Reklama


OKRĘGÓWKA: BCS poczuł siłę Halniaka, bezkrólewie w gminie Stryszawa, Babia Góra zagrała na piątkę

28/03/2026 18:52

Jeszcze kilkanaście lat temu rozegranie meczów piłkarskich w naszym powiecie w takich warunkach, jak dziś, byłoby niemożliwe. Boiska ze sztuczną nawierzchnią w Lachowicach i Suchej Beskidzkiej sprawiają, że spotkania BCS-Halniak, Żuraw-Jałowiec i Babia Góra-Nadwiślanka doszły do skutku.

Nie w Zawoi, ale w Lachowicach odbył się mecz pomiędzy BCS i Halniakiem Maków. Papierowym faworytem był Halniak, który mocno rozpoczął rundę wiosenną (remis w derbach z Babią Górą, wygrana w Brzeźnicy). Na przeciwnym biegunie był BCS, który owszem grał nieźle w dwóch poprzednich spotkaniach, ale nie punktował.

Halniak jeszcze bez Tomasza Jodłowca, który ponownie po cywilnemu zaprezentował się na meczu Makowian.

Halniak z meczu na mecz gra coraz lepiej i trudno będzie jakiemukolwiek zawodnikowi wejść w tryby maszyny sterowanej przez trenera Pawła Wnętrzaka. Halniak jest cierpliwy, nie porzuca swojego stylu, bo wie, że ma jakość na boisku, której "nie zawaha się użyć".

Reklama

Pierwsza połowa była jednak wyrównana. Przez pierwsze pół godziny przebiegała nawet i ze wskazaniem na Zawojan. To oni zresztą zdobyli premierowego w tym spotkaniu gola. Po składnej akcji piłka trafiła na skrzydło do Dawida Bartyzela, a ten zagrał płasko w pole karne, gdzie był Bartłomiej Ficek. Piłka po jego strzale znalazła się w bramce strzeżonej przez Sebastiana Krupczaka.

Akcja za akcję, cios za cios - gabaryty stadionu w Lachowicach sprawiają, że kibice co rusz musieli kręcić głową to w lewo, to w prawo, żeby nadążyć za kolejnymi akcjami. Los uśmiechnął się do Halniaka - Dmytro Luts dośrodkował z lewej strony w pole karne, a tam świetnie odnalazł się Marcin Młynarski.

Reklama

Zawojanie jednak nie rezygnowali. Skierowali nawet po raz drugi piłkę do bramki Halniaka, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Makowianie wykorzystali dezorientację w szeregach gospodarzy (mimo wszystko) i Arkadiusz Bach zagrał futbolówkę za plecy Zawojan. Dopadł do niej Krystian Dudek i pokonał Artura Trybałę.

Jeszcze przed przerwą Dudek notuje asystę przy golu Młynarskiego.

Czwarty gol dla Halniaka na dobre rozwiązał worek z bramkami. Trener Jacek Kudzia korzystał także ze zmian i posyłał raz po raz na boisko nowych zawodników. Zmienników wpuszczał także trener Wnętrzak. To był wyjątkowy dzień dla Karola Dyrcza. Wychowanek Halniaka nie dość, że zdobył pierwszą bramkę w pierwszej drużynie w meczu o ligowe punkty (gratulujemy!) to jeszcze do punktacji kanadyjskiej dopisał asystę przy golu Łukasza Kryjaka.

Reklama

Z meczu na mecz rozpędza się zatem Halniak, który od początku rundy wiosennej zdobył już siedem punktów, ale też dwanaście goli. Przed Makowianami trzy arcyciekawie zapowiadające się spotkania - najpierw jego rywalem będzie LKS Bobrek, następnie Naroże Juszczyn i Jałowiec Stryszawa. BCS? Cóż, styl będzie trzeba odłożyć na bok i próbować za wszelką cenę punktować. Rozkład jazdy BCS również jest ciekawy - najpierw mecz z Brzeźnicą (wiele wskazuje, że na boisku w Suchej Beskidzkiej), następnie derby z Babią Górą, wyjazd do Bobrka i podwójne powiatowe derby z Narożem i Jałowcem.

- Cieszy nas wygrana i to, że wypadła ona tak okazale. Boisko w Lachowicach? Nie miało to dla nas znaczenia, czy zagramy na naturalnej nawierzchni, czy na sztucznym boisku. Byliśmy pewni siebie i przyjechaliśmy po trzy punkty do Lachowic. Doskonale znam trenera Jacka Kudzię i pamiętam, gdy grał w Halniaku, a ja wchodziłem do zespołu jako młody zawodnik. Zawsze był w pełni zaangażowany, stanowczy odpowiedzialny na 110% i wiem, że te same cechy przenosi na drużynę jako trener. Wiedzieliśmy też, jak bardzo Zawoja potrzebuje punktów i że to nie będzie dla nas łatwy mecz. Początek meczu nie był dla nas udany, bo straciliśmy bramkę, ale z minuty na minutę wchodziliśmy we właściwe tory, prowadziliśmy grę i zaczęliśmy dochodzić do sytuacji bramkowych. Do przerwy strzeliliśmy trzy gole, w drugiej połowie dołożyliśmy jeszcze cztery. Chciałbym pochwalić naszego wychowanka Karola Dyrcza, który nie tylko zaprezentował się bardzo dobrze, ale do historycznego dla siebie gola w pierwszej drużynie dorzuciił także i asystę - tyle od trenera Wnętrzaka.

Reklama
Paweł WnętrzakPaweł Wnętrzak

W trzecim kolejnym meczu na wiosnę, nie zapunktował BCS.

- Byliśmy mocno wkurzeni po pierwszej połowie. Wynik 3:1 był nieadekwatny do tego, co widzieliśmy na boisku. Brak koncentracji przy golach numer dwa i trzy dla Halniaka okazał się katastrofalny. Chcieliśmy dowieźć remis 1:1 do przerwy, zabrakło kilku minut. To była wyrównana część meczu, w której graliśmy jak równy z równym z Halniakiem. Uważam, że do 20 minuty to my lepiej prezentowaliśmy się na boisku. Wiedzieliśmy o sile Halniaka, o jego nowych, jakościowych zawodnikach. Żałujemy nieuznanego gola na 2:1 i tego, że chwilę później bramkę zdobył, ale to Halniak. W przerwie nasze morale nie spadło, bo wiedzieliśmy, że nie jesteśmy słabsi. Ostatecznie tracimy siedem goli, chociaż sądzę, że ten wynik jest trochę "zamazany". Dla nas nie liczył się tylko ten mecz, ale i nasza przyszłość, stąd wprowadzałem zmiany. Musimy szukać punktów w kolejnych spotkaniach i starać się odwrócić kartę - powiedział trener Jacek Kudzia

Reklama
Jacek KudziaJacek Kudzia

BCS Zawoja - Halniak Maków Podhalański 1:7 (1:3)

Gol dla BCS: B. Ficek.

Gole dla Halniaka: Młynarski i Dudek (obaj po dwa gole), Wajsak, Dyrcz.

Składy:

BCS: A. Trybała (85' Wójtowicz) - Pasierbek, Pieron (85' J. Bartyzel), Sałaciak, Świtek (70' Szczurek), B. Ficek, Wróblewski, Polak (70' Łatka), D. Bartyzel (60' Giertuga), Dzięgielewski (60' Czarny), Sułocha (70' Macholnik).

Halniak: Krupczak ( 46' Beziaiev ) - Juan, A.Bach (50' Frączek ), Kostrzewa, Luts (77' P. Bach ), Wajsak (83' Jończyk ), Łukawski, Kryjak (83' Mytskan ), Dudek (72' Sarnicki ), Slavinskyi (60' Dyrcz ), Młynarski.

Reklama

 

Żuraw Krzeszów - Jałowiec Stryszawa 0:0

Wielkanocny wynik w bożonarodzeniowej aurze

Jak zima, to do Lachowic. Sztuczna murawa uratowała derby gminy Stryszawa od przenosin na końcówkę kwietnia. Przed przyjazdem ekip na obiekt Lachów rola faworyta bezdyskusyjnie należała do Żurawia. Po końcowym gwizdku to jednak Stryszawianie mogą czuć rozczarowanie brakiem pełnej puli punktowej.

8 wygranych derbów powiatowych z rzędu i koniec. Bezbramkowy remis przerwał imponującą serię podopiecznych Jakuba Adamusa z lokalnymi rywalami na szczeblu Okręgówki. Żuraw po raz ostatni w meczu ligowym bez goli wziął udział ponad 900 dni temu! Najbliżej zmiany wyniku na korzyść Krzeszowian był w 52. minucie Mariusz Górny. Jego dobitkę z najbliższej odległości przyjął jednak na siebie ofiarnie Jacek Smyrak. Bramkarz Jałowca nawet potrzebował chwili, by wrócić do dalszej gry.

Reklama
- Dziś była szansa na 3 punkty. Mieliśmy swoje sytuacje - w pierwszej połowie, bardziej w drugiej. Zawiodła skuteczność. Jestem jednak bardzo zadowolony z tego, co zagraliśmy. Bo zagraliśmy super mecz, a w obronie chłopaki naprawdę dawali z siebie wszystko. Cieszę się zwłaszcza dlatego, że zagraliśmy tak jak chciałem. Brakuje tych trzech punktów, ale bardzo szanuję ten remis. Dzisiejszy punkt da nam dużo w następnych meczach.
Mateusz HarańczykMateusz Harańczyk

— powiedział Mateusz Harańczyk, trener Jałowca.

Dla Stryszawian z kolei był to dopiero pierwszy punkt wywalczony w obecnym sezonie podczas spotkania z innymi reprezentantami powiatu suskiego. Dopisanie sobie kolejnego „oczka” po starciu z czołową ekipą ligi powinno być całkiem przyjemne. Ostatni kwadrans meczu pokazał jednak, że była szansa zbliżenia się do bezpiecznych pozycji w tabeli. Żuraw odsłonił się wówczas przez ustawienie wyżej swoich formacji, co przyniosło Jałowcowi okazje do groźnych kontrataków. Podopiecznym Mateusza Harańczyka w każdym z nich zabrakło jednak większej odwagi - strzałów zamiast szukania partnerów. Czujność zachowywał też Jan Bańdo stojący między słupkami Krzeszowa. Końcowy wynik najcelniej podsumowały trybuny: Wielkanoc przyszła wcześniej. Wynik jajo do jaja.

Reklama
- Wierzymy do samego końca. Będziemy walczyć do ostatniej kolejki o utrzymanie. Zrobimy to swoimi chłopakami. Szanujemy każdy punkt w tej lidze. A ta liga pokazuje, że każdy z każdym może wygrać, każdy z każdym może zremisować. Jeszcze nic nie jest przesądzone. Nie wiadomo też, ile drużyn ostatecznie spadnie. Walczą wszyscy, bo spadek może dotyczyć nawet 7-8 zespołów. Jak zajmiemy tą dziesiątą czy dziewiątą pozycję, a nie zdołamy się uratować, to będzie jednak przykro.
Mateusz HarańczykMateusz Harańczyk

— zakończył trener Jałowca.

Reklama

Autor relacji: Tomasz Mielczarek

Składy:

Żuraw: Bańdo - Pilarczyk, M. Lociński (74' Bizoń), Rusinek, Tatar,  Pacyga, Litewka, D. Lociński (68' Szymoński), Palarczyk, Janiczak (79' Siwek), Górny (83' Skorupa).

Jałowiec: Smyrak - Głuszek, Iciek, Groń, Elżbieciak, Pochopień, Czuper (69' Bańdura), Habowski, Gołuszka (60' Bargiel), Bogdanik (86' Bielarz), Witek.
 

Co to jest tydzień w piłce nożnej? Na przykładzie Babiej Góra Sucha Beskidzka możemy napisać, że to wieczność. Tydzień temu suska ekipa doznała tęgiego lania w Choczni. W sobotę to ona wystąpiła w roli surowego nauczyciela wobec beniaminka – Nadwiślanki Brzeźnica.

Reklama

Coś, o czym marzy każdy trener, stało się rzeczywistością dla Macieja Mrowca już po kilku minutach sobotniej potyczki. Babia Góra prowadziła bowiem 2:0. Zaczęło się od wykorzystanego rzutu karnego przez Macieja Stróżaka. Bramkarz gości, Krzysztof Gonciarski, rzucił się w prawo, a piłka powędrowała w jego lewy róg.

Drugi gol dla suskiej drużyny padł po sytuacyjnej akcji, którą wykorzystał Juliusz Gajda. Piłka spadła mu pod nogi po serii odbić od zawodników Nadwiślanki, gdy do strzału próbował dojść Lima. Trochę skomplikowane, ale tak właśnie było.

Nadwiślanka może sobie pluć w brodę, że nie zdobyła kontaktowego gola tuż przed przerwą. Michał Pająk obronił strzał z rzutu wolnego, a dobitka zawodnika z Brzeźnicy z kilku metrów poszybowała hen wysoko nad poprzeczką.

W drugiej połowie Gajda zachował się jak rasowy napastnik. Mimo asysty obrońcy gości zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Pomógł mu jeszcze rykoszet, ale najważniejszy był efekt – Babia Góra prowadziła już 3:0.

Najładniejszą akcję meczu gospodarze przeprowadzili w 52. minucie. Koronkowa wymiana podań Limy, Stróżaka i Filipa Bąka zakończyła się sytuacją sam na sam tego ostatniego z bramkarzem. Strzał w długi róg przypieczętował akcję.

Babia Góra skopiowała wyczyn z pierwszej połowy, bo również drugą odsłonę rozpoczęła od dwóch szybko zdobytych goli. Koncentracja nie była mocną stroną Nadwiślanki w tym spotkaniu.

Beniaminek zdobył honorową bramkę w 70. minucie. Szymon Kozubek wykorzystał zamieszanie w polu karnym Babiej Góry. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. Jakub Bodzek podał do Stróżaka, ten uruchomił prawą stroną Hryhorii Fadieieva, a Ukrainiec zdobył swojego trzeciego gola w tym sezonie dla Babiej Góry.

- Po spotkaniu w Choczni chcieliśmy jak najszybciej zagrać kolejny mecz i sięgnąć po wygraną. Obawialiśmy się o warunki, w jakich przyjdzie nam zagrać, bo podczas czwartkowego treningu "nawiedziła" nas śnieżyca. Boisko było jednak idealnie przygotowane do gry. Wszystko zagrało w tym spotkaniu i cieszymy się z ważnego dla nas zwycięstwa - podsumował trener Babiej Góry.
Maciej MrowiecMaciej Mrowiec

Babia Góra Sucha Beskidzka - Nadwiślanka Brzeźnica 5:1 (2:1)

Gole dla Babiej Góry: Gajda (dwa), Stróżak. Bąk, Fadeieiev.

Skład Babiej Góry: Pająk - Fadieiev, Tyschenko, Żmuda, Piletskyi (87' Lenik)., Ziemkiewicz, Lima (80' Smolik), Pakosz (65' Gołuszka), Bąk (73' Bodzek), Stróżak, Gajda (60' Dyduch).

Kolejka nr 18
2026-03-28
11:00 BCS Zawoja 1  :  7 Halniak Maków Podhalański
15:00 LKS Rajsko 1  :  0 LKS Gorzów
15:00 Żuraw Krzeszów 0  :  0 Jałowiec Stryszawa
15:30 Skawa Wadowice 2  :  0 Olimpia Chocznia
16:00 Babia Góra Sucha Beskidzka 5  :  1 Nadwiślanka Brzeźnica
2026-03-29
11:00 Nadwiślanin Gromiec   1: 4  LKS Bobrek
15:00 LKS Jawiszowice  4 : 1  Naroże Juszczyn
2026-05-06
18:00 Huragan Inwałd   :   LKS Żarki

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 LKS Bobrek 28 64 84 38
2 Skawa Wadowice 28 62 74 23
3 Żuraw Krzeszów 28 62 73 30
4 Olimpia Chocznia 28 52 74 36
5 LKS Rajsko 28 51 63 39
6 Babia Góra Sucha Beskidzka 28 45 59 55
7 LKS Gorzów 28 40 49 37
8 Naroże Juszczyn 28 40 62 47
9 LKS Jawiszowice 28 36 53 58
10 Huragan Inwałd 28 36 47 65
11 Halniak Maków Podhalański 28 34 55 61
12 Nadwiślanin Gromiec 28 29 48 64
13 Jałowiec Stryszawa 28 28 57 69
14 Nadwiślanka Brzeźnica 28 24 37 80
15 BCS Zawoja 28 16 37 100
16 LKS Żarki 28 9 27 97


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/03/2026 20:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości