Wyczekiwane przez dziewięć miesięcy dziecko jest dla rodziców skarbem i oczkiem w głowie. I tak też było i jest z Emily Adamską, której rodzice gotowi się nieba przychylić. Tyle tylko, że dla mającej 1,5 roku kruszynki los nie był łaskawy…
- Przed narodzinami córeczki nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że ten mały człowiek da nam tyle szczęścia i radości, jednocześnie przynosząc strach i wiele pytań... – mówią rodzice Emily. Ich pociecha przyszła na świat w listopadzie 2019 roku. Urodziła się z wrodzoną wadą dłoni. Zdrowej osobie trudno sobie nawet wyobrazić jak poważną. Nie posiada paluszków w lewej ręce. Ponadto wystąpiła dysplazja bioderek, a także cały czas boryka się z problemem jakim jest niezrośnięta szpara międzykomorowa serca. - Zespół tych symptomów jest podstawą do podejrzeń choroby genetycznej, jednak zarówno córeczka, jak i nasza rodzina jest wciąż badana pod tym kątem – opisują sytuację rodzice malutkiej Emily.
Operacja przywrócenia funkcji chwytu w dłoni polegająca na przeszczepie jest niestety tak droga, że nie rodzice Emily nie są w stanie pokryć jej z własnych środków. - Wiemy, że Emy będzie już do końca życia niepełnosprawna, ale chcemy za wszelką cenę ułatwić jej start w życiu i przywrócić cień szansy na normalne dorastanie – mówią, prosząc wszystkich, którzy mogą ich wesprzeć, ale przede wszystkim odmienić los Emily, o pomoc finansową. - Niektóre z naszych marzeń i planów musiały zmienić kształt, ale siła i motywacja do dalszej walki o zdrowie, prawidłowy rozwój i normalne dorastanie to nasz główny priorytet! Wszystkie badania, rehabilitacja, ćwiczenia, zabiegi, konsultacje oraz leki są trudnodostępne i kosztowne – dodają.
Pamiętajmy, dobro powraca. Nawet niewielka kwota może zdziałań cuda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze