Do końcowego gwizdka sędziego wynik spotkania Jałowca Stryszawy z Babią Góra Sucha Beskidzka był sprawą otwartą. Na życzenie suskiej drużyny, która do przerwy co prawda trzykrotnie wpisała się na listę strzelców, ale mogła i powinna, przy lepszej oczywiście skuteczności, uczynić to częściej. I tak Jałowiec w drugiej odsłonie, gdy już złapał kontakt (2:3) miał i swoje kolejne szanse na doprowadzenie przynajmniej do wyrównania. Babia Góra zatem po dwóch derbowych porażkach z rzędu, wygrywa w derbach numer trzy z rzędu. Jałowiec przegrywa za to wszystkie derbowe mecze w tej rundzie, a w każdym z tych spotkań traci trzy, lub więcej goli. Wygłupiło się Naroże Juszczyn, które prowadziło do przerwy z zamykającą tabelę drużyną LKS Żarki 2:0 i wywalczyło tam zaledwie punkt?!
Problemy zwłaszcza kadrowe były informacją wiodącą w tygodniu poprzedzającym sobotni mecz Jałowca Stryszawy z Babią Góra Sucha Beskidzka. Nie będziemy licytować, kto miał trudniej. O niektórych wyborach trenerów nie sposób jednak nie wspomnieć. Na pewno odważnie musiał zareagować trener Maciej Mrowiec, który pod nieobecność Nazara Tyschenko i Amadeusza Żmudy postawił na środku obrony na Kacpra Ziemkiewicza oraz Jakuba Bodzka. Kolejne mecze pokażą, czy był to jednorazowy strzał szkoleniowca Babiej Góry, czy też taki duet stoperów zobaczymy i w kolejnych meczach.
Z kolei Mateusz Harańczyk mógł się ucieszyć z powrotu do składu Roberta Głuszka, ale z kolei wypadł z niego Sławomir Czuper. Przed tygodniem cały mecz na ławce rezerwowych w meczu z Naroże spędził Wiktor Bogdanik. Mimo niezaleczonych problemów zdrowotnych, pojawił się w sobotę na placu gry. Powrotów do składu Jałowca było zresztą więcej - od pierwszej minuty wystąpił Artur Gołuszka. Do końca sobotniego spotkania nie wytrzymał Bartłomiej Iciek. O nieobecności tego, który miał być jednym z najważniejszych ogniw w ofensywie Jałowca, o ile nie najważniejszym, czyli Dawidzie Janeczku, nie trzeba wspominać.
Mecz zaczął się świetnie dla Jałowca. Rzut karny, po faulu Ziemkiewicza, wykorzystał Arkadiusz Witek. Niezrażona niekorzystnym wynikiem Babia Góra zabrała się do roboty. Pierwszym ostrzeżeniem dla gospodarzy była sytuacja Radosława Dyducha, który z kilku metrów trafił tylko w boczną siatkę. Drugiej sytuacji Dyduch już nie zmarnował i Babia Góra wyszła na prowadzenie. Dla Dyducha był to pierwszy mecz w tym sezonie wyjściowym składzie suskiej drużyny. Wychowanek Babiej Góry dał dobrą zmianę w spotkaniu z Naroże, kiedy to zdobył gola, a przed tygodniem w spotkaniu z Żurawiem Krzeszów również wchodząc z ławki rezerwowych pokazał się z niezłej strony.
Gol numer dwa to strzał Hryhorii Fadieieva z 13 metrów po rzucie rożnym dla suskiej drużyny. Babia Góra poszła za ciosem i od 32. minuty prowadziła już 3:1. Na listę strzelców wpisał się Juliusz Gajda. To, że drużyna ze stolicy powiatu suskiego nie miała po pierwszej połowie czterech goli na swoim koncie, to już "zasługa" Tomasza Pakosza, który nie trafił do pustej bramki z pięciu metrów.
Jałowiec ani myślał godzić się z takim obrotem sprawy. Drugi rzut karny dla gospodarzy po raz drugi wykorzystał Witek. Jałowiec poszedł za ciosem i stwarzał kolejne okazje. Co najmniej jedna z nich mogła i powinna zakończyć się powodzeniem. Suska drużyna ograniczyła się do kontr. Więcej goli, ku uciesze Babiej Góry i rozpaczy Jałowca, już jednak w tym meczu nie padło.
Babia Góra wygrywa zatem po dwóch derbowych porażkach sięga po trzy punkty. Tymczasem Jałowiec przegrywa czwarty mecz z rzędu i teraz może sposobić siędo prawdziwej bitwy z zamykającym tabelę LKS Żarki. Następnie beniaminka ze Stryszawy czekać będą już tylko tak wymagający rywale jak: LKS Gorzów. Olimpią Chocznia i Skawą Wadowice.
- Wiedzieliśmy, że nie będzie z nami Amadeusza Żmudy i to było najtrudniejsze zadanie, jak zestawić środkową parę obrońców. Po raz pierwszy w wyjściowym składzie wystąpił Radek Dyduch. To nagroda za postawę na treningach, charakter i dobre zmiany w poprzednich spotkaniach. Szkoda, że nie zdobyliśmy więcej goli w pierwszej połowie, bo mieliśmy ku temu okazje. Po tym, jak Jałowiec zdobył drugiego gola, na boisku zaczął rządzić chaos i nerwowość, a spotkanie stało się typowymi derbami walki. Mieliśmy kontry, ale Jałowiec stworzył dwie świetne szanse. Ostatecznie wygrywamy to bardzo ważne spotkanie i cieszymy się z trzech punktów - powiedział trener Babiej Góry.
Po końcowym gwizdku nie mógł przeboleć trener Mateusz Harańczyk niewykorzystanych sytuacji przez jego podopiecznych w drugiej połowie.
- Druga połowa była zdecydowanie na naszą korzyść i nawet powinniśmy ten mecz wygrać. Za nami kolejny mecz, w którym zasłużyliśmy co najmniej na remis. To nie jest jednak A-klasa. Każdy mecz jest ciężki. Najbardziej bolą mnie problemy zdrowotne, które mamy w drużynie. Mam taki szpital w drużynie, że modlę się, żeby dokończyć rundę bez nowych urazów. Nie pamiętam takiej sytuacji, żebym musiał mierzyć się z tyloma urazami moich podopiecznych - podsumował szkoleniowiec Jałowca.
Foto: Dawid Morkisz.
LKS Jałowiec Stryszawa - MKS Babia Góra Sucha Beskidzka 2:3 (1:3)
Gole dla Jałowca: Witek (oba z rzutów karnych).
Gole dla Babiej Góry: Dyduch, Fadieiev, Gajda.
Składy:
Jałowiec: Smyrak - Habowski, Elżbieciak, Korczak, Głuszek, Iciek (72' Harańczyk), Pochopień, Groń, Bańdura (75' Bogdanik), Gołuszka (46' Bargiel), Witek.
Babia Góra: Pająk - Bodzek, Ziemkiewicz, Fadieiev, Piletskyi, Lima, Stróżak, Pakosz, Gołuszka (75' Sapoń), Dyduch (82' Smolik), Gajda.
Tylko do siebie mogą mieć pretensje Naroża Juszczyn, że nie dopisali do swojego dorobku punktowego trzech oczek po wizycie na stadionie LKS Żarki. I marne to usprawiedliwienie, że w tym spotkaniu zabrakło najskuteczniejszego strzelca Maćka Banika.
Do przerwy wszystko wydawało się iść zgodnie z planem. Najpierw celnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Marcin Kuszyk, a tuż przed zakończeniem pierwszej połowy dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Rafał Drobny.
Naroże miało dwubramkowy zapas, a mogło mieć na koncie spokojnie pięć i więcej trafień. W słupek i poprzeczkę przymierzył Sebastian Kuszyk, Rafał Olszówka nie wykorzystał dwustuprocentowej wręcz okazji...
Tymczasem gospodarze w przeciągu kwadransa drugiej połowy doprowadzili do wyrównania po bramkach Huberta Kurzaka oraz Oskara Rączki.
- Gdybyśmy wykorzystali połowę okazji z pierwszej odsłony, to mielibyśmy sześć goli na koncie albo więcej. Mieliśmy dziesięć sytuacji stuprocentowych... Błędy w drugiej połowie spowodowały, że gospodarze zdobyli dwa gole - przyznał trener Naroża.
LKS Żarki - Naroże Juszczyn 2:2 (0:2)
Gole dla Żarek: Kurzak, Rączka.
Gole dla Naroża: M. Kuszyk, Drobny.
Skład Naroża: Koper - Drobny, Grzechynka, Smyrak (77' Skoczyński), Świder, Kardaś, Olszówka. Stanek, K. Kuszyk (65' Legieć), S. Kuszyk, M. Kuszyk.
| Kolejka nr 11 | |||
| 2025-10-18 | |||
| 11:00 | Żuraw Krzeszów | 3 : 4 | LKS Jawiszowice |
| 11:00 | LKS Rajsko | 3 : 1 | Halniak Maków Podhalański |
| 11:30 | Skawa Wadowice | 0 : 0 | Nadwiślanka Brzeźnica |
| 14:00 | LKS Gorzów | 0 : 2 | LKS Bobrek |
| 15:00 | Huragan Inwałd | 5 : 1 | Nadwiślanin Gromiec |
| 15:00 | LKS Żarki | 2 : 2 | Naroże Juszczyn |
| 15:00 | Jałowiec Stryszawa | 2 : 3 | Babia Góra Sucha Beskidzka |
| 2025-10-17 | |||
| 20:00 | Olimpia Chocznia | 7 : 1 | BCS Zawoja |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | LKS Bobrek | 28 | 64 | 84 | 38 |
| 2 | Skawa Wadowice | 28 | 62 | 74 | 23 |
| 3 | Żuraw Krzeszów | 28 | 62 | 73 | 30 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 28 | 52 | 74 | 36 |
| 5 | LKS Rajsko | 28 | 51 | 63 | 39 |
| 6 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 28 | 45 | 59 | 55 |
| 7 | LKS Gorzów | 28 | 40 | 49 | 37 |
| 8 | Naroże Juszczyn | 28 | 40 | 62 | 47 |
| 9 | LKS Jawiszowice | 28 | 36 | 53 | 58 |
| 10 | Huragan Inwałd | 28 | 36 | 47 | 65 |
| 11 | Halniak Maków Podhalański | 28 | 34 | 55 | 61 |
| 12 | Nadwiślanin Gromiec | 28 | 29 | 48 | 64 |
| 13 | Jałowiec Stryszawa | 28 | 28 | 57 | 69 |
| 14 | Nadwiślanka Brzeźnica | 28 | 24 | 37 | 80 |
| 15 | BCS Zawoja | 28 | 16 | 37 | 100 |
| 16 | LKS Żarki | 28 | 9 | 27 | 97 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze