Po dwóch turniejach eliminacyjnych w Suchej Beskidzkiej i Zawoi cztery najlepsze drużyny z tych zawodów zmierzyły się w czwartek 22. Października w Suchej Beskidzkiej w wielkim finale w halową piłkę nożną dziewcząt szkół gimnazjalnych. Wygrały, drugi rok z rzędu, zawodniczki z Gimnazjum nr 2 w Zawoi i to one będą reprezentować powiat suski na zawodach rejonowych 5. listopada w Nowym Targu.
Kolejność drużyn w turnieju wcale jednak nie musiała być taka, jak w tym finale. W spotkaniach o III miejsce oraz finale decydowały rzuty karne. A w pierwszym półfinałowym starciu gol na wagę awansu do spotkania o mistrzostwo powiatu padł na sekundy przed zakończeniem meczu! Zatem detale i szczęście, które ponoć sprzyja lepszym...
Gimnazjum w Jordanowie i Gimnazjum nr 2 w Zawoi awansowały na finału powiatowego po turnieju w Zawoi (20.10.2015), a Gimnazjum w Suchej Beskidzkiej oraz Gimnazjum w Budzowie okazały się najlepsze w półfinałowym turnieju w Suchej Beskidzkiej (19.10.2015). Zawodniczki jeszcze przed rozpoczęciem zmagań dowiedziały się, że jak przy okazji wszystkich finałów powiatowych w grach zespołowych, mogą wywalczyć także statuetki indywidualne - dla Najlepszej Bramkarki, Najbardziej Wartościowej Zawodniczki - MVP oraz Królowej Strzelczyń. Puchar za pierwsze miejsce oraz dyplomy dla wszystkich drużyn są oczywistą oczywistością.
Trudno było wskazać murowane faworytki do triumfu w zawodach, lecz po turnieju w Zawoi (gdzie wygrały z kompletem zwycięstw) najniższe stawki bukmacherskie (ale takowych zakładów nie było, prawda) byłyby na triumf zawodniczek z Jordanowa. Podopieczne Piotra Firka potwierdziły to w pierwszej połowie półfinałowego starcia z budzowiankami. Nie dość, że prowadziły 2:0 (po bramkach Agaty Budy i Martyny Gargas) to jeszcze stworzyły sobie co najmniej dwie wyśmienite okazje do podwyższenia rezultatu. W całym turnieju to właśnie one zebrały najwięcej braw za "wrażenia artystyczne". Te jednak nic nie znaczą, kiedy rywal zdobywa kolejne gole. Tak właśnie było z zawodniczkami z Budzowa. Kluczowe okazało się przesunięcie do ataku Magdaleny Zachury i pozostawienie w tyłach Gabrieli Pieczary. Dowodzone przez Jarosława Gąstałe budzowianki ruszyły do zdecydowanych ataków i już kilka chwil po wznowieniu gry w drugiej połowie mogły doprowadzić do nawet do wyrównania - myliły się jednak Kamila Mirocha oraz wspomniana Zachura. Teraz to już gdybologia, ale gdyby Buda wykorzystała dobre podanie od Zuzanny Maciaszek, to Jordanów prowadziłby 3:0 i sytuacja zawodniczek z Budzowa stałaby się jeszcze trudniejsza. Ale nie stała się. Tymczasem kontaktowego gola zdobyła Zachura, a później po strzale głową do remisu doprowadziła Mirocha. Wyraźnie zdezorientowane takim obrotem sprawy jordanowianki marzyły już tylko o końcowym gwizdku i rzutach karnych. Inaczej zapatrywały się na to budzowianki – zwietrzyły szansę na zwycięstwo. Bramki na 3:2 opisywać nie trzeba – LEPIEJ ZOBACZYĆ FILMIK POD NEWSEM :)
Po takich emocjach można było się zastanawiać, co zaserwują nam zawodniczki z Suchej Beskidzkiej i Zawoi w drugim półfinale. Emocji było jednak mniej – ubiegłoroczne mistrzynie przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku i głównie za sprawą kapitan Sabiny Basiury starały się strzałami z dystansu zaskoczyć bramkarkę z Suchej Beskidzkiej Karolinę Kawę. Jedno takie uderzenie, właśnie Basiury, przyniosło podopiecznym Janusza Rusina powodzenie.
Druga połowa mogła się świetnie rozpocząć dla zawojanek - rzutu karnego nie wykorzystała jednak Basiura. Gol na 2:0 dla ubiegłorocznych mistrzyń w końcu padł - a zdobyła go po zamieszaniu po rzucie rożnym Paulina Pawowicz.
Po tych spotkaniach wiadomo było, że o prymat w powiecie zagrają zawodniczki z G2 Zawoja i G Budzów, a w „finale pocieszenia” naprzeciwko siebie staną dziewczyny z Jordanowa oraz Suchej Beskidzkiej.
- Sport uczy pokory – powiedział już po zawodach nauczyciel z G Jordanów Piotr Firek. Jego podopieczne w meczu o III miejsce po serii rzutów karnych wygrały z G Sucha Beskidzka 2:1. Po regulaminowych 20 minutach (2x10 min) było 1:1 – na początku spotkania niezłych okazji nie wykorzystały Aneta Żegleń i Agata Buda z Jordanowa. Odpowiedź gospodyń z Suchej Beskidzkiej mogła być piorunująca – mocny strzał Katarzyny Wójcik zatrzymał się jednak na poprzeczce. Na przerwę w lepszych humorach schodziły suszanki, które po wznowieniu gry z autu i zamieszaniu w polu karnym wyszły na prowadzenie.
Po przerwie jordanowianki bardzo szybko doprowadziły do wyrównania - najlepsza w ich szeregach zawodniczka (zdobywczyni statuetki dla MVP) Agata Buda znalazła sposób na Karolinę Kawę. Niebawem ponownie te dwie zawodniczki stanęły naprzeciwko siebie - sędzia podyktował rzut karny. Kawa nie dała się zaskoczyć. W samej końcówce obie drużyny stworzyły sobie po jednej klarownej okazji, ale goli z nich nie było. Dopiero seria rzutów karnych, zakończona zwycięstwem drużyny z Jordanowa 2:1 zakończyła to spotkanie.
Wyrównany początek miało finałowe spotkanie budzowianek i zawojanek. Po wzajemnym „badaniu sił” do ataku ruszyły zawojanki. Sabina Basiura poszła do końca za akcją, wykorzystała błąd jednej z rywalek i otworzyła wynik. Chwilę później po podaniu Wiktorii Surzyn minimalnie nad poprzeczką główkowała Basiura. Podopieczne Jarosława Gąstały przebudziły się w końcówce – strzał Zachury zatrzymała Kamila Makoś (zdobywczyni statuetki dla Najlepszej Bramkarki).
Sabina Basiura po zagraniu od Pawowicz strzeliła obok bramki – to była pierwsza groźna okazja po przerwie. Potem do głosu doszły dziewczyny z Budzowa. Podobnie jak Basiura przed przerwą, tak Kamila Mirocha (G Budzów) powalczyła do końca o piłkę i z ostrego kąta strzałem tuż przy słupku, ale naprawdę mocnym, doprowadziła do wyrównania. Chwilę później akcja zaczęła się od bramkarki Julii Burligi, świetnie głową przedłużyła podanie Gabriela Pieczara i oko w oko z Makoś znalazła się Magdalena Zachura. Za długo jednak zwlekała z oddaniem strzału i bramkarka z Zawoi nie miała problemów z wyjściem obronną ręką w tej sytuacji.
Im bliżej końca spotkania, tym bardziej nerwy udzielały się zawodniczkom z obu drużyn. Bez wątpienia na wyróżnienie zasłużyła w tamtym okresie Kamila Makoś z Zawoi, która wybroniła dwa bardzo dobre uderzenia budzowianek. Cóż, nie udało się w regulaminowym czasie, trzeba było poradzić sobie w rzutach karnych. – A więc loteria… – skwitował przed rozpoczęciem konkursu rzutów karnych opiekun zawodniczek z G Budzów Jarosław Gąstała.
Lepiej z nerwami spowodowanymi nie tylko samymi karnymi, ale też ich stawką, poradziły sobie zawodniczki z Zawoi. I to one, po raz drugi z rzędu, wygrały finał powiatowy w halową piłkę nożną dziewcząt i będą reprezentowały powiat suski podczas zawodów rejonowych (5. Listopada, Nowy Targ).
Po zakończeniu zawodów odbyła się dekoracja, podczas której dyplomy trafiły do wszystkich drużyn, a dodatkowo puchar za mistrzostwo powiatu mogły wznieść zawodniczki z Zawoi. Następnie trzy zawodniczki - Agata Buda (G Jordanów), Sabina Basiura i Kamila Makoś (obie G2 Zawoja) odebrały statuetki, kolejno dla, Najlepszej Zawodniczki-MVP, Królowej Strzelczyń i Najlepszej Bramkarki.
PÓŁFINAŁY:
G Jordanów - G Budzów 2:3 (2:0)
G Sucha Besk. - G2 Zawoja 0:2 (0:1)
O III MIEJSCE:
G Sucha Besk - G Jordanów 1:1 (1:0) k.1:2
FINAŁ:
G2 Zawoja - G Budzów 1:1 (1:0) k.3:2
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze