Mieszkanka Elbląga, przekonana, że utrzymuje kontakt z członkami światowej sławy zespołu muzycznego, straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Choć finał tej historii – samotne oczekiwanie na lotnisku na prywatny odrzutowiec, który nigdy nie nadleciał – brzmi jak scenariusz komedii, jest tragiczną prawdą. Policja podkreśla, że podobne oszustwa mogą zdarzyć się wszędzie i apeluje o wzmożoną ostrożność w sieci.
Kobieta z Elbląga przez kilka miesięcy prowadziła internetową korespondencję z osobami podającymi się za znanych muzyków. Z czasem przyjacielska relacja, uwiarygadniana przez przesyłane zdjęcia, a nawet opowieści o pobycie w szpitalu, przerodziła się w prośby o wsparcie finansowe. Ofiara, wierząc w trudną sytuację swoich idoli, regularnie wysyłała im pieniądze w formie kart podarunkowych.
Kulminacją oszustwa była obietnica spotkania. "Muzycy" mieli wysłać po swoją fankę prywatny odrzutowiec, a ona musiała jedynie pokryć... koszty paliwa i opłacić pilota. Niestety, mimo ostrzeżeń ze strony swojego partnera, który podejrzewał, że zdjęcia mogą być fałszywe i generowane przez sztuczną inteligencję, kobieta pojechała na lotnisko. Dopiero gdy żaden samolot się nie pojawił, zrozumiała, że padła ofiarą starannie zaplanowanego przestępstwa, w wyniku którego straciła blisko 30 tysięcy złotych.
Historia z Elbląga, choć wydaje się nieprawdopodobna, jest przykładem coraz popularniejszej metody oszustw "na celebrytę" lub "na legendę". Przestępcy, wykorzystując łatwowierność i emocjonalne zaangażowanie fanów, budują fałszywe relacje, by wyłudzić pieniądze. Podobne historie dzieją się w całej Polsce.
W kraju odnotowuje się liczne przypadki oszustw "na amerykańskiego żołnierza", gdzie ofiary, głównie kobiety, przelewają ogromne sumy pieniędzy mężczyznom poznanym w sieci, którzy podają się za wojskowych na misji. W jednym z takich przypadków 63-latka straciła pół miliona złotych. Znane są również historie, w których oszuści podszywali się pod polskie gwiazdy, takie jak Michał Szpak, wyłudzając pieniądze od seniorów.
Policja i eksperci ds. cyberbezpieczeństwa apelują o stosowanie zasady ograniczonego zaufania w internecie.
Oto kilka kluczowych zasad, które pomogą uniknąć oszustwa:
Weryfikuj tożsamość: Gwiazdy i osoby publiczne zazwyczaj korzystają z oficjalnych, zweryfikowanych profili w mediach społecznościowych. Nie należy ufać prywatnym kontom, z których ktoś znany nagle nawiązuje kontakt.
Nigdy nie wysyłaj pieniędzy: Najważniejszą zasadą jest, aby nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom poznanym w internecie, bez względu na to, za kogo się podają i jak wiarygodna wydaje się ich historia. Celebryci nie proszą fanów o wsparcie finansowe w prywatnych wiadomościach.
Uważaj na manipulację emocjonalną: Oszuści często stosują techniki manipulacji, opowiadając wzruszające historie o chorobach czy problemach finansowych, aby wzbudzić litość i zaufanie.
Słuchaj bliskich: Partner mieszkanki Elbląga od początku podejrzewał oszustwo. Warto słuchać głosu rozsądku rodziny i przyjaciół, którzy z boku mogą trzeźwiej ocenić sytuację.
Zachowaj czujność: Oszuści często proszą o pieniądze w formie trudnej do wyśledzenia, np. poprzez karty podarunkowe czy kryptowaluty. Każda prośba o taką formę "pomocy" powinna być sygnałem alarmowym.
Jak podkreśla nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, celem nagłaśniania takich spraw nie jest ośmieszenie ofiar, ale ostrzeżenie innych. Historia z Elbląga pokazuje, że w sieci każdy może stać się celem oszustów, a fantazja i emocje mogą łatwo uśpić naszą czujność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze