Reklama


Schroniska wciąż borykają się ze skutkami powodzi

16/10/2024 16:35

Przeciekające dachy, mokre boksy dla psów, konieczność organizowania remontów – to wyzwania, z którymi mierzy się obecnie część schronisk. Trwa naprawianie zniszczeń, które wyrządziła woda. Potrzeb jest wiele, a każde dodatkowe ręce do pracy są mile widziane. Rozmawiamy o tym z Iwoną Dudą, prezeską Fundacji Sarigato, która działa na rzecz bezdomnych psiaków i kociaków oraz wspiera schroniska w całej Polsce poprzez akcję Karmimy Psiaki.

Powódź sprawiła, że w schroniskach pojawiły się dodatkowe potrzeby: setki kilogramów karmy, leki, konsultacje weterynaryjne. Niektóre placówki zostały mocno podtopione czy wręcz zalane. Co do tej pory udało się zrobić na rzecz zwierząt?

Iwona Duda: Na początku sytuacja była bardzo dynamicznie, otrzymywaliśmy informacje o kolejnych miejscach wymagających pomocy, a lista potrzeb wciąż rosła. Obserwowaliśmy też duże zaangażowanie społeczne w temacie powodzi. Ale w tym wypadku jest podobnie jak ze wszystkimi innymi trudnymi czy ekstremalnymi sytuacjami. Mówi się o nich, że wymagają dłuższego zaaranżowania, bo to nie sprint, tylko maraton. Tak samo jest teraz. Wiele potrzeb zostało już zaspokojonych. Jako fundacja przekazaliśmy w związku z powodzią ponad 4 tony karmy, 160 litrów środków do dezynfekcji, 6 klatek kennelowych, 6 kocyków, 10 legowisk. Widzimy jednak, że różne schroniska cały czas potrzebują wsparcia. Wyzwań jest mnóstwo i dotyczą rozmaitych kwestii.

Reklama

O jakich trudnościach mowa?

Iwona Duda: Remonty placówek, odbudowa działalności, konieczność zadbania o nowe wyposażenie, dodatkowe nieprzewidziane zakupy wymuszone skutkami powodzi. Boksy, zagrody, karma, nowe legowiska. To takie kluczowe rzeczy. Wszystko to wiąże się z kosztami. A w perspektywie jest zima, która nie należy do łatwych okresów.

Jak oprócz pomocy finansowej można wesprzeć schroniska?

Iwona Duda: Przydadzą się każde ręce do pracy. Mowa o pracach porządkowych, remontowych, organizacyjnych. Opieką nad zwierzętami zajmują się stali wolontariusze, przeszkoleni, przygotowani i zmotywowani do takich działań. Chodzi o bezpieczeństwo zwierząt - jednorazowe pojawienie się w schronisku, by wyprowadzić psy na spacer, nie zawsze jest akceptowane przez schroniska. . Jeśli faktycznie myślimy o wolontariacie jako pracy przy zwierzętach i rozważamy taką opcję, to potraktujmy ją poważnie, z odpowiedzialnością, jako istotne zobowiązanie na dłużej. Ale są też oczywiście inne możliwości - właśnie teraz zaangażowanie się w prace porządkowe i organizacyjne będą bardzo przydatne! Do każdego potrzebującego schroniska można się zgłaszać z propozycją pomocy. One wiedzą najlepiej, jaka praca wolontariusza ma w danej chwili największy sens.

Reklama

Fundacja Sarigato weryfikuje listę potrzebujących placówek i sprawdza informacje u źródła.

Bezdomne zwierzęta i przyszłe prace naprawcze i remontowe można wesprzeć tutaj: https://zrzutka.pl/dy5yh4

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/10/2024 16:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości