Przez kilka tygodni istniało bardzo duże ryzyko, że poradnia ginekologiczna w Miejskiej Przychodni Zdrowia w Makowie Podhalańskim będzie musiała zawiesić działalność z uwagi na brak lekarza. Prowadzone z mozołem przez kierownika placówki poszukiwania zakończyły się na szczęście sukcesem.
Problem z funkcjonowaniem pracowni ginekologicznej wziął się stąd, że pracująca obecnie w niej doktor zdecydowała się z końcem października zakończyć współpracę z MPZ w Makowie Podhalańskim. Jak podkreślił kierownik placówki Michał Wychowaniec, decyzja nie była podyktowana względami finansowymi, co kwestiami logistycznymi.
Decyzja podjęta przez aktualnie pracującą ginekolog spowodowała, że kierownik MPZ stanął przed bardzo trudnym zadaniem. – Sytuacja jeżeli chodzi o poradnię ginekologiczną jest o tyle skomplikowana, że występuje ogromny niedobór lekarzy chcących pracować w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia w specjalności ginekologia. Wynika to z niedoszacowania procedur i wyceny procedur nieadekwatnej do stawek rynkowych – mówił jeszcze miesiąc temu podczas sesji Rady Miejskiej Michał Wychowaniec.
Dopytywany o szczegóły kierownik MPZ wskazał, że stawki NFZ stanowią około jednej trzeciej stawek rynkowych. Jak podał cena wizyty u lekarza uzależniona jest od jej zakresu, gdyż osobni wylicza się samą wizytę, a osobno zabiegi. Wskazał, że pełna wizyta to koszt około 350 zł, a tymczasem NFZ wycenia ją na 150-200 zł.
Na przekór trudnościom Michał Wychowaniec nie poddawał się. Informacje o chęci zatrudnienia ginekologa zamieścił zarówno w mediach społecznościowych, osobiście kontaktował się z lekarzami, choć często słyszał od nich, że ci współpracę z NFZ zakończyli kilka lat temu i nie zamierzają na nowo jej podejmować. – Jeżeli dojdzie do zaburzenia pracy poradni, to potraktuję to jako osobistą porażkę. Nie chcę tego. Realnie patrząc musimy się liczyć z taką możliwością – z jednej strony kierownik składał deklaracje, a z drugiej przygotowywał radnych na czarny scenariusz. Dodał, że zrobi wszystko aby go uniknąć.
Michał Wychowaniec wspomniał jeszcze, że będzie starał się zaproponować maksymalnie tyle, ile będzie mógł i to nawet jeżeli będzie to dla placówki nieopłacalne, bo jak zauważył zdrowie, to nie tylko finanse. Poinformował, że oczekiwania lekarzy były na poziomie 1,63 zł za punkt, przy 0,9 zł jakie ma wciąż pracująca ginekolog. Zauważył, że negocjacje zaczynają się na poziomie 1,2 zł.
Dziś można śmiało napisać, że Michał Wychowaniec nie tylko nie poniósł osobistej porażki, ale wręcz może mówić o osobistym sukcesie. Na tyle skutecznie prowadził poszukiwania i negocjacje, że ciągłość pracy poradni nie zostanie przerwana, gdyż od 1 listopada pacjentów przyjmować będzie nowa ginekolog. – Sytuacja na rynku jest jaka jest. Wiedziałem na co się piszę – mówi skromnie Michał Wychowaniec.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze