Pod koniec października zeszłego roku w Newsweeku ukazał się artykuł na temat naszego rodaka Billy Wildera. Sam tytuł sugerował, że mieszkańcy Suchej Beskidzkiej nie wiedzą kim jest reżyser.
Temat Billy Wildera i jego polskich korzeni powraca jak bumerang co jakiś czas. W październiku sylwetkę filmowca postanowiła przypomnieć redakcja polskiego wydania Newsweeka. Tytuł artykułu jednak rozgrzał osoby powiązane z naszym powiatem - "Był legendą Hollywood, urodził się w Suchej Beskidzkiej. Miejscowi o nim nie słyszeli". Od razu zrobiło się gorąco w komentarzach.
Jednak w całym tekście chodziło o fakt, iż w 1996 roku, gdy do miasta przybył Dean E. Murphy, korespondent "Los Angeles Timesa", jednego z największych amerykańskich dzienników, mieszkańcy odpowiadali mu, iż nie znają słynnego Hollywoodzkiego reżysera pochodzącego z Suchej Beskidzkiej. Jedną z przepytanych osób była ówczesna właścicielka domu, w której wcześniej mieszkał Wilder wraz z rodziną. Powodem wizyty reportera były 90 urodziny reżysera, które zbiegły się z setną rocznicą nadania Suchej Beskidzkiej praw miejskich. Urząd Miasta z tej okazji zmienił nazwę ulicy Szkolnej na ulicę Billy'ego Wildera.
Szkoda, że w tytule i w promującej go zapowiedzi zabrakło informacji, że nie chodzi o współczesnych mieszkańców miasta. Cały artykuł dostępny jest w internecie dla osób subskrybujących tygodnik.
Warto tutaj zaznaczyć, że amerykańska edycja Newsweeka na swojej stronie internetowej podaje, że reżyser był pochodzenia austriacko amerykańskiego. Jednak zarówno życiorys, jak i losy słynnego gwiazdora to bardzo skomplikowana i owiana wieloma niedomówieniami sprawa.
Bliżej sylwetce Wildera przyjrzał się Edward Sochacki, który wydał książkę zatytułowaną "Pół żartem, pół serio".
- Przypominam sobie, że w czasie nadania imienia Billy Wildera pojawił się w Suchej Pewien dziennikarz. Jednak trzeba mieć świadomość ówczesnych realiów małego miasteczka oraz stan wiedzy i świadomości mieszkańców w tamtym okresie. Zwrócić należy również uwagę na kontekst historyczny - powiedział Edward Sochacki pytany o informacje zawarte w artykule.
W tym czasie po polsku nie było dostępnych żadnych opracowań dotyczących bezpośrednio tego reżysera. Według Sochackiego najlepsze, z którymi udało mu się zapoznać były w języku niemieckim.
W dzisiejszych czasach, przy wszystkich poczynionych inicjatywach, każdy mieszkaniec Suchej Beskidzkiej już wie, że w tym mieście przyszedł na świat i przez chwilę mieszkał Billy Wilder - słynny amerykański reżyser, którego filmy weszły do kanonu kinomatograficznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze