We wrześniu rusza kolejny etap inwestycji PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. na trasie Sucha Beskidzka – Chabówka – Zakopane, której efektem mają być krótsze i komfortowe podróże na Podhale.
Zaraz po wakacyjnej przerwie, czyli w czwartek 1 września ekipy budowlane wrócą na kolejową zakopiankę. Rozpocznie się kolejny etap prac między Suchą Beskidzką a Chabówką i Zakopanem. Roboty w tej fazie - przewidzianej do grudnia br., będą prowadzone głównie w Osielcu, Chabówce, w Skawie oraz na szlaku Szaflary – Biały Dunajec i na stacji Zakopane.
Celem inwestycji na trasie Kraków – Zakopane jest skrócenie czasu podróży pociągiem do stolicy Tatr, zwiększenie dostępności do kolei i komfortu pasażerów oraz podniesienie poziomu bezpieczeństwa. Szacowany czas jazdy po zakończeniu inwestycji, planowanym na koniec 2023 r. wyniesie nieco ponad 2 godziny
W związku z tym od najbliższego czwartku na odcinku Kraków – Zakopane będzie zastępcza komunikacja autobusowa za pociągi Intercity. Za składy Polregio, pojadą autobusy na odcinku Sucha Beskidzka – Zakopane.
Informacje są dostępne na plakatach, portalpasazera.pl oraz na stronach internetowych przewoźników.
Modernizacja kolejowej zakopianki, prowadzona jest w ramach projektu „Prace na liniach kolejowych 97,98,99 na odcinku Skawina - Sucha Beskidzka – Chabówka – Zakopane”. Na realizację przeznaczono przeszło 1,1 mld zł netto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Taka modernizacja, przed modernizacja jechało się do Krakowa Głównego przez Kraków Płaszów gdzie w Płaszowie była zmiana kierunku jazdy i to trwało jakieś 10 min, 1h30min a teraz ta sama trasa pomijając Płaszów bo jedzie się eskapadą na Podgórzu jedzie się 1h40min
Gdyby PKP musiało utrzymać się z tego co zarobi na przewozach to już kilka lat temu skończyłyby się remonty torów, po kilka razy to samo ,ja rozumiem że to wszystko z dotacji i funduszy ,rozumiem że pasażer jest kłopotem dla koleji ,ale kiedyś skończą się darmowe dofinansowania ,a wtedy kolej padnie
Taka modernizacja, przed modernizacja jechało się do Krakowa Głównego przez Kraków Płaszów gdzie w Płaszowie była zmiana kierunku jazdy i to trwało jakieś 10 min, 1h30min a teraz ta sama trasa pomijając Płaszów bo jedzie się eskapadą na Podgórzu jedzie się 1h40min
Gdyby PKP musiało utrzymać się z tego co zarobi na przewozach to już kilka lat temu skończyłyby się remonty torów, po kilka razy to samo ,ja rozumiem że to wszystko z dotacji i funduszy ,rozumiem że pasażer jest kłopotem dla koleji ,ale kiedyś skończą się darmowe dofinansowania ,a wtedy kolej padnie