Reklama


Roman Ficek: Moją trenerką jest Babia Góra!

11/08/2021 15:30

Kilkanaście dni pozostało do rozpoczęcia najtrudniejszego z dotychczasowych zadań, jakie wyznaczył sobie Roman Ficek. Biegacz ze Skawicy weźmie udział jednym z najbardziej prestiżowych biegów ultra na świecie Ultra-Trail du Mont-Blanc 2021 na koronnym dystansie 170 kilometrów.

Maciej Krzyśków: Do startu w Ultra-Trail du Mont-Blanc 2021 pozostało już nieco ponad dwa tygodnie. Przygotowania są już na finiszu?

Roman Ficek: - Do soboty włącznie planuję jeszcze intensywnie biegać. Od niedzieli zamierzam schodzić z obciążeń. W tym dniu wyjadę do Francji. W przyszłym tygodniu również zamierzam biegać, lecz już o wiele bardziej spokojniej, niż ma to miejsce obecnie (śmiech). Ostatnie dni przed startem poświęcę na odpoczynek i regenerację. W środę 25. sierpnia planuję całkowicie nic nie robić, a następnego dnia o godzinie 18 będzie start zawodów.

Reklama

Co oznacza intensywne bieganie dla Romana Ficka?

- To trening duży objętościowo na dystansie do 40 kilometrów dziennie. Do tego dochodzi jazda na rowerze w wymiarze około 200 kilometrów tygodniowo. Oprócz tego wykonuję ćwiczenia siłowe i ogólnorozwojowe, dwa razy w tygodniu pojawiam się na basenie. Oczywiście bieganie kosztuje najwięcej wysiłku i czasu. Biegam na wysokim tętnie, a nie do 120 jak to ma miejsce np. podczas jazdy na rowerze. Wykonuję trening interwałowy, biegi szybkie i wolniejsze.

Dwa, trzy lata temu planów, żeby wystartować w UTMB, w ogóle nie miałeś?

Reklama

- Nigdy nie zamierzałem pchać się na zawody międzynarodowe, żeby być statystą. Wystarczyło porównać czasy, jakie osiągają zawodnicy podczas np. wcześniejszych biegów UTMB do moich. Wiedziałem, że w tamtym okresie taka rywalizacja nie miałaby sensu. Inna też sprawa, że nie interesuje mnie 20-30 miejsce w zawodach, ale w czołówce. Przez ostatnie lata nabyłem jednak dużego doświadczenia, cały czas się rozwijam - nie tylko sportowo. Nie wiem, jak mi pójdzie w Chamonix tym bardziej, że najdłużej do tej pory biegłem 20 kilometrów podczas zawodów na Ukrainie. Wiem jednak, że chcę stanąć do rywalizacji z najlepszymi na świecie biegaczami ultra i spróbować z nimi powalczyć.

Nowością będzie nie tylko dystans, ale też i trasa.

Reklama

- Trasa będzie miała 10 tys metrów przewyższenia w pionie, a jej długość to 170 kilometrów... To tereny alpejskie, których nie znam. Byłem co prawda w tym roku w Dolomitach, ale w okolicach Mont Blanc jeszcze nigdy. Nie ukrywam, że ten powiew nowości również na mnie pozytywnie wpływa. Symulację biegu na sto kilometrów mogę zrobić, ale na dłuższym dystansie, z większymi przewyższeniami i w trudnym technicznie terenie, jest zdecydowanie trudniej. Patrząc na wyniki z poprzednich lat, to 8 kilometrów na godzinę będzie takim minimum, które mnie zadowoli.

Nowością nie są dla ciebie za to przygotowania. Babia Góra cały czas w sercu.

Reklama

- Dokładnie tak, uważam ją za swoją trenerkę (śmiech). Odkąd zacząłem siedem lat temu przygodę z biegami, cały czas właśnie tam czuję się najlepiej. Babia Góra jest niesamowicie urozmaicona - jeżeli nie po polskiej, to biegam po słowackiej stronie. Nie ważne czy po ścieżkach, czy czasami na dziko. To jest moja góra. Nie trzeba jeździć na dwu, trzy czy czterotysięczniki, żeby się odpowiednio przygotować do międzynarodowej rywalizacji. W Dolomitach rywalizowałem z Włochami, którzy tam na co dzień mieszkają i trenują, a mimo to zwyciężyłem. Trenuję w Beskidach i pokazuję, że po takich przygotowaniach można wszędzie wygrywać i realizować zamierzone cele.

Nie tylko na Babiej Górze można cię jednak spotkać.

Reklama

- Jeżeli zaistniała tylko możliwość, to raz w tygodniu pojawiałem się w Tatrach. Wbiegałem na najwyższy szczyt Tatr Zachodnich, na Bystrą, czasem z Kończystego Wierchu zbiegałem na polską stronę. W najbliższą sobotę również planuję pobiegać po Tatrach. Gdzie? W okolicach Doliny Pięciu Stawów, może udam się na Krzyżne? Formę, jaką teraz kształtuję, chcę utrzymać do października i ma mi pozwolić startować w kolejnych zawodach i podejmować nowe wyzwania.

Teraz możesz spokojnie się przygotowywać, bo Fickomania, która wybuchła po Rysy Sky24h, już opadła?

Reklama

- Każda wyprawa, nie tylko ta na Rysy, przyczyniała się do tego, że stawałem się coraz bardziej rozpoznawalny. Cały czas niektórzy ludzie mnie zaczepiają i mówią, że gratulują przejścia Łuku Karpat, ktoś inny był pod wrażeniem 6xBabia Góra. Oczywiście spotkałem też się ze stwierdzeniami, że jestem tym "gościem od Rysów" (śmiech). Ostatnio pod Babią Górą zagadała do mnie osoba, która przyznała, że od czasu pobicia rekordu Głównego Szlaku Beskidzkiego, stałem się dla niej inspiracją. Było to bardzo miłe. Reasumując, jestem kojarzony z różnych wypraw, ale też faktem jest, że takie prawdziwe boom wokół mojej osoby, zwłaszcza wśród osób związanych ze sportem czy turystyką, wybuchło po Rysy Sky 24h.

Sport sportem, ale ważne jest pozyskiwanie osób, firm, które cię wesprą w twojej pasji.

Reklama

- Dwa lata temu nie miałem praktycznie żadnego sponsora. Od tego czasu wykonałem jednak dużą pracę - sportową i medialną, ale też nabyłem pewności w kontaktach m.in. z firmami. Teraz mam sześciu sponsorów, z których trzech to lokalne firmy: Compositive, Electris i BlachDom Plus. Bardzo się cieszę, że właśnie firmy z naszego terenu mogę zaliczyć do tych, które mi pomagają. Wierzę, że nasza współpraca działa w obie strony i oni również są z niej zadowoleni. Należę do krajowej grupy Hoka One One Team, która wspiera mnie finansowo oraz sprzętowo. Moimi sponsorami są również nawigacje Garmin oraz producent oświetlenia Ledlenser. Nie mogę też nie wspomnieć o patronach, czyli osobach z naszej okolicy, ale też i różnych zakątków całego kraju czy nawet mieszkańców zagranicy, którzy regularnie wspierają mnie finansowo. Jest to ponad 70 osób. Tu nie chodzi tylko o to, że dzięki nim mam spory zastrzyk pieniędzy, ale również o to, że wiem, że są ludzie, którzy we mnie wierzą i chcą, żebym mógł realizować kolejne projekty.

Po raz drugi  możesz liczyć na wsparcie lokalnego samorządu.

Reklama

- Podczas projektu z Głównym Szlakiem Beskidzkim promowałem Powiat Suski. Tutaj mieszkam, żyję, trenuję i jestem z naszym regionem bardzo związany. Wsparcie powiatu w moich projektach jest bardzo dla mnie ważne i znaczące. Cieszę się, że po raz drugi zdecydowaliśmy się na współpracę. Cieszę się, że lokalne władze doceniają moją pasję i mi kibicują.

Co będzie dla ciebie najważniejsze w UTMB? Miejsce, a może coś innego?

- Najważniejsze jest miejsce, ale dużą wagę odgrywa również prestiż zawodów i możliwość zmierzenia się z najlepszymi biegaczami na świecie. Nagrody nigdy nie były dla mnie najważniejsze - za pierwsze miejsce w UTMB jest 2 tysiące euro. Dla porównaniu podczas Europejskiego Festiwalu Biegowego, który odbędzie się na początku września w Krynicy, za pierwsze miejsce w biegu na 100 kilometrów można zgarnąć 100 tysięcy złotych. Kilka osób namawiało mnie do startu w Krynicy, ale nie mam zamiaru rezygnować z UTMB. Prestiż i chwała są dla mnie ważniejsze, niż pieniądze. Te oczywiście też są ważne, lecz nigdy nie stawiałem ich na pierwszym miejscu. Liczy się przede wszystkim sport i rywalizacja. Najlepsza i najbardziej wymagająca będzie podczas UTMB.

Reklama

Rywalizacja będzie we Francji zaciekła, to pewne. Również z innymi zawodnikami z Hoki.

- Z międzynarodowej drużyny Hoki przyjadą najlepsi biegacze na świecie. Jednym z nich będzie Amerykanin Jim Walmsley, który trzykrotnie wygrywał najbardziej prestiżowy bieg w USA Western States liczący 170 kilometrów. Trzykrotnie startował na UTMB - dwukrotnie go nie ukończył, raz zajął miejsce piąte. Fajnie będzie startować w tych samych barwach co Jim, ale wiadomo, że każdy elitarny zawodnik myśli w pierwszym rzędzie o wygranej. Jednym z faworytów do wygranej będzie Francuz François D'Haene, który trzykrotnie wygrywał UTMB (2012, 2014, 2017) czy Hiszpan CAPELL Paul, który zwyciężył w edycji UTMB w 2019 roku (Roman Ficek jest sklasyfikowany na 80 miejscu, jako jedyny z Polaków, spośród zawodników, którzy zaliczani są do elitarnych biegacz startujących na najdłuższym dystansie UTMB - link TUTAJ)

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama