W czwartek rano na trasę najdłuższego szlaku turystycznego w Polsce ponownie wyruszy Roman Ficek.
Na przełomie czerwca i lipca 2020 roku, Roman Ficek wyruszył na trasę Głównego Szlaku Beskidzkiego. Pokonanie trasy z Wołosatego do Ustroniu zajęło Fickowi 107 godzin i 25 minut. Teraz ultrabiegacz zamierza pokonać trasę ze startu w Ustroniu w formule ze wsparciem. Pomagają mu w tym dwaj górscy przyjaciele: Łukasz Mirocha oraz Piotr Gajda, pełniąc rolę supportu.
- Spróbuję pobić rekord trasy. Moje tętno powinno być spokojne, ale tempo już nie (śmiech). Bieg ten będzie kolejnym sprawdzianem dla mojego organizmu, czy dalej się będzie zakwaszał. Całą logistykę mam opracowaną, w tym busa od szwagra. Czuję się na siłąch i jestem gotowy do tego wyzwania. Pogoda ma być odpowiednia. Po 48 godzinach biegu mogę powiedzieć, że wszystko jest w porządku - powiedział Roman Ficek.Reklama
Nasz portal od początku śledzi, kibicuje, ale i opisuje dokonania Romana Ficka. W nocy z czwartku na piątek spotkaliśmy Romka i wspierającego go w tym projekcie Łukasza oraz Piotra w Bystrej Podhalańskiej.
Postępy Romka w trasie można śledzić TUTAJ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze