Ośrodek Harnaś w Zawoi przyjął uchodźców wojennych, głównie dzieci. Jego pracownicy zachęcają wszystkich do bezinteresownej pomocy kobietom i dzieciom z Ukrainy.
Do ośrodka wypoczynkowego Harnaś, w Zawoi, po tym, jak rosyjskie wojska uderzyły na Ukrainę, trafiło 120 Ukrainek z dziećmi. Pracownicy zaoferowali im darmową i bezinteresowną pomoc na okres dwóch miesięcy udostępniając pokoje i zapewniając ciepłe posiłki. To pierwszy ośrodek, który zaczął udzielać takiej pomocy uciekinierom z terenów wojennych.
Pierwsza rodzina pojawiła się w środę 2 marca. Przyjechała babcią z córką i z wnuczką. Całowały łóżka, na których mogły spokojnie spędzić noc... a w następnych dniach zaczęło docierać co raz więcej osób szukających schronienia przed wojną. Prawie codziennie dojeżdżają nowe rodziny a miejsca powoli brakuje.
Niektóre z nich zatrzymują się tylko na dzień lub lecz większość z nich zostaje na dłużej. Można jednak powiedzieć, że ich pobyt polega na współpracy. W zamian za bezpłatny pobyt kobiety z chęcią sprzątają, zmywają i pomagają w kuchni.
Aktualnie obiekt wydaje 360 posiłków dziennie. Prowiant schodzi na bieżąco. Także znajomi, wolontariusze i sąsiedzi chętnie przychodzą z pomocą, ale pracy jest tak wiele, że pomocnych rąk nadal jest za mało.
Od kilku dni do ośrodka przychodzą wolontariusze. Przynoszą jedzenie, picie, ubrania oraz zabawki dla dzieci. Ośrodek zapewnia wyżywienie na własny koszt – przygotowano odpowiednie zapasy, ale szybko one znikają i trzeba uzupełniać.
Przy wejściu w ostatnich dniach, pojawiły się sanki dla dzieci. Dzięki temu młodzi Ukraińcy mogli spędzić trochę beztroskiego czasu na śniegu.
Znalazła się również pomoc sanitarna i wsparcie psychologiczne
Ośrodek Harnaś zachęca wszystkich do bezinteresownej pomocy kobietom i dzieciom z Ukrainy którzy uciekają przed wojną. Kobiety te pochodzą z różnych części Ukrainy takich jak Kijów, Charków, Lwów czy innych mniejszych miejscowości.
Część z nich nie mówi ani po polsku ani po angielsku, dlatego największym problemem jest bariera językowa. Potrzebni więc są tłumacze. Ponadto często potrzebna jest także pomoc lekarska. To bardzo ważne, dzieci niejednokrotnie spędzały kilka dni na mrozie, mają na przykład problemy z nerkami. Część z nich dzięki pomocy dzielnicowo trafiła do ośrodka zdrowia na badania.
W ramach wsparcia 8 marca – w Dzień Kobiet - ośrodek wręczył każdej z pań z Ukrainy bukiet tulipanów, od Polaków, od naszego narodu, ale i w imieniu ojców i synów, którzy zostali na Ukrainie by walczyć, aby chodź trochę mogły poczuć się jak w domu.
Ania Bednarz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy można prosić o jakiś kontakt żeby dowiedzieć się czego tam najbardziej potrzeba. Chciałbym pomóc, ale nie chcę przywieźć np kolejnej sterty ubrań, bo widzę na zdjęciu, że jest ich dużo. Czego potrzeba najbardziej?
Many ale ty durny jesteś ze swoim cynizmem
Jakoś wszyscy bez maseczek, gdzie ten wasz covid
A czy w starej szkole w Zawoi można by było udostępnić miejsce dla uchodźców?
Czy można prosić o jakiś kontakt żeby dowiedzieć się czego tam najbardziej potrzeba. Chciałbym pomóc, ale nie chcę przywieźć np kolejnej sterty ubrań, bo widzę na zdjęciu, że jest ich dużo. Czego potrzeba najbardziej?
Pieniędzy, przywieź dużo pieniędzy
Many ale ty durny jesteś ze swoim cynizmem