19 lat przerwy i wystarczy. Właśnie tyle lat brakowało Makowa Podhalańskiego na tenisowej mapie województwa. Szczegółową historię, która była niezwykle bogata, opisaliśmy wcześniej. Wczoraj Halniak zainaugurował rundę jesienną V ligi wyjazdowym meczem z Orawą Jabłonka. Wygrali gospodarze, ale mecz mógł się podobać. Początek wyrównany, później górę wzięło doświadczenie i ogranie Orawy. Najważniejsze, że wróciliśmy!
- Nareszcie możemy powiedzieć udało się, mamy to. Mamy skompletowaną kadrę, jesteśmy zgłoszeni do rozgrywek, mamy gdzie trenować - nic tylko się cieszyć. Bardzo sumiennie przetrenowaliśmy okres letni. Rozgrywaliśmy mecze sparingowe z mocnymi rywalami: ULKS Lachowice, Skawa Wadowice czy Backhand Andrychów. Odwiedziła nas wyjątkowo utalentowana młodzież – Zuzia Piekarczyk (wicemistrzyni Polski w kategorii żak) i Mateusz Wiśniewski (piąty żak w kraju). Marek wygrał z Zuzią i śmialiśmy się, że teraz ten tytuł wicemistrzyni Polski w kategorii żak należy do niego. Chciałbym pokrótce przedstawić naszą drużynę. Jesteśmy zespołem mieszanym, który składa się z pięciu zawodników i trzech zawodniczek. Filarami zespołu są Marek Świstek, Edyta Kutek, Patrycja Kutek i Tomasz Sałapatek, którzy trenują z nami niemal od samego początku. Należy wspomnieć również o wiceprezesie – a funkcję tę pełni Tomek Jancarz. Nieco później dołączył do nas Łukasz Rymarczyk, który od razu stał się niesamowicie mocnym punktem i to właśnie na nim i na Marku będzie spoczywał największy ciężar zdobywania punktów. Łukasz i Marek są zawodnikami, którzy pamiętają jeszcze drużynę Halniaka sprzed 19 lat, co widać przy stole. Kolejnym zawodnikiem jest Arek Gołuszka, dołączył do nas podczas letnich przygotowań. Ostatnią zgłoszoną zawodniczką jest Dominika Dyrda, która dołączyła do zespołu kilka tygodni temu. Cieszy również coraz większa frekwencja na naszych – organizowanych też przez Dom Kultury - otwartych treningach wśród dzieci. Celem naszej drużyny na najbliższy sezon jest ogranie w lidze wszystkich zawodników i zawodniczek oraz nabranie doświadczenia, które zaprocentuje w następnych sezonach – opowiedział Tomasz Czubin.
Drużyna Halniaka dzięki wsparciu sponsorów może pochwalić się koszulkami treningowymi oraz dwoma stołami Tibhar 3000, na których można rozgrywać mecze ligowe. Szczególne podziękowania dla firmy „Dalia” z Makowa Podhalańskiego (Dariusz Włodarczyk, Marian Włodarczyk, Tomasz Włodarczyk). Dziękujemy również firmie PANEL-SOL. Koszulki treningowe zasponsorował pan Krzysztof Urbański. Dzięki Wam możemy realizować nasze cele. Mieszkańcy miasta mają nowe możliwości.
- Pierwszy mecz za nami, „pierwsze śliwki robaczywki”. Mimo porażki jestem zadowolony z postawy mojej drużyny, prawie każdy zawodnik zdobył przynajmniej pół punktu, czyli tak jak obstawiłem przed sezonem - każdego z nas stać na zwycięstwo. Zabrakło w naszych szeregach Marka, Patrycji i Dominiki. Przeciwnicy mają podobną drużynę do nas - dwóch doświadczonych i kilku młodych. Jestem pełen optymizmu przed następnym meczem, zwłaszcza, że zagramy już w pełnym składzie – ocenił Tomasz Czubin.
Kolejny mecz 4 października (poniedziałek) o godzinie 19:00 w hali sportowej w Makowie. Rywalem Victoria Nidek. Zapraszamy do kibicowania!
Orawa Jabłonka - Halniak Maków 9:5
Halniak: Łukasz Rymarczyk (2,5), Tomasz Czubin (1), Tomasz Sałapatek (1), Edyta Kutek (0,5), Arkadiusz Gołuszka

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze