Reklama


Po tragicznej śmierci w pszczyńskim szpitalu. Protestowano także w Suchej Beskidzkiej

07/11/2021 09:37

Nie ma chyba w Polsce ani jednej osoby, która w sobie choćby odrobinę empatii, której nie poruszyłaby tragiczna śmierć w pszczyńskim szpitalu ciężarnej 30-letniej Izabeli. Szereg środowisk uznało ją za skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego i wejście w życie przepisów antyaborcyjnych. Wczoraj w całym kraju odbyły się marsze pod hasłem „Ani jednej więcej”. Zorganizowano go także w Suchej Beskidzkiej.

Dramat w pszczyńskim szpitalu rozegrał się 22 października, ale o tym co się wydarzyło opinia publiczna dowiedziała się tydzień później za sprawą radczyni prawnej. Poinformowała, że kobieta znajdowała się w 22 tygodniu ciąży, kiedy znalazła się w szpitalu z tzw. bezwodziem. Lekarze nie zdecydowali się jednak podjąć zdecydowanych kroków i czekali na obumarcie płodu. Przerażona kobieta o pogarszającym się stanie swojego zdrowia i wystąpieniu sepsy informowała rodzinę poprzez smsy. Pisała w nich między innymi, że brak reakcji to efekt ustawy antyaborcyjnej, która zabrania dokonywania aborcji. Gdy podjęto próby leczenia kobiety było już za późno, gdyż doszło do wstrząs septycznego.  

Sprawa śmierci 30-latki jest obecnie wnikliwie analizowana przez dyrekcję szpitala. W wydanym dwa dni temu oświadczeniu oświadczeniu podano, że po postępowaniu wyjaśniającym zawieszeni zostali dwaj lekarze. Należy podkreślić, że ustawa antyaborcyjna nie zabrania usunięcia ciąży w sytuacjach zagrożenia życia matki dziecka. Ministerstwo Zdrowia oświadczyło także, że minister zdrowia Adam Niedzielski poprosił prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o bieżące monitorowanie w całym kraju wszelkich sytuacji, w których zagrożone może być zdrowie i życie kobiety w ciąży.

Reklama

Śmierć 30-latki, na którą w domu czekali mąż i córka, a przede wszystkim okoliczności w jakich do niej doszło wzbudziła wśród tysięcy Polaków oburzenie. W części środowisk pojawiły się jednak oskarżenia pod adresem polityków i Trybunału Konstytucyjnego. Wczoraj w kilkudziesięciu polskich miastach odbyły się marsze, w których uczczono zmarłą, ale także wyrażano niezadowolenie i oburzenie działaniami rządzących. Marsz pod hasłem „Ani jednej więcej” odbył się w Suchej Beskidzkiej. Rozpoczął się na miejskim rynku, z którego uczestnicy z transparentami w ręku przeszli pod biura senatora Andrzeja Pająka oraz posła Krzysztofa Kozika. Przy wejściach do nich zapalono znicze.    

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Roman - niezalogowany 2021-11-07 10:36:47

    No w końcu jakaś atrakcja w tej dziurze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Basia - niezalogowany 2021-11-07 21:33:59

    To tragedia nie wypieracie pisiaki bo to trybunał wydał orzeczenie. Jestem matka i babcia za mojej młodości takie tragedie rzadko sie zdarzaly. A teraz tez lekarze bagatelizuja sobie obowiązki. Wszyscy musimy byc wrażliwi bo kler i pisuski niscza nasz kraj. Sieja nienawiść, grozę, chca powrotu do średniowiecza. Prawo do życia ma tez matka. Ludzie obudźcie się bo juz jest późno.

    • Zgłoś wpis
  • Basia - niezalogowany 2021-11-07 21:36:58

    Nie to nie jest sensacja u nas nie szanuje due orawa. Takue jest prawo demokracji.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości