szymon Wróbel niecelnie główkował. Sytuacja numer dwa to strzał z kilku metrów Ferka nad bramką przybyszów z Białego Dunajca
Druga połowa również rozpoczęła się rewelacyjnie dla gospodarzy. Indywidualną akcję z lewej strony przeprowadził Maksymilian Brzana, wpadł w pole karne i pokonał Skupnia. Napastnik Jordana po kolejnej akcji mógł mieć już dwa gole na swoim koncie, ale uderzył niecelnie po centrze od Tyrpy. Jeszcze lepszą okazję miał Tomasz Rapta, którego „szczupak” nie trafił nawet w światło bramki.
Biali odpowiedzieli świetnym podaniem, takim na nos na kilkadziesiąt metrów. Zawodnik Białych znalazł się dzięki temu w polu karnym Jordana, ale czyściutko piłkę na rzut rożny wybił Mateusz Radoń.
Trzech sytuacji sam na sam nie zamienili na gola Ferek, Brzana i Tomasz Rapta. Wszystkie te sytuacje miały miejsce w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Jordan po prostu ruszył zdecydowanie do ataku, a Biali nie mieli nawet pół argumentu, by się temu przeciwstawić.
Gol na 3:0 wisiał zatem w powietrzu i niebawem stał się faktem. Kamil Rapta zagrał na 12 metr, a tam z powietrza, z pierwszej piłki strzelił Ferek. Tym razem Skupień nie miał nic do powiedzenia, bo futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników gości i go kompletnie zmyliła.
Ferek mógł po kolejnej akcji mieć na koncie może i asystę – świetnie podał do Kamila Rapty, a ten, nie wiedzieć czemu, zdecydował się na strzał, choć mógł spokojnie wbiegać w pole karne i znaleźć się oko w oko ze Skupniem.
Na kwadrans przed zakończeniem spotkania Jordan prowadził już 4:0. Świetnym zagraniem z głębi pola popisał się Ferek, piłkę zagrał Kamil Rapta, a Brzana dopełnił formalności.
Napastnik Jordana był bliski skompletowania hattricka po podaniu od Sebastiana Szklanego, lecz w decydującym momencie piłka mu odskoczyła i Skupień mógł odetchnąć z ulgą. Niebawem Szklany chciał udowodnić, że on też może strzelić gola jak Brzana na 2:0 - minął kilku zawodników Białych jak slalomowe tyczki, ale w końcowej fazie akcji pogubił się i tyle. Jeszcze tylko po dośrodkowaniu w pole karne wzajemnie przeszkodzili sobie Szklany i Tomasz Rapta i sędzia mógł zakończyć to nierówne spotkanie.
Biali nie postawili praktycznie żadnych warunków Jordanowi. To, że skończyło się tylko na wyniku 4:0, jest zasługą wielu niewykorzystanych okazji przez Jordana. Cóż, jeszcze niejeden mecz z taką drużyną, jak ta z Białego Dunajca, przed Jordanem, w którym można sobie podreperować statystyki i popracować nad celnością. To wszystko jest takim śmiechem przez łzy, bo Jordan nie powinien grać z takimi drużynami, lecz występować w lidze okręgowej. Skoro jednak spadł, trzeba się podnieść i awansować.
Jordan Jordanów - Biali Biały Dunajec 4:0 (1:0)
Gole dla Jordana: Ferek i Brzana (obaj po dwa gole).
Składy:
Jordan: Teper - Drozd, Ryś (62' Burtan), Radoń, K. Rapta, Tyrpa, Ferek, Wójciak (78' Kosowski), Wróbel (75' Szklany), T. Rapta (88' Moskalski), Brzana (82' Kulak).
Biali: Skupień - J. Karpiel, M. Karpie, J. Pańszczyk, Łukaszczyk , Franosz, Bachleda-Baca, Jamroziewicz, Kliś, Antoł, P. Łukaszczyk (64' Tylka).
| Kolejka nr 1 | |||
| 2021-08-07 | |||
| 18:00 | Orkan Raba Wyżna | 5:1 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II |
| 18:00 | Dunajec Ostrowsko | 2:5 | GKS Łapsze Niżne |
| 18:00 | Orawa Jabłonka | 5:0 | Skalni Zaskale |
| 18:00 | Lubań Tylmanowa | 6:0 | KS Lokomotiv Chabówka |
| 2021-08-19 | |||
| 18:00 | KS Zakopane | : | Bór Dębno |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Orkan Raba Wyżna | 24 | 56 | 69 | 27 |
| 2 | Jordan Jordanów | 24 | 53 | 64 | 23 |
| 3 | Lubań Tylmanowa | 24 | 46 | 62 | 33 |
| 4 | Bór Dębno | 24 | 46 | 45 | 28 |
| 5 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II | 24 | 40 | 70 | 37 |
| 6 | Unia Naprawa | 24 | 38 | 40 | 41 |
| 7 | Skalni Zaskale | 24 | 37 | 54 | 49 |
| 8 | Orawa Jabłonka | 24 | 34 | 47 | 54 |
| 9 | Dunajec Ostrowsko | 24 | 22 | 38 | 68 |
| 10 | KS Lokomotiv Chabówka | 25 | 22 | 46 | 76 |
| 11 | GKS Łapsze Niżne | 23 | 19 | 46 | 75 |
| 12 | Biali Biały Dunajec | 24 | 17 | 27 | 59 |
| 13 | KS Zakopane | 24 | 13 | 27 | 65 |
PUCHAR POLSKI KOBIET:
Pierwsza połowa pucharowego spotkania była w wykonaniu Ladies Tempo Białka całkiem niezła. Na prowadzenie wyszły co prawda zawodniczki z Sobolowa, ale do wyrównania z rzutu karnego doprowadziła Magdalena Howińska.
Ta sama zawodniczka mogła wyprowadzić Ladies na prowadzenie, lecz drugiego karnego (pierwszy za zagranie ręką, drugi za faul na Howińskiej) już nie wykorzystała.
W drugiej połowie Ladies miały swoje okazje, lecz w miarę upływających minut gospodynie zaczęły fizycznie odstawać od rywalek. Skończyło się porażką 1:6.
Ladies Tempo Białka - Naprzód Sobolów 1:6 (1:1)
Gol dla Ladies: Howińska (k.).
Skład Ladies: Czarnecka - P. Kudłacik, Pułczyńska, Frydel, Ogarek, Klaja, Frolik (70' Zguda), D. Kudłacik, Woźna, Howińska.
|
L.P. |
Gospodarze |
Goście |
Data |
Godz. |
| 2. |
Wawel Kraków |
Pogorzanka Pogorzyce |
07.08.2021 |
5:1 |
| 3. |
Skawinka Skawina |
Lubomir Wiśniowa |
07.08.2021 |
5:1 |
| 5. |
Radziszowianka Radziszów |
Bronowianka Kraków |
08.08.2021 |
16 00 |
| 6. |
AP Szaflary |
Puszcza Niepołomice |
09.08.2021 |
18 00 |
III RUNDA PUCHARU POLSKI PODOKRĘGU WADOWICE:
Świt Osielec - Sokół Przytkowice 1:9 (0:6)
Gol dla Świtu: Bachorczyk.
Skład Świtu: P. Wójcik - Rzeszótko, Bodnar (70' Barcik), Szpak, Guzik, Pająk (46' Bachul), Kopacz Zawiła (4'6; Bednarz), Siepak (46; J.Wójcik), Bachorczyk, Bury (46' Bałos).
|
L. P. |
Gospodarze |
Goście |
Data |
Wynik |
| 1. |
Bystra |
Babia Góra Sucha |
07.08.2021 |
17 00 |
| 2. |
Żuraw Krzeszów |
Tempo Białka |
11.08.2021 |
17 30 |
| 3. |
Znicz Sułkowice |
Beskid Andrychów |
0 : 3 walkower |
|
| 4. |
Sosnowianka Stanisław |
Skawa Wadowice |
07.08.2021 |
0:8 |
| 5. |
Chełm Stryszów |
Huragan Inwałd |
07.08.2021 |
0:4 |
|
6. |
Halniak Targanice |
Kalwarianka Kalwaria I |
08.08.2021 |
3:0 |
|
7. |
Orzeł Wieprz |
Orzeł Ryczów |
11.08.2021 |
17 30 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze