Wędrówka po górach, zmęczenie, upał, a tuż obok szlaku przepływa kusząco zimny, krystalicznie czysty strumień. Orzeźwiająca woda wydaje się darem od natury, idealnym sposobem na ugaszenie pragnienia. Nic bardziej mylnego. Taki pozornie niewinny łyk mógł kosztować życie 17-letniej turystki w słowackich Tatrach. Jej historia to dramatyczne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy wierzą, że górska woda jest zdatna do picia.
W nocy z 6 na 7 sierpnia ratownicy słowackiego Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS) otrzymali pilne wezwanie do schroniska Chaty Zamkowskiego. Pomocy potrzebowała 17-letnia dziewczyna, która cierpiała z powodu silnych skurczów żołądka i gwałtownych wymiotów. Szybko ustalono przyczynę jej stanu – wcześniej napiła się wody prosto z przepływającego w pobliżu strumienia.
Ratownicy, którzy dotarli na miejsce, udzielili nastolatce pierwszej pomocy i podali leki, po których jej stan na chwilę się poprawił. Niestety, następnego ranka jej zdrowie zaczęło się gwałtownie pogarszać. Sytuacja stała się na tyle poważna, że niezbędna była interwencja śmigłowca ratunkowego. Turystka została w ciężkim stanie przetransportowana drogą lotniczą do szpitala w Popradzie.
Ta dramatyczna interwencja jest tragicznym potwierdzeniem przestrogi, którą od lat powtarzają ratownicy górscy. Słowacka Horská Záchranná Služba po raz kolejny stanowczo podkreśla: picie wody bezpośrednio ze strumienia to ogromne ryzyko. Choć wygląda na idealnie przejrzystą i czystą, w rzeczywistości może zawierać niewidoczne dla oka zagrożenia, które prowadzą do poważnych zatruć, dolegliwości, a w skrajnych przypadkach – jak ten – stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo.
Historia 17-latki powinna być przestrogą dla każdego turysty. Zamiast ryzykować zdrowie i życie, należy zawsze mieć przy sobie odpowiedni zapas wody butelkowanej lub korzystać ze specjalistycznych filtrów do uzdatniania wody. W górach pozory często mylą, a jeden nierozważny krok może zniweczyć całą przyjemność wędrówki i doprowadzić do tragedii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze