W Zakopanem, gdzie turyści wspinają się na Giewont pewien 33-letni amator mocniejszych trunków postanowił wspiąć się… na podwieszany sufit. I choć kreatywności odmówić mu nie można, to niestety – sufit nie okazał się portalem do innego wymiaru, lecz jedynie krótką drogą do aresztu.
W miniony weekend policjanci zostali wezwani do jednego ze sklepów wielkopowierzchniowych, gdzie ochroniarz namierzył pana, który najwyraźniej chciał zrealizować własną wersję „happy hour” bez udziału kasy fiskalnej. Gdy służby dotarły na miejsce, okazało się, że bohater akcji zamknął się w toalecie, po czym niczym rasowy agent specjalny postanowił dać nura w podwieszany sufit i „odfrunąć” w stronę wolności.
Niestety – opuszczone płytki sufitowe nie były zainteresowane współpracą, a policjanci jeszcze mniej. Zakopiańscy funkcjonariusze szybko sprowadzili mężczyznę z jego wysokości na solidny grunt. Jakby tego było mało, podczas sprawdzania danych wyszło na jaw, że delikwent nie tylko kradnie alkohol, ale też jest poszukiwany przez krakowski sąd do odbycia rocznej kary więzienia.
Mówiąc krótko: chciał uciec do góry, a trafił… w dół, prosto za kratki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze