Pojawia się coraz więcej informacji o niszczycielskiej działalności dzików na terenie powiatu suskiego. Niestety, mimo zwiększenia planów łowieckich, problem nie znika.
Dziki systematycznie nawiedzają nie tylko pola uprawne suskich rolników, ale i ogródki mieszkańców powiatu. Do gmin dociera szereg informacji na temat strat. Jak – dla przykładu - dowiadujemy się w makowskim magistracie, gmina Maków Podhalański każdego roku wnioskuje o zwiększenie planów łowieckich.
- Te w ciągu ostatnich lat zwiększono dziesięciokrotnie, mimo to zwierzyny przybywa a co za tym idzie i strat – mówi Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego. - W Nadleśnictwie dowiedziałem się, że przyczyna tkwi w nieużytkach. Kiedyś było więcej pół uprawnych a mniej zwierzyny, dlatego działalność dzików była mniej widoczna.
Zapewne i z tego powodu, w poszukiwaniu lepszego pożywienia, dziki nawiedzają coraz częściej - żeby nie powiedzieć, że regularnie - przydomowe ogródki. Jedyne, co można zrobić, to zwrócić się o odszkodowanie za wyrządzone przez zwierzynę straty.
- Za zwierzynę i szkody odpowiadają Koła Łowieckie podlegające pod Polski Związek Łowiecki – poinformował portal sucha24.pl Paweł Dyrcz, naczelnik Wydziału Środowiska w suskim starostwie. - Na terenie Powiatu działa około 15 kół łowieckich. Roszczenia należy kierować do właściwego terytorialnie koła łowieckiego.
Wykaz kół i zasięg ich działania posiadają Nadleśnictwa i Polski Związek Łowiecki. Adresy można znaleźć też TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze