W poniedziałek rozegrano Mistrzostwa Makowa w tenisie stołowym. Zorganizowane przez MBP Dom Kultury w Makowie rozgrywki przyciągnęły przeszło dwudziestu zawodników i zawodniczek. Moda na ping-ponga powraca. Zawody miały charakter towarzyski. Wynik wynikiem, ale chodziło głównie o fajne, aktywne spędzenie czasu w przyjemnej atmosferze. Najważniejszy był i jest uśmiech.
W turnieju singlowym poprzez fazę grupową i pucharową wyłoniono piątkę najlepszych zawodników, którzy rywalizowali o zwycięstwo systemem każdy z każdym. W tym gronie znaleźli się Marek Świstek, Piotr Grajny, Łukasz Rymarczyk, Jacek Brożek i Maciej Melzer. Kolejność nie jest przypadkowa. Jedynym niepokonanym zawodnikiem tego dnia był Marek Świstek, który w finale po emocjonującym i niezwykle zaciętym boju pokonał Piotra Grajnego. Panu Piotrowi i klubowi ULKS Lachowice życzymy wszystkiego dobrego w rozgrywkach ligowych. Lachowice rywalizują z powodzeniem zarówno w trzeciej, jak i w piątej lidze.
- Bardzo się cieszę, że nasze święto tenisa stołowego nadal trwa. Widok makowskiej hali gromadzącej miłośników tenisa zawsze przywołuje wspomnienia, gdy cała hala była wypełniona stołami i rzeszą zawodników. W tym miejscu trzeba i należy podziękować Tobie Mateusz i każdemu, kto angażuje się w organizację nie tylko takiego turnieju jak wczoraj, ale całego życia naszej sekcji. Mamy nadzieję, że uda nam się przyciągnąć jeszcze więcej dzieci i młodzieży, bo to oni, a nie my zawodnicy w „podeszłym” wieku, są przyszłością tego sportu. I od nich zależy czy ta sekcja będzie rosła i stawała silniejsza. Jestem przekonany, że z roku na rok Mistrzostwa Makowa będą przyciągać coraz więcej zawodników. Wczorajsze zawody odbyły się w świetnej atmosferze, wyniki może i były ważne, ale miałem poczucie, że nie najważniejsze. Grunt, że każdy z nas dobrze się bawił, miło spędził czas, była też okazja wspomnień dawnych czasów tenisa, ale i poznanie nowych osób. Dziękujemy sponsorom za pomoc w rozwijaniu sekcji, zakupie sprzętu. Dzięki wam możemy rozwijać tę dyscyplinę z pożytkiem dla całego miasta – powiedział Marek Świstek.Reklama
Do rozgrywek deblowych zgłosiło się sześć zespołów. Bliski awansu do półfinału był skład Tomasz Jancarz – Maciek Zalewski, zabrakło centymetrów. Zwycięstwo przypadło parze Łukasz Rymarczyk – Jacek Brożek, którzy w finale pokonali Marka Świstka i Tomasza Czubina. W meczu o trzecie miejsce para Tomasz Sałapatek – Anna Zębol ograła siostry Kutek: Patrycję i Edytę.
- Myślę, że te mistrzostwa miały szczególną rangę, gdyż pokazały, że rywalizacja między wszystkimi zawodnikami była wyrównana i zacięta. Dziękujemy wszystkim, licznym gościom, w tym byłym zawodniczkom Halniaka, za przybycie i grę na wysokim poziomie. Jestem przekonany, że dzięki regularnym treningom kolejne mistrzostwa Makowa będą równie ciekawe i interesujące – podsumował Łukasz Rymarczyk.Reklama
- Mistrzostwa Makowa w tenisie stołowym były fantastyczną imprezą, myślę, że każdy uczestnik wracał do domu z uśmiechem na twarzy i naładowany pozytywną energią. Cieszy mnie frekwencja naszej drużyny, bo poza Arkiem i Dominiką byli wszyscy. Marek Świstek wygrał, a Łukasz Rymarczyk zajął trzecie miejsce. Odwiedzili nas również Piotr Grajny i Jacek Brożek, a więc czołowi zawodnicy klubów: ULKS Lachowice i Orawy Jabłonka. Po meczach singlowych rozegraliśmy turniej debla, który był okazją do przetestowania eksperymentalnych par. Mogę zdradzić, że w najbliższym meczu ligowym mecze deblowe na pewno zagramy w innych składach – dodał trener Halniaka, Tomasz Czubin.
Reportaż (Historia tenis stołowego)
Pierwszy mecz sezonu
Drugi mecz sezonu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze