Przed jedna z tamtejszych instytucji publicznych wyrósł ni mniej ni więcej tylko jeden z najdroższych grzybów.
Zwykle, gdy piszemy o grzybie w kontekście budynków użyteczności publicznej, wiadomości nie są zbyt pochlebne. Tym razem ta wiadomość to prawdziwa ciekawostka przyrodnicza - w centrum Suchej Beskidzkiej wyrósł jeden z najrzadszych grzybów- mianowicie smardz.
Organizm pojawił się niedługo po tym, jak przez budynkiem wysypano ozdobną korę. Pracownicy instytucji niezwłocznie wysłali zdjęcie okazu do analizy przez biologa, który potwierdził tożsamość nieoczekiwanego gościa.
Jak dowiedział się portal sucha24.pl, według eksperta nie wiadomo, czy kora nie była czymś pryskana, dlatego z pierwszego roku lepiej nie jeść rosnących na niej grzybów. Z resztą pracownicy, którzy odkryli okaz, i tak nie poważyliby się na złamanie prawa - grzyby te są bowiem pod ochroną i nie wolno ich zrywać.
Jak podają poradniki dla grzybiarzy, owocniki smardzy są jadalne, opisywane jako cenne pod względem spożywczym, smaczne, przydatne do obróbki zarówno świeże jak i suszone, jednak w stanie surowym toksyczne dla człowieka.
W Polsce jest rzadki. Jest objęty ścisłą ochroną gatunkową, a w Czerwonej liście roślin i grzybów Polski należy do kategorii "R" – rzadki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze