Niedawno na wniosek mieszkańców części Makowa drogowcy obniżyli ograniczenie prędkości na drodze krajowej 28 na odcinku pomiędzy Makowem a Suchą Beskidzką. Rozwiązanie nie utemperowało kierowców. Dlatego wkrótce na newralgicznym odcinku zamontowany zostanie system do odcinkowego pomiaru prędkości.
Jeszcze niedawno pomiędzy Makowem a Suchą Beskidzką można było poruszać się z prędkością 70 km/h. Mieszkańcy osiedli położonych na Dolnym Makowie zaczęli jednak domagać się jej obniżenia. Tłumaczyli to tym, że mają trudności z wyjechaniem z osiedlowych uliczek, a przede wszystkim bezpieczeństwem pieszych. Podkreślali, że wielu kierowców nie stosuje się do ograniczenia.
Petycje makowian zostały wysłuchane i od kilku miesięcy między Makowem a Suchą można jeździć z prędkością nie większą niż 50 km/h. Tyle tylko, że choć regularnie w rejonie tzw. pagórków pojawiają się policjanci, to zmotoryzowani nadal nierzadko wciskają pedał gazu w podłogę. Pojawienie się radiowozu tylko chwilowo temperuje zapędy do szybkiej jazdy. Zdarza się i tak, że kierowcy zwalniają tuż przed radiowozem, by po jego minięciu ponownie się rozpędzić ponad dopuszczalny limit.
Brak dyscypliny wśród kierowców spowodował, że zarządca drogi, choć początkowo odrzucał takie rozwiązanie, zdecydował się ustawić na krajowej 28 dwie bramy. Jedna ma stanąć w rejonie sklepu Tesco, a druga na granicy Makowa i Suchej Beskidzkiej. Zostaną na nich zamontowane kamery, które będą rejestrowały każdy samochód, a następnie obliczały średnią prędkość z jaką pokonywał odcinek pomiędzy bramami. Jeśli ta przekroczy 50 km/h Inspekcja Transportu Drogowego będzie nakładała na kierowców mandaty. Z naszych informacji wynika, że odcinkowy pomiar prędkości ma zacząć działać jeszcze przed wakacjami.
Aktualizacja (2.04.2021)
Oczywiście wczorajsza informacja dotycząca planów utworzenia pomiędzy Makowem Podhalańskim a Suchą Beskidzką odcinkowego pomiaru prędkości była prima aprlilisowym żartem. Przed jej publikacją w redakcji trwała gorąca dyskusja, czy "ustawić" do na tym odcinku, czy też na suskich Rolach. Wybór padł na bardziej prawdopodobne miejsce. Część czytelników jednak od razu nas zdemaskowała, ale nie zabrakło i takich, którzy uwierzyli, że kierowcy znajdą się pod większą kontrolą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.próg zwalniający i światła pod domem pomysłodawcy ograniczenia prędkości do 50 km/h, kierowcy, od dolnego Makowa do Tesco pchamy samochody i wypuszczamy wszystkich z podporządkowanych!
To chyba prima aprilis .tu przecież się nie jedzie tylko wlecze!
W Hucisku gmina Stryszawa powinni taki założyć. Tu pędzą ile fabryka dała i zero kontroli.
Obsadziić wyjazdy krzakami i ustawić zasłaniające płoty a potem skarżyć się że nie widać drogi. Można? -można!
Prima aprilis
próg zwalniający i światła pod domem pomysłodawcy ograniczenia prędkości do 50 km/h, kierowcy, od dolnego Makowa do Tesco pchamy samochody i wypuszczamy wszystkich z podporządkowanych!
To chyba prima aprilis .tu przecież się nie jedzie tylko wlecze!