Reklama


Koniec z tanimi przeglądami rejestracyjnymi. Wyższe ceny, zdjęcia i surowe kary za spóźnienie!

12/08/2025 19:53

Szykujcie portfele i kalendarze! Ministerstwo Infrastruktury zapowiada prawdziwe trzęsienie ziemi dla wszystkich właścicieli samochodów. Już wkrótce obowiązkowe badanie techniczne będzie nie tylko znacznie droższe, ale także bardziej rygorystyczne. To koniec z przymykaniem oka na drobne usterki i „załatwianiem” przeglądu na odległość.

Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło plan gruntownej reformy systemu badań technicznych, która uderzy kierowców po kieszeni i zmieni zasady gry w stacjach kontroli pojazdów (SKP). Zmiany mają wejść w życie we wrześniu 2025 roku. Co dokładnie nas czeka?

Po pierwsze: drastyczna podwyżka cen

Zapomnij o obecnej stawce 98 zł. Po zmianach za badanie techniczne samochodu osobowego zapłacimy 149 zł. To wzrost o ponad 50%! Jeszcze dotkliwiej podwyżkę odczują właściciele aut z instalacją gazową. W ich przypadku opłata wzrośnie ze 163 zł aż do 243 zł.

Reklama

Przedstawiciele resortu tłumaczą, że nowe stawki są urealnieniem opłat, które nie były zmieniane od lat, a podwyżka ma odzwierciedlać skumulowaną inflację od 2020 roku. Co więcej, nowe ceny mają być co roku waloryzowane o wskaźnik średniego wynagrodzenia, co oznacza, że to nie koniec podwyżek. Rząd podkreśla, że nawet po zmianach polskie stawki będą na poziomie europejskich średniaków, takich jak Węgry czy Finlandia, i wciąż daleko im będzie do cen w Niemczech czy we Włoszech.

Po drugie: koniec z „przeglądem na telefon”. Diagnosta zrobi 5 zdjęć auta

To jedna z najważniejszych zmian, która ma ukrócić proceder podbijania pieczątek w dowodach rejestracyjnych pojazdów, które nigdy nie wjechały na stację diagnostyczną. Po reformie diagnosta będzie miał obowiązek wykonania i przesłania do centralnej bazy CEPiK pięciu zdjęć każdego badanego pojazdu. Dokumentacja fotograficzna obejmie:

Reklama
  • Przód i tył samochodu,
  • Oba boki pojazdu (ujęte również po przekątnej),
  • Licznik z widocznym przebiegiem.

Takie rozwiązanie nie tylko potwierdzi obecność auta na badaniu, ale także pomoże w weryfikacji przebiegu i uniknięciu pomyłek przy jego wpisywaniu.

Po trzecie: surowe kary za spóźnienie. Nawet 600 zł!

Zapominalscy będą mieli poważny problem. Ministerstwo planuje wprowadzić dotkliwe kary finansowe za przekroczenie terminu badania technicznego. Sankcje będą rosły w zależności od długości opóźnienia:

  • Spóźnienie do 7 dni: opłata wzrośnie o 100%, co przy nowej stawce 149 zł da rachunek w wysokości blisko 300 zł.
  • Spóźnienie do 3 tygodni: opłata wyższa o 200%, czyli badanie będzie kosztować prawie 450 zł.
  • Spóźnienie o 90 dni opłata powiększona o 300% – kierowca zapłaci niemal 600 zł!

Większa reforma dla większego bezpieczeństwa

Jak tłumaczy resort, podwyżki i nowe procedury to elementy szerszej reformy mającej na celu uszczelnienie systemu i poprawę bezpieczeństwa na drogach. W planach jest również wprowadzenie nowego systemu cyklicznych szkoleń dla diagnostów, aby ich wiedza nadążała za postępem technologicznym w motoryzacji.

Reklama

Jedno jest pewne – nadchodzące zmiany to rewolucja, która dotknie każdego kierowcę. Wyższe ceny, obowiązkowe zdjęcia i dotkliwe kary za spóźnialstwo mają sprawić, że po naszych drogach będą jeździć tylko w pełni sprawne i bezpieczne pojazdy. Czas pokaże, czy reforma przyniesie oczekiwane rezultaty.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/08/2025 19:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama