W przyszłą niedzielę o godz. 9 z Wołosatego, gdzie ma miejsce początek Głównego Szlaku Beskidzkiego, wystartuje Romek Ficek, aby pobić rekord przebiegnięcia najdłuższego w Polsce szlaku. Pochodzący ze Skawicy biegacz planuje dokonać tego w mniej niż 100 godzin. Jak się okazuje, Ficek nie będzie biegł sam - wyzwanie podjął Rafał Kot. - Startujemy wspólnie, a potem już każdy na trasie radzi sobie sam - mówi Romek Ficek.
To już ostatnie godziny przed "daniem głównym w 2020 roku" Romka Ficka. Pandemia koronawirusa spowodowała, że przyśpieszył projekt pobicia rekordu Głównego Szlaku Beskidzkiego. - Najwięcej godzin przeznaczam na treningi biegowe, potem jest rower i na końcu trening siłowy i troszkę basenu, ale to bardziej na rozluźnienie. W 85 procentach treningi biegowe są po górach. Ostatnie sześć tygodni pod względem treningów ciężko przepracowałem. Tygodniowo poświęcałem im ponad 30 godzin. - mówi Ficek.
- Każdy bieg jest trudny i mimo że Karpaty są moje, to i tak czuje respekt przed trasą GSB. Wiem, że łatwo nie będzie. Wierzę, że można pokonać tą trasę poniżej 100 godzin. 90 procent trasy będzie trzeba przebiec.. Będziemy mieli gps-y i będzie można śledzić każdy nasz krok. Prosimy tylko o nie proponowanie pomocy na trasie w postaci posiłków i innej pomocy, która odciąży biegacza. Jest o bieg bez wsparcia i chcemy, aby tak zostało. - dodaje.
Start Romka Ficka i Rafała Kota przypadnie akurat w wyborczą niedzielę. - Nie wezmę w nich udział. Nie mam swojego kandydata, żaden niczego nie oferuje sportowcom, więc głosu nie oddaję - wyjaśnia Ficek.
- Z nikim się nie konsultuję odnośnie wyprawy ponieważ wszystko kosztuje. Jeszcze nie mam swojej obsady sportowej, ale bardzo chciałbym mieć taką profesjonalną w przyszłości, żeby w jej skład wchodził dietetyk czy fizjoterapeuta. Moim wsparciem, sponsorem na tę chwilę są Powiat Suski, Wojciech Pająk oraz Orlen za co im bardzo dziękuję! - przyznaje.
To trzecia wyprawa Romka Ficka, której patronuje nasz portal. W 2018 roku relacjonowaliśmy zmagania Romka podczas zdobycia wszystkich dwutysięczników w Tatrach, co uczynił w czasie 127 godzin (ZOBACZ: Roman Ficek: Po kilku dniach nogi same mnie niosły ! ), a w 2019 podczas biegu łukiem Karpat (ZOBACZ: Roman Ficek: Marzenia? Są po to, żeby je spełniać). - Sucha24.pl zawsze mnie wspiera medialnie, za co bardzo dziękuję. Z tego powodu jestem znany w powiecie - mówi Romek Ficek.
Zapraszamy do śledzenia informacji z wydarzenia: Gsb w 4 doby. Bieg po rekord - ( Pojedynek biegowych kowbojów) na FB.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze