Wczoraj po raz czwarty mieszkańcy Jordanowa wspólnie ruszyli na miejskie ulice i w mniej uczęszczane miejsca, aby usunąć z nich zalegające w rowach, potokach i zakamarkach śmieci. Wszystko w ramach akcji „Sprzątanie Miasta Jordanowa”, którą zainicjował Ludwik Wojdyła.
Wzorem lat poprzednich akcja spotkała się z dużym odzewem mieszkańców, choć nigdy nie jest tak żeby nie mogło być lepiej. Patronat na nią objął ponownie burmistrz miasta Andrzej Malczewski, który nie tylko zachęcał do udziału w niej, ale i sam zakasał rękawy. - Jak co roku dziękuje wszystkim uczestnikom. Dziękuje także Panu Ludwikowi Wojdyła za inicjatywę i współpracę. Apeluje kolejny raz do "sprawców" takich akcji - jeśli potrafimy kupić „chipsy”, to myślę, ze nie będzie problemem ani wysiłkiem donieść puste opakowanie do kosza – mówi Andrzej Malczewski, burmistrz Jordanowa.
Wśród biorących udział w porządkowaniu wspólnej przestrzeni miejskiej nie zabrakło Stanisława Bednarza, prezesa Towarzystwa Miłośników Ziemi Jordanowskiej, który wraz ze znajomymi „zajął się” odcinkiem Rynku do Zielonej Willi. Gromadząc „trofea” dokonał ich klasyfikacji i analizy preferencji oraz gustów. - 9 worków śmieci. Największym powodzeniem wśród małpek cieszy się cytrynówka, z piw tylko te smakowe lub najtańszy żubr, oprócz tego kubki po kawie, tacki, worki. puszki po napojach energetyzujących – wylicza Stanisław Bednarz. I choć jest zadowolony z efektów zbiórki, to ma też mniej radosne spostrzeżenia. - Czysta ulica, a tym co zza szyb samochodu stukali się w głowę, przez dobroduszność nie powiem kto. Odpowiem stuknijcie się sami w głowę. Dbajmy o nasze miasto, nie wstydźmy się podnieść śmiecia z ulicy. Chcemy mieszkać czysto – przekazuje przesłanie.
Stanisław Bednarz zwraca uwagę, że jest kilka punktów newralgicznych. To okolice składu używanych samochodów, okolice nieistniejącej brązowej willi, pojemników PCK, ruin domku drewnianego przed zielona willą. - Dziękuję bardzo wszystkim zaangażowanym w dzisiejszą akcję. Niestety co roku niestety ten sam problem, może jakimś straszakiem byłyby foto pułapki? Z drugiej strony jak pokazała dzisiejsza akcja takich foto pułapek byłaby potrzebna spora ilość – dopowiada Adam Nizioł, inny z uczestników zbiórki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze