Mieszkańcy Białki coraz głośniej wyrażają swój sprzeciw wobec planowanej budowy osiedla mieszkaniowego w rejonie drogi krajowej nr 28 i stacji paliw.
Przypomnijmy. Prywatny deweloper zamierza postawić w tej okolicy siedem bloków mieszkalnych z 280 mieszkaniami oraz budynek usługowy z przedszkolem i żłobkiem. Teraz przeciwko tej inwestycji otwarcie protestują właściciele sąsiednich nieruchomości. Według wstępnych szacunków przeciwników inwestycji, w przypadku sprzedaży wszystkich mieszkań, na niewielkim terenie może zamieszkać nawet około tysiąca osób. Zdaniem mieszkańców, obecna infrastruktura – zarówno drogowa, jak i sanitarna – nie jest gotowa na takie obciążenie. Brakuje również wystarczającej liczby miejsc parkingowych, placówek edukacyjnych, przychodni zdrowia czy przystosowanej sieci drogowej.
1 lipca w Urzędzie Miejskim w Makowie Podhalańskim odbyło się spotkanie mieszkańców z burmistrzem Michałem Surmiakiem. Protestujący przedstawili swoje obawy i złożyli petycję, w której zawarto cztery główne grupy argumentów przeciwko inwestycji.
Kilka dni po spotkaniu w magistracie odbyła się wizja lokalna z udziałem mieszkańców. Jak podkreślają organizatorzy protestu, inicjatywa cieszy się coraz większym poparciem – pod petycją zebrano już ponad 300 podpisów. Burmistrz Michał Surmiak zadeklarował, że będzie zabiegał o zorganizowanie spotkania przedstawicieli mieszkańców z deweloperem, aby strony mogły przedstawić swoje stanowiska i poszukać ewentualnych rozwiązań spornego problemu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze