Przeciekające dachy, mokre boksy dla psów, konieczność organizowania remontów – to wyzwania, z którymi mierzy się obecnie część schronisk. Trwa naprawianie zniszczeń, które wyrządziła woda. Potrzeb jest wiele, a każde dodatkowe ręce do pracy są mile widziane. Rozmawiamy o tym z Iwoną Dudą, prezeską Fundacji Sarigato, która działa na rzecz bezdomnych psiaków i kociaków oraz wspiera schroniska w całej Polsce poprzez akcję Karmimy Psiaki.
Powódź sprawiła, że w schroniskach pojawiły się dodatkowe potrzeby: setki kilogramów karmy, leki, konsultacje weterynaryjne. Niektóre placówki zostały mocno podtopione czy wręcz zalane. Co do tej pory udało się zrobić na rzecz zwierząt?
Iwona Duda: Na początku sytuacja była bardzo dynamicznie, otrzymywaliśmy informacje o kolejnych miejscach wymagających pomocy, a lista potrzeb wciąż rosła. Obserwowaliśmy też duże zaangażowanie społeczne w temacie powodzi. Ale w tym wypadku jest podobnie jak ze wszystkimi innymi trudnymi czy ekstremalnymi sytuacjami. Mówi się o nich, że wymagają dłuższego zaaranżowania, bo to nie sprint, tylko maraton. Tak samo jest teraz. Wiele potrzeb zostało już zaspokojonych. Jako fundacja przekazaliśmy w związku z powodzią ponad 4 tony karmy, 160 litrów środków do dezynfekcji, 6 klatek kennelowych, 6 kocyków, 10 legowisk. Widzimy jednak, że różne schroniska cały czas potrzebują wsparcia. Wyzwań jest mnóstwo i dotyczą rozmaitych kwestii.
O jakich trudnościach mowa?
Iwona Duda: Remonty placówek, odbudowa działalności, konieczność zadbania o nowe wyposażenie, dodatkowe nieprzewidziane zakupy wymuszone skutkami powodzi. Boksy, zagrody, karma, nowe legowiska. To takie kluczowe rzeczy. Wszystko to wiąże się z kosztami. A w perspektywie jest zima, która nie należy do łatwych okresów.
Jak oprócz pomocy finansowej można wesprzeć schroniska?
Iwona Duda: Przydadzą się każde ręce do pracy. Mowa o pracach porządkowych, remontowych, organizacyjnych. Opieką nad zwierzętami zajmują się stali wolontariusze, przeszkoleni, przygotowani i zmotywowani do takich działań. Chodzi o bezpieczeństwo zwierząt - jednorazowe pojawienie się w schronisku, by wyprowadzić psy na spacer, nie zawsze jest akceptowane przez schroniska. . Jeśli faktycznie myślimy o wolontariacie jako pracy przy zwierzętach i rozważamy taką opcję, to potraktujmy ją poważnie, z odpowiedzialnością, jako istotne zobowiązanie na dłużej. Ale są też oczywiście inne możliwości - właśnie teraz zaangażowanie się w prace porządkowe i organizacyjne będą bardzo przydatne! Do każdego potrzebującego schroniska można się zgłaszać z propozycją pomocy. One wiedzą najlepiej, jaka praca wolontariusza ma w danej chwili największy sens.
Fundacja Sarigato weryfikuje listę potrzebujących placówek i sprawdza informacje u źródła.
Bezdomne zwierzęta i przyszłe prace naprawcze i remontowe można wesprzeć tutaj: https://zrzutka.pl/dy5yh4
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze