Gdy myślimy o architektonicznej brawurze i zapierających dech w piersiach inwestycjach, nasze myśli niemal automatycznie kierują się ku Dubajowi. To tam powstają najwyższe wieżowce, sztuczne wyspy i futurystyczne konstrukcje, które zdają się przeczyć prawom fizyki. Jednak już wkrótce oczy świata mogą zwrócić się w zupełnie innym kierunku – do Polski, a konkretnie do niewielkiej Babicy, położonej rzut beretem od Suchej Beskidzkiej
To właśnie tam ma powstać projekt, który może zredefiniować pojęcie całorocznych sportów zimowych w Europie. Mowa o innowacyjnym, krytym stoku narciarskim, który według planów ma być jednym z najdłuższych, a potencjalnie nawet najdłuższym tego typu obiektem na świecie. Inwestycja ta ma szansę stać się nie tylko turystyczną perłą regionu, ale również symbolem nowoczesnej Polski, która nie boi się realizować wizjonerskich i odważnych projektów.
Sercem planowanego kompleksu w Babicy będzie imponująca hala narciarska o długości trasy zjazdowej wynoszącej aż 650 metrów. Dla porównania, dotychczasowy rekordzista w Europie, niemiecki Alpincenter Bottrop, może pochwalić się trasą o długości 640 metrów. Projekt zakłada zróżnicowane nachylenie stoku, od 10 do 35 stopni, co sprawi, że idealne warunki dla siebie znajdą zarówno początkujący adepci białego szaleństwa, jak i doświadczeni narciarze czy snowboardziści.
Obiekt ma zachwycać nie tylko skalą, ale i nowoczesnością. Zaawansowany system sztucznego naśnieżania i chłodzenia pozwoli na utrzymanie idealnych warunków do jazdy przez cały rok, niezależnie od pogody za oknem. Temperatura wewnątrz hali będzie utrzymywana na stałym poziomie od -2 do -5 stopni Celsjusza.
Stok narciarski to jednak tylko część większej wizji. Inwestycja w Babicy zakłada powstanie rozbudowanego resortu wypoczynkowego, który będzie w stanie przyjąć nawet do 2000 osób jednocześnie. W jego skład wejdą między innymi luksusowy hotel, zewnętrzny i kryty aquapark, a także bogate zaplecze gastronomiczno-rozrywkowe. Turyści będą mogli skorzystać z restauracji, kawiarni, sklepów sportowych oraz wypożyczalni sprzętu. Dla najmłodszych przewidziano specjalne pomieszczenia do zabawy.
Za tym ambitnym przedsięwzięciem stoi Wacław Prorok, krakowski deweloper i właściciel firmy Wakom. Pochodzący z okolic Wadowic przedsiębiorca, znany również jako sponsor lokalnego klubu sportowego Orzeł Ryczów, od lat inwestuje w branży nieruchomości. Z powodzeniem realizuje liczne projekty budowlane, a jego dziecko – jakim jest Orzeł to aktualnie lider małopolskiej IV ligi piłkarskiej, celujący w awans do III ligi. Projekt w Babicy jest jego najbardziej rozbudowaną i śmiałą inwestycją, która ma potencjał, by stać się jego dziełem życia.
Projekt, o którym pierwsze wzmianki pojawiły się już w 2018 roku, nabrał realnych kształtów. Kluczowym krokiem było uzyskanie w czerwcu 2025 roku pozytywnej decyzji środowiskowej od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie. Ten etap otwiera inwestorowi drogę do ubiegania się o pozwolenie na budowę. Burmistrz Wadowic, Bartosz Kaliński, potwierdził, że inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i może stać się jedną z największych atrakcji regionu.
Podobne całoroczne hale narciarskie z powodzeniem funkcjonują w wielu krajach Europy, stając się ważnymi punktami na turystycznej mapie.
Jeśli projekt w Babicy dojdzie do skutku, Polska nie tylko dołączy do tego elitarnego grona, ale ma szansę wysunąć się na jego czoło, oferując najdłuższą trasę pod dachem na świecie. Taka inwestycja to ogromna szansa na promocję Małopolski, rozwój lokalnej infrastruktury i stworzenie nowych miejsc pracy. Dla narciarzy z całej Polski i krajów ościennych byłaby to możliwość całorocznych treningów bez konieczności kosztownych wyjazdów w Alpy.
Czy Babica stanie się polskim Dubajem? Czas pokaże. Jedno jest pewne – tak odważna i innowacyjna wizja ma potencjał, by na stałe zmienić narciarską mapę Europy i pokazać światu nowe, ambitne oblicze Polski.
Wykorzystano materiały Studia Architektonicznego LA z Wadowic
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze