Wczoraj informowaliśmy, że po naszej interwencji Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad „wyciszyła” sygnalizację świetlną w Makowie Podhalańskim. Dziś zgłosili się do nas mieszkańcy Suchej Beskidzkiej, którzy zmagają się z takim samym problemem z jaki niedawno mieli mieszkańcy sąsiedniego miasta.
Kilka miesięcy temu mieszkańcy rynku w Makowie Podhalańskim zgłosili naszej redakcji problem hałasu generowanego przez sygnalizację świetlną, której dźwiękowy system wspomagający osoby niewidome stawał się w nocy wyjątkowo uciążliwy. Po interwencji portalu Sucha24.pl sprawą zajęła się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Po analizie, w którą zaangażowano także Policję, zdecydowano o wyciszeniu sygnalizacji w godzinach nocnych do minimalnego poziomu. Rozwiązanie to zapewnia bezpieczeństwo osobom z dysfunkcjami wzroku i jednocześnie pozwala mieszkańcom na spokojny sen.
Po ukazaniu się informacji, że nasza interwencja przyniosła skutek, otrzymaliśmy zgłoszenie od mieszkańców Suchej Beskidzkiej, mających swoje mieszkania w rejonie skrzyżowania ulicy Mickiewicza z ul. Handlową i Przemysłową. Pożalili się, że podobnie jak dotychczas makowianie, muszą przez całą noc zmagać się z będącym nie do zniesienia „tykaniem”, bo mniej więcej taki odgłos wydają głośniki zainstalowane na sygnalizatorach świetlnych. Skarżą się, że z tego powodu mają trudności ze snem, gdyż w nocy dźwięk jest bardzo dobrze słyszalny.
Tym razem sprawa dotyczy nie drogi krajowej, lecz wojewódzkiej, więc będziemy interweniować w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Krakowie. O stanowisku lub działaniach podjętych przez ZDW poinformujemy natychmiast.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze