Turyści jadący na Babią Górę powinni uważać, gdzie zostawiają samochody. Kierowca, który 30 sierpnia zaparkował przy drodze wojewódzkiej DW957 w rejonie Zubrzycy Górnej, twierdzi, że za postój zażądano od niego 30 zł. Nie zapłacił, a następnie postanowił sprawdzić sprawę u zarządcy drogi. Odpowiedź może zaskoczyć turystów zostawiających samochody na poboczu popularnej trasy, która przebiega m.in. przez Krowiarki i nasz powiat.
Sprawa jest o tyle istotna, że DW957 w sezonie turystycznym jest intensywnie wykorzystywana przez osoby jadące w rejon Babiej Góry. Każda informacja o nielegalnym pobieraniu opłat może więc dotyczyć dużej liczby kierowców.
Okres letni oznacza też kłopoty mieszkańców Zawoi oraz Skawicy z samochodami parkującymi na prywatnych działkach. Rozwiązaniem nie jest jednak ustawienie cennika. Od 1 kwietnia 2026 roku każdy podmiot świadczące komercyjne usługi parkingowe na rzecz konsumentów ma obowiązek ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej już od pierwszej pobranej opłaty
Sprawa dotyczy rejonu działek nr 13348 i 13349 w Zubrzycy Górnej, przy DW957 – jednej z głównych tras prowadzących w kierunku Babiej Góry. Według relacji kierowcy, opublikowanej na jednej z popularnych grup miłośników gór, przy zaparkowanych samochodach pojawiła się kobieta z mężczyzną. Kobieta miała mieć żółtą kamizelkę oraz urządzenie do wydawania paragonów. Za całodzienny postój miała żądać 30 zł.
Pan Sebastian, autor wpisu, podkreśla, że w miejscu, w którym pozostawił samochód, nie było oznaczenia informującego o płatnym parkingu, cennika ani regulaminu. Twierdzi również, że widział kierowców, którzy opłaty uiścili. Wśród nich mieli być także zagraniczni turyści odwiedzający rejon Babiej Góry.
Wątpliwości dotyczące pobierania pieniędzy skłoniły kierowcę do oficjalnego kontaktu z Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie. Z otrzymanej przez niego odpowiedzi wynika, że na działkach nr 13348 i 13349 nie znajduje się parking, a pobieranie tam opłat za parkowanie nie jest możliwe.
Sprawa została również zgłoszona odpowiednim instytucjom. Na razie nie wiadomo, kto pobierał pieniądze od kierowców ani na jakiej podstawie.
Autor ostrzega osoby wybierające się na Babią Górę, aby zachowały ostrożność w przypadku żądania opłaty za postój w nieoznakowanym miejscu. Apeluje także o dokumentowanie takich sytuacji i zgłaszanie ich policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze