Reklama


Gole w ostatnich sekundach, karne... Wygrywają dziewczyny z G2 Zawoja!

23/10/2015 12:23

Po dwóch turniejach eliminacyjnych w Suchej Beskidzkiej i Zawoi cztery najlepsze drużyny z tych zawodów zmierzyły się w czwartek 22. Października w Suchej Beskidzkiej w wielkim finale w halową piłkę nożną dziewcząt szkół gimnazjalnych. Wygrały, drugi rok z rzędu, zawodniczki z Gimnazjum nr 2 w Zawoi i to one będą reprezentować powiat suski na zawodach rejonowych 5. listopada w Nowym Targu.

Kolejność drużyn w turnieju wcale jednak nie musiała być taka, jak w tym finale. W spotkaniach o III miejsce oraz finale decydowały rzuty karne. A w pierwszym półfinałowym starciu gol na wagę awansu do spotkania o mistrzostwo powiatu padł na sekundy przed zakończeniem meczu! Zatem detale i szczęście, które ponoć sprzyja lepszym...

Gimnazjum w Jordanowie i Gimnazjum nr 2 w Zawoi awansowały na finału powiatowego po turnieju w Zawoi (20.10.2015), a Gimnazjum w Suchej Beskidzkiej oraz Gimnazjum w Budzowie okazały się najlepsze w półfinałowym turnieju w Suchej Beskidzkiej (19.10.2015). Zawodniczki jeszcze przed rozpoczęciem zmagań dowiedziały się, że jak przy okazji wszystkich finałów powiatowych w grach zespołowych, mogą wywalczyć także statuetki indywidualne - dla Najlepszej Bramkarki, Najbardziej Wartościowej Zawodniczki - MVP oraz Królowej Strzelczyń. Puchar za pierwsze miejsce oraz dyplomy dla wszystkich drużyn są oczywistą oczywistością.

Reklama

Trudno było wskazać murowane faworytki do triumfu w zawodach, lecz po turnieju w Zawoi (gdzie wygrały z kompletem zwycięstw) najniższe stawki bukmacherskie (ale takowych zakładów nie było, prawda) byłyby na triumf zawodniczek z Jordanowa. Podopieczne Piotra Firka potwierdziły to w pierwszej połowie półfinałowego starcia z budzowiankami. Nie dość, że prowadziły 2:0 (po bramkach Agaty Budy i Martyny Gargas) to jeszcze stworzyły sobie co najmniej dwie wyśmienite okazje do podwyższenia rezultatu. W całym turnieju to właśnie one zebrały najwięcej braw za "wrażenia artystyczne". Te jednak nic nie znaczą, kiedy rywal zdobywa kolejne gole. Tak właśnie było z zawodniczkami z Budzowa. Kluczowe okazało się przesunięcie do ataku Magdaleny Zachury i pozostawienie w tyłach Gabrieli Pieczary. Dowodzone przez Jarosława Gąstałe budzowianki ruszyły do zdecydowanych ataków i już kilka chwil po wznowieniu gry w drugiej połowie mogły doprowadzić do nawet do wyrównania - myliły się jednak Kamila Mirocha oraz wspomniana Zachura. Teraz to już gdybologia, ale gdyby Buda wykorzystała dobre podanie od Zuzanny Maciaszek, to Jordanów prowadziłby 3:0 i sytuacja zawodniczek z Budzowa stałaby się jeszcze trudniejsza. Ale nie stała się. Tymczasem kontaktowego gola zdobyła Zachura, a później po strzale głową do remisu doprowadziła Mirocha. Wyraźnie zdezorientowane takim obrotem sprawy jordanowianki marzyły już tylko o końcowym gwizdku i rzutach karnych. Inaczej zapatrywały się na to budzowianki – zwietrzyły szansę na zwycięstwo. Bramki na 3:2 opisywać nie trzeba – LEPIEJ ZOBACZYĆ FILMIK POD NEWSEM :)

Po takich emocjach można było się zastanawiać, co zaserwują nam zawodniczki z Suchej Beskidzkiej i Zawoi w drugim półfinale. Emocji było jednak mniej – ubiegłoroczne mistrzynie przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku i głównie za sprawą kapitan Sabiny Basiury starały się strzałami z dystansu zaskoczyć bramkarkę z Suchej Beskidzkiej Karolinę Kawę. Jedno takie uderzenie, właśnie Basiury, przyniosło podopiecznym Janusza Rusina powodzenie.

Reklama

Druga połowa mogła się świetnie rozpocząć dla zawojanek - rzutu karnego nie wykorzystała jednak Basiura. Gol na 2:0 dla ubiegłorocznych mistrzyń w końcu padł - a zdobyła go po zamieszaniu po rzucie rożnym Paulina Pawowicz.

Po tych spotkaniach wiadomo było, że o prymat w powiecie zagrają zawodniczki z G2 Zawoja i G Budzów, a w „finale pocieszenia” naprzeciwko siebie staną dziewczyny z Jordanowa oraz Suchej Beskidzkiej.

- Sport uczy pokory – powiedział już po zawodach nauczyciel z G Jordanów Piotr Firek. Jego podopieczne w meczu o III miejsce po serii rzutów karnych wygrały z G Sucha Beskidzka 2:1. Po regulaminowych 20 minutach (2x10 min) było 1:1 – na początku spotkania niezłych okazji nie wykorzystały Aneta Żegleń i Agata Buda z Jordanowa. Odpowiedź gospodyń z Suchej Beskidzkiej mogła być piorunująca – mocny strzał Katarzyny Wójcik zatrzymał się jednak na poprzeczce. Na przerwę w lepszych humorach schodziły suszanki, które po wznowieniu gry z autu i zamieszaniu w polu karnym wyszły na prowadzenie.

Reklama

Po przerwie jordanowianki bardzo szybko doprowadziły do wyrównania - najlepsza w ich szeregach zawodniczka (zdobywczyni statuetki dla MVP) Agata Buda znalazła sposób na Karolinę Kawę. Niebawem ponownie te dwie zawodniczki stanęły naprzeciwko siebie - sędzia podyktował rzut karny. Kawa nie dała się zaskoczyć. W samej końcówce obie drużyny stworzyły sobie po jednej klarownej okazji, ale goli z nich nie było. Dopiero seria rzutów karnych, zakończona zwycięstwem drużyny z Jordanowa 2:1 zakończyła to spotkanie.

Wyrównany początek miało finałowe spotkanie budzowianek i zawojanek. Po wzajemnym „badaniu sił” do ataku ruszyły zawojanki. Sabina Basiura poszła do końca za akcją, wykorzystała błąd jednej z rywalek i otworzyła wynik. Chwilę później po podaniu Wiktorii Surzyn minimalnie nad poprzeczką główkowała Basiura. Podopieczne Jarosława Gąstały przebudziły się w końcówce – strzał Zachury zatrzymała Kamila Makoś (zdobywczyni statuetki dla Najlepszej Bramkarki).

Reklama

Sabina Basiura po zagraniu od Pawowicz strzeliła obok bramki – to była pierwsza groźna okazja po przerwie. Potem do głosu doszły  dziewczyny z Budzowa. Podobnie jak Basiura przed przerwą, tak Kamila Mirocha (G Budzów) powalczyła do końca o piłkę i z ostrego kąta strzałem tuż przy słupku, ale naprawdę mocnym, doprowadziła do wyrównania. Chwilę później akcja zaczęła się od bramkarki Julii Burligi, świetnie głową przedłużyła podanie Gabriela Pieczara i oko w oko z Makoś znalazła się Magdalena Zachura. Za długo jednak zwlekała z oddaniem strzału i bramkarka z Zawoi nie miała problemów z wyjściem obronną ręką w tej sytuacji.

Im bliżej końca spotkania, tym bardziej nerwy udzielały się zawodniczkom z obu drużyn. Bez wątpienia na wyróżnienie zasłużyła w tamtym okresie Kamila Makoś z Zawoi, która wybroniła dwa bardzo dobre uderzenia budzowianek. Cóż, nie udało się w regulaminowym czasie, trzeba było poradzić sobie w rzutach karnych. – A więc loteria… – skwitował przed rozpoczęciem konkursu rzutów karnych opiekun zawodniczek z G Budzów Jarosław Gąstała.

Reklama

Lepiej z nerwami spowodowanymi nie tylko samymi karnymi, ale też ich stawką, poradziły sobie zawodniczki z Zawoi. I to one, po raz drugi z rzędu, wygrały finał powiatowy w halową piłkę nożną dziewcząt i będą reprezentowały powiat suski podczas zawodów rejonowych (5. Listopada, Nowy Targ).

Po zakończeniu zawodów odbyła się dekoracja, podczas której dyplomy trafiły do wszystkich drużyn, a dodatkowo puchar za mistrzostwo powiatu mogły wznieść zawodniczki z Zawoi. Następnie trzy zawodniczki - Agata Buda (G Jordanów), Sabina Basiura i Kamila Makoś (obie G2 Zawoja) odebrały statuetki, kolejno dla, Najlepszej Zawodniczki-MVP, Królowej Strzelczyń i Najlepszej Bramkarki.

Reklama

PÓŁFINAŁY:

G Jordanów    - G Budzów     2:3 (2:0)

G Sucha Besk. - G2 Zawoja    0:2 (0:1)

O III MIEJSCE:

G Sucha Besk - G Jordanów   1:1 (1:0) k.1:2

FINAŁ:

G2 Zawoja - G Budzów          1:1 (1:0) k.3:2

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości