Widok saren i jeleni pomiędzy zabudowaniami mieszkalnymi nikogo już nie dziwi. Zwierzęta te często goszczą nawet w centrum Suchej Beskidzkiej, ale nie zawsze tak ostentacyjnie, w biały dzień.
Uczniowie suskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im. M. Skłodowskiej-Curie oraz osoby, które rano załatwiały swoje sprawy w centrum Suchej Beskidzkiej z pewnym niedowierzaniem patrzyli na sceny rozgrywające się w rejonie ulic Semika, Szczepkowskiego i Mickiewicza. Bez najmniejszych oznak strachu (być może z uwagi na fakt, że dziś zaczął się okres ochronny) łanie, czyli samice jelenia, spacerowały sobie po centrum miasta. Być może miały w planach złożenie jakiegoś oświadczenia podatkowego w Urzędzie Skarbowym, a może wybrały się na lekcje do liceum. Tego się raczej nie dowiemy, bo nie ma wśród nas doktora Dolittle, a wigilia dopiero za niemal rok. Pewne jest jedno, ostatecznie łanie Pita nie złożyły, a i zdobywanie wiedzy odłożyły na kiedy indziej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze