Niedawno po ulicach Jordanowa spacerował nocą niedźwiedź, wzbudzając u wielu osób -i słusznie- obawy. Teraz mniej groźny niedźwiadek Jordanek rozgościł się już na stałe na Hajdówce przy wejściu na wieżę widokową.
Nieco starsi znają z bajek sympatyczne misie o imionach Uszatek czy Koralgol. Nieco młodsi kojarzą misia Yogi, a zapewne wszyscy Kubusia Puchatka. Prawdziwe niedźwiedzie, jak podkreślają leśnicy, to nie sympatyczne misie i nie wolno się do nich zbliżać, ani też ich dokarmiać. I taki właśnie tajemniczy osobnik jakiś czas temu spacerował sobie nocami po Jordanowie. – Jego pojawienie się zainspirowało mnie. Uznałem, że warto ten fakt w jakiś sposób upamiętnić. Pry wieży na Hajdówce mamy ścieżkę sensoryczną czy hotel dla owadów, który pełni rolę edukacyjną. Uznałem, że ta przestrzeń jest znakomita do ustawienia na niej ławki, w którą wkomponowany będzie właśnie niedźwiedź – mówi Andrzej Malczewski, burmistrz Jordanowa.
Włodarz Jordanowa od pomysłu przeszedł do czynów i taka ławka właśnie stanęła przy wejściu na wieżę. – Nazwaliśmy naszego niedźwiedzia Jordanek – mówi burmistrz, podkreśla, że ten w przeciwieństwie do tego, który niedawno gościł w mieście lubi się fotografować i nikomu nie zrobi krzywdy, gdyż jest przyjaźnie nastawiony do ludzi. Warto jedynie się pośpieszyć, gdyż nadchodzi zima i Jordanek może chcieć zrobić sobie drzemkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze