Już od 1 lipca 2025 roku osoby, które zdecydują się na wniesienie prywatnego aktu oskarżenia (np. w sprawach o zniesławienie, zniewagę czy naruszenie nietykalności cielesnej), zapłacą za to znacznie więcej. Ministerstwo Sprawiedliwości podniosło ryczałtową opłatę sądową z dotychczasowych 300 zł do 1 000 zł
Obecna opłata w wysokości 300 zł obowiązuje od 1998 roku, kiedy minimalne wynagrodzenie wynosiło zaledwie 500 zł brutto. Od tego czasu realna siła nabywcza tej kwoty spadła drastycznie – dziś minimalne wynagrodzenie to 4 666 zł. Ministerstwo uznało, że za 300 zł nie można pokryć rzeczywistych kosztów postępowania sądowego, w związku z czym nowa opłata ma być sprawiedliwsza i lepiej odzwierciedlać realne wydatki.
Akt oskarżenia można wnieść prywatnie w przypadku takich czynów jak:
zniesławienie (art. 212 K.k.),
zniewaga (art. 216 K.k.),
naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 K.k.),
lekki uszczerbek na zdrowiu (art. 157 K.k.)
Nowa opłata ma za zadanie ograniczyć tzw. pieniactwo, czyli składanie aktów sądowych z pobudek pozornych lub zemsty. Zdaniem Ministerstwa, wyższy próg finansowy sprawi, że decyzje o postępowaniu będą bardziej przemyślane .
Nie wszyscy są zgodni co do skuteczności podwyżki. Adwokat Tymoteusz Paprocki z kancelarii Paprocki Wojciechowski & Partnerzy uważa, że 1000 zł to niezbyt wygórowana opłata jak na koszty procesu – i nie odstraszy tych, którzy poważnie chcą dochodzić swoich praw. Dla przeciwników pieniactwa nadal pozostaje opcja ubiegania się o zwolnienie z opłaty w sytuacji trudnej sytuacji materialnej.
Dla przeciętnego mieszkańca regionu, który rozważa krok prawny prywatnie, wzrost opłaty może być istotny, ale nadal możliwość zwolnienia z opłaty pozostaje. Nowe przepisy nie odbierają prawa do sądu – nadają natomiast większy ciężar decyzji o złożeniu aktu oskarżenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze