Reklama


Into the East cz. VII „Pogranicze”

14/03/2014 20:50

Uczestnicy wyprawy po Azji Środkowej po raz kolejny przemierzyli górzysty Kirgistan.  Noc spędzili w przygranicznym miasteczku Sary-Tasz skąd spróbują przedostać się do Tadżykistanu.

 

Namioty rozbiliśmy kilkaset metrów za Sary - Tasz, w pobliżu opuszczonego domu.  Całą noc towarzyszył nam koń pasący się w pobliżu. Chyba skusił go zapach jajecznicy, którą Tomek przygotował jako kolację pożegnalną z Kirgizją. Rano ledwo wyszliśmy na drogę, a już złapaliśmy 3 kamazy jadące do Tadżykistanu. Niestety kierowcy chcieli zapłatę za podwózkę. Słysząc o pieniądzach grzecznie podziękowaliśmy, myśląc że za chwilkę ktoś nas weźmie za darmo… [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/1.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/2.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Po 3 kilometrach wędrówki dotarliśmy do skrzyżowania dróg. Z tego miejsca do przejścia granicznego zostało jakieś 40 kilometrów. Zatrzymaliśmy się obok samotnego budynku – prawdopodobnie jakaś kontrola, przy czym sami obsługujący nie do końca wiedzieli czego? Na szczęście jest trochę cienia, więc można się schronić przed coraz mocniejszym upałem. Ruch na drodze jakoś tak naturalnie zamarł…a właściwie zdechł całkowicie. [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/3.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/4.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Czekamy pierwszą godzinkę, drugą, trzecią…Co jest? Przejście graniczne, a jedynie co można zobaczyć na drodze to jakieś zbłąkane krowy! [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/5.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/6.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Mając dużo czasu spacerujemy w pobliżu pobliskiego gospodarstwa, gdzie zostajemy świadkami spektaklu; „Dojenie klaczy”. Najpierw podprowadza się źrebaka, aby zaczął ssać mleko. Gdy to zaczyna lecieć, młode jest szybko odciągane. Teraz szybkimi ruchami doi się klacz. Koń stoi spokojnie mając na przedniej nodze założone poprętło. Po wydojeniu pięciu klaczy otrzymuje się niewielkie wiadro mleka (ok.8 litrów), z którego będzie „smaczny” kumys. 

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/7.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/8.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/9.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/10.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Cóż, czekamy dalej…Na horyzoncie dostrzegamy nieznaczny tuman kurzu. Po chwili naszym oczom ukazuje się gromadka kilkunastu chłopców pędzących na osłach! Zataczają dwa koła wokół naszego posterunku wesoło pokrzykując. Potem „parkują” swoje „skutery” w stajni nieopodal nas. Jeden z nich macha do nas przyjaźnie, zapraszając do środka. Czeka nas lekcja jazdy na ośle. Nasi nauczyciele w tej dziedzinie są mistrzami, choć mają nie więcej niż 10 lat.

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/11.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/12.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Dzień mija więc całkiem ciekawie, szkoda tylko, że nie widać żadnego samochodu. Gospodarz słysząc nasze narzekania, popatrzył na nas zdziwiony: Jak to nic nie jeździ, przecież rano jechały trzy kamazy? Zostaje więc czekać, może jutro pojadą następne? Znudzenie dopadło wszystkich. Nagle, nie wiadomo skąd na naszym posterunku pojawia się Majkel – autostopowicz z Kanady. Facet ma około pięćdziesięciu lat i jeszcze więcej optymizmu i energii, którymi zaraża wszystkich. Parę lat temu porzucił nudną posadę w banku i ruszył w drogę. W swoich autostopowych podróżach dotarł na wszystkie kontynenty prócz Antarktydy. Opowiada mam swoją historię i jednocześnie zatrzymuje samochód  który wraca do Sari- Tasz. Chwilę coś tłumaczy kierowcy swoim 10 wyrazowym rosyjskim. Ten szybko odjeżdża, by po chwili wrócić w towarzystwie drugiego auta. Z obu pojazdów wysypują się Kirgizi niosąc parę butelek wódki, oraz wiadro pomidorów i ogórków „na zagrychę”. W całym tym zamieszaniu, dojeżdża do nas dwójka rowerzystów z Moskwy, którzy szybko przyłączają się do wspólnej zabawy. Imprezę na pograniczu w składzie polsko – kirgisko – kanadyjsko - rosyjskim wspominaliśmy do końca podróży. 

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/13.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/14.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/15.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/16.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Wieczorem w końcu łapiemy kierowcę, który zgodził się nas podwieść na granicę za drobną opłatą. Niestety zmieści się do niego tylko nasza czwórka. Majkel z wielkim uśmiechem oznajmia nam, że i tak by nie jechał skoro trzeba płacić. Myślę sobie w duchu: „Ubogie studenty z Polszy zgodziły się zapłacić, a bogaty Kanadyjczyk niet”. Do kontroli granicznej docieramy nieco po zachodzie słońca. Ponieważ nasze wizy do Tadżykistanu są ważne od jutra, rozbijamy namioty. Nocą podziwiamy morze gwiazd. Rano dociera do nas Majkel. Ruch, a właściwie bezruch na drodze jest wielki. Robimy mały rekonesans na pobliską górkę, na której znajduje się pomnik zastrzelonego miejscowego nauczyciela. Patrząc z tego miejsca na budynki kontroli, jednomyślnie stwierdzamy, że to najpiękniejsze przejście graniczne jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Od celników słyszymy, że ich posterunek znajduje się  na wysokości ok. 3700 m n.p.m.. Potem rozciąga się dwudziesto kilometrowy pas ziemi niczyjej, gdzie droga wspina się na ponad 4200 m n.p.m. Po jej przebyciu natrafiamy na budynek celników tadżyckich. Po pomyślnej odprawie należy przejechać „tylko” 100 kilometrów górskimi drogami i jest się już w pierwszej wiosce. 

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/17.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/18.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/19.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/20.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/21.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/22.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/23.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Po paru godzinach czekania podjeżdżają dwa kamazy wyładowane po brzegi. Próbujemy negocjacji: w środku kabiny żądają 100 $, można jechać także przywiązanym na pace, taka atrakcja tylko 50 $. Nasi „sponsorzy” nie przewidzieli takich wydatków, dlatego na ziemię niczyją wkraczamy na piechotę. Według pograniczników ma się tu znajdować biały dom, którego mieszkańcy może podrzucą nas do następnego posterunku. Zanim go odnaleźliśmy, natknęliśmy się na stado jaków, oraz czaszkę jednego z tych sympatycznych zwierząt.

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/24.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/25.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/26.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/27.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/28.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/29.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/30.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Celnicy nie kłamali, w tak dziwnym miejscu naprawdę mieszkali ludzie. Nie mogąc wjechać, ani na obszar Kirgizji, ani Tadżykistanu nauczyli się żyć samowystarczalnie. Hodowali jaki, które dostarczały im pożywienia i ubrań. Jedyny kontakt z resztą świata mieli za pośrednictwem pograniczników, którzy od czasu do czasu przywozili im niezbędne rzeczy w zamian za mięso. Gospodarz chętnie by nas podwiózł, niestety jego samochód od paru miesięcy stoi popsuty, a on sam nie widzi sensu i nie posiada możliwości jego naprawy. Zawsze myślałem, że takie miejsca już nie dawno nie istnieją.

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/31.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/32.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/33.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/34.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Reklama

Po burzliwej dyskusji postanawiamy wracać do Sary-Tasz. Majkel, który przez Tadżykistan chce dostać się do Afganistanu nie rezygnuje i rusza w dalszą drogę na piechotę. Już po powrocie do Polski, dowiedzieliśmy się że udało mu się dogonić psującego się ciągle kamaza i po wynegocjowaniu normalnej ceny zrealizował swój plan. My w tym czasie wróciliśmy na posterunek, gdzie celnicy widząc nasze zmarnowane miny zaprosili nas na obiad. Zajadając coś na wzór kapuśniaka z mnóstwem baraniny, wysłuchaliśmy historii jak tydzień temu skonfiskowali ponad 100 kg haszyszu. (Teraz już wiemy dlaczego mają taki dobry humor). W końcu znajdujemy się na szlaku jego głównego przerzutu z Afganistanu do byłych republik radzieckich. 
[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/35.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/36.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

W pobliżu znajduje się jurta, jej gospodarz po poczęstowaniu nasz lepioszką i kumysem zgadza się za parę drobnych odwieść nas do Sary – Tasz.

Reklama

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/38.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/38.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/39.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/40.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/41.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/42.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/43.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/44.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Tutaj wpadamy do sklepu, gdzie kupujemy zimne piwo. Wojtek marzy, aby wypić je  siedząc w tirze jadącym do Chin. Siła marzeń jest wielka i po chwili sączymy browara w kabinie ciężarówki. 

Reklama

[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/45.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/46.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/47.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

Przez okno, po raz kolejny podziwiamy stada zwierząt i majestatyczne góry. Jeszcze tego samego wieczoru lądujemy na granicy kirgisko-chińskiej. Jej przekroczenie będzie możliwe dopiero następnego dnia, gdyż po 18:00 jest ona zamykana. Rozbijając namioty żegnamy się z Krainą koni i gór. Ciekawe co spotka nas w kraju smoka i ryżu? 
[lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/48.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/49.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/50.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/51.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/52.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/53.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/54.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] [lightbox src="images/news/2014/marzec/azja6/55.jpg" width="180" height="120" lightbox="on" title="Pogranicze" align="top"] 

W następnej części: „Powitanie w Xinjiang”

Ile może liczyć strefa graniczna? Leżący autobus. Największa „atrakcja” Kaszgaru. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości