Lipiec to gorący okres startowy dla mieszkańców Powiatu Suskiego. Oprócz Aleksandry Sikory startującej w Genewie w Mistrzostwach Europy w Triathlonie, również w Mistrzostwach Europy wystartuje 12 lipca Marcin Karaś. We francuskiej miejscowości Val d"Isere odbędą się Mistrzostwa Starego Kontynentu w Ultra Sky Marathonie, czyli biegu wysokogórskim o długości 65 km i przewyższeniach 5000 metrów. Co to oznacza? Dzwoniliśmy do Marcina, który od dwóch tygodni trenuje w Chamonix, by zapytać co to jest za bieg i co oznaczają te cyfry?
- Witaj! jaka pogoda w Chamonix? Też tak upalnie jak u nas?
- Witaj! Niestety temperatura sięga 37 stopni Celsjusza..
- Można w takim razie efektywnie trenować w takich warunkach?
- Owszem..można wyjść na trening o 5 rano kiedy jest jeszcze chłodno :)
- Powiedz proszę co to jest Skyrunning i co oznaczają te przewyższenia?
- Skyrunning to biegi wysokogórskie, im bardziej pod górę i w dół tym lepiej. 5000 metrów przewyższeń w biegu, w którym wystartuję oznacza, że na dystansie 65 kilometrów muszę w pionie pokonać w górę 5000 m i tyle samo zbiec w dół. By to zobrazować można ten bieg porównać do wbiegnięcia z poziomu morza na Rysy dwa razy i zbiec tyle samo, pokonując 65 kilometrów.
- Bardzo wymagający jest ten bieg dla zawodnika?
- Według opisów znajduje się on na najwyższym poziome w ekstremalnej skali…
- Brzmi groźnie. Co jeszcze jest w nim tak trudnego co klasyfikuje go aż tak bardzo wysoko?
- Jest groźnie..Ogromną trudnością jest wysokość nad poziomem morza szczytów, na które się wybiega. Na początku trasy musimy zdobyć wierzchołek o wysokości 3653 m n.p.m. aby zaraz z niego zbiec i dalej zdobywać już troszkę mniejsze górki, takie po 2600 i 2900 m i jeszcze na końcu raz wdrapać się na 3363 m n.p.m, z którego już będziemy zbiegać do mety. Warunki atmosferyczne na tej wysokości ciśnienie, brak tlenu, śnieg i lód to dodatkowe utrudnienia z jakimi musimy się uporać.
- Jak się czujesz na te chwile? Wiem, że miałeś kontuzje po zeszłorocznych Mistrzostwach Świata, uporałeś się już z nią?
- Na szczęście jestem zdrowy jeśli chodzi o tamtą kontuzje. 11 miesięcy się z nią męczyłem, musiałem aż przez 7 miesięcy odpuścić bieganie, nie robiłem nic przez ten czas, to była ciężka lekcja cierpliwości i pokory. Trenuje dopiero od 2 marca, bardzo krótko, za krótko.. Straciłem właściwie ten sezon, plan trzyletni przesunął się o rok ale cóż, tak już w sporcie bywa. Postawiłem sobie za cel jeszcze w październiku kiedy nie trenowałem, że pojadę na ME i droga przez kontuzję dzięki temu stała się łatwiejsza, cel mobilizuje i daje nadzieję.
W dojściu do zdrowia pomógł mi fizjoterapeuta Patryk Włosiak, geniusz jeśli chodzi o terapie manualna. To jemu zawdzięczam powrót do biegania. Dobrze, że mamy takiego człowieka na terenie powiatu. Jeśli ktoś potrzebuje genialnego fizjoterapeuty to Patryka można znaleźć w AD Dent Suskim Centrum Medycznym.
- Ilu Polaków startuje w tym biegu?
- Bieg jest obstawiony przez cały Salomon Suunto Team Poland w składzie Magda Łączak, Marcin Świerc, Paweł Dybek i Piotr Hercog. Sami najlepsi ultra górale w Polsce. Magda była trzecia rok temu na MŚ a Marcin ósmy. Tydzień temu Marcin był 4 w Pucharze Świata w Chamonix i w klasyfikacji generalnej zajmuje obecnie trzecie miejsce. Miałem okazje wspierać go na trasie tego morderczego biegu o długości 80 km. Więc jest nas w sumie pięciu.
- Czego można Ci życzyć przed startem?
- Wiele tu nie zdziałam trenując dopiero od dwudziestu tygodni, pewnie przywiozę wiele doświadczeń dzięki temu, że trenuje tu z zawodnikiem Salomon Suunto Team Poland Marcinem Świercem. Można mi życzyć bym wrócił zdrowy i na jesień w pełni sił zaczął przygotowania do sezonu 2016.
- Więc życzę Ci tego z całego serca!
- Dziękuje bardzo!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze