Pozbawione prawdy i sprzeczne postawom moralnym powiedzenie mówi, że znalezione nie kradzione. Nic bardziej mylnego, ale wiele osób o tym zapomina. Tymczasem dziś wspaniałą postawą wykazał się zaledwie 15-letni mieszkaniec Zawoi, który znalazł markowy telefon komórkowy i postarał się, aby ten wrócił do prawowitego właściciela.
Historia, o której mowa zaczęła się dość nietypowo. – Wysłałam do kolegi esemesa, bo coś od niego potrzebowałam. Po chwili zobaczyłam, że znajomy dzwoni. Tyle, że jak odebrałam telefon, to usłyszałam nie kolegę, lecz głos młodego chłopca – opowiada mieszkanka Białki, która poprosiła o opisanie tej historii.
Okazało się bowiem, że 15-letni Kaspian z Zawoi będąc na spacerze znalazł telefon. Widząc esemesa od znajomej właściciela zadzwonił do niej, aby ta powiadomiła go o odnalezieniu aparatu. – Bateria w telefonie była już słaba, więc nie mogliśmy za długo rozmawiać. Powiedział, że zostawi telefon we wskazanym sklepie. I tak zrobił. Ja w tym czasie skontaktowałam się z właścicielem, który zachodził w głowę gdzie posiał telefon – opowiada nasza rozmówczyni, która rozmawiając z Kaspianem pogratulowała mu rodziców i tego jak go wychowali i podziękowała mu za postawę jaką się wykazał. Jak mówi białczanka telefon przedstawiał sporą wartość. – Sama mam 15-letniego syna. Wierzę, że w takiej sytuacji zachowałby się tak samo – jeszcze raz chwali Kaspiana za jego uczciwość.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze